
Na ostatnią edycję Młodej Estrady „Zegarmistrzowie” przybyli punktualnie. Już na ich próbie akustycznej widać było, że robią to, co kochają. Uśmiechy nie schodziły im z ust. Chyba po raz pierwszy na „Estradzie” przed sceną pojawiła się spora grupa fanów zespołu i od pierwszego taktu zaczęła się zabawa. Miło zdziwił mnie fakt, iż jak na zespół istniejący od niespełna roku, fani śpiewali wspólnie „zegarmistrzowskie” utwory. Okazało się, że Zegarmistrz Czasu dorobił się w Częstochowie swojego fan klubu. Czytaj więcej »




