Żużlowcy Eltroksu Włókniarza Częstochowa podczas prezentacji przedsezonowej
4/2021

Pobierz PDF

WŁÓKNIARZ W NOWYM WYDANIU

Jeśli pandemia nie stanie na przeszkodzie, to już 11 kwietnia żużlowcy Eltroksu Włókniarza Częstochowa zainaugurują tegoroczny sezon ekstraligowy na czarnym torze.


Poprzedni rok nie był dla zespołu „włókniarzy” udany. Na niepowodzeniu zaważyły przede wszystkim kwestie dotyczące przygotowania toru i powstały na tym tle głośny konflikt między byłym już szkoleniowcem częstochowian, Markiem Cieślakiem a prezesem Włókniarza, Michałem Świącikiem. W całej tej zawierusze ucierpieli po pierwsze sami żużlowcy, po drugie - kibice spodziewający się, że ich pupile będą w stanie zająć któreś z miejsc na podium. Skończyło się na niesmaku, zawieszeniu licencji toru i dopiero piątej pozycji częstochowian w całych rozgrywkach.


Eltrox Włókniarz pisze już jednak nowy rozdział swojej historii. Bez Cieślaka, ale z dwoma nowymi zawodnikami: Bartoszem Smektałą, który trafił do Częstochowy z Unii Leszno oraz Kacprem Woryną, rybniczaninem, który po ligowym spadku ROW-u postanowił kontynuować swoja przygodę z czarnym sportem we Włókniarzu.


Trzecim nabytkiem „lwów” jest Duńczyk, Jonas Jeppesen, zawodnik utalentowany, ale jeszcze bez okazałego dorobku sportowego. Zgodnie z wprowadzonymi nowinkami regulaminowymi, zajmie on miejsce w składzie przewidziane dla żużlowca do lat 24. Jeppesen stał się w ubiegłym roku prawdziwym bohaterem meczu na zapleczu ekstraligi, w którym jego poprzedni klub Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski w dramatycznych okolicznościach pokonał Winner Apatora Toruń 46:44. Duńczyk, występujący z pozycji rezerwowego, wywalczył wówczas komplet 15 punktów, czym zdumiał wszystkich fachowców. To ten wyczyn utorował mu drogę do bram ekstraklasy. Na dodatek Jeppesen znalazł prawdziwego mentora w osobie częstochowianina, Krzysztofa Nygi, od lat pracującego w roli mechanika z czołowymi żużlowcami naszej ligi.


Włodarze Eltroksu Włókniarza jak co roku przeprowadzili przed inauguracją rozgrywek okazałą prezentację zespołu. Tym razem, dla zapewnienia pełnego bezpieczeństwa, wszystko odbywało się zdalnie – za pośrednictwem łączy internetowych.


W Częstochowie spore nadzieje wiąże się nie tylko z silnym składem „lwów”, ale również nowym szkoleniowcem Piotrem Świderskim. Ten były zawodnik m.in. Sparty Wrocław pojawił się w parku maszyn Włókniarza już pod koniec ubiegłego roku. I wydaje się, że wprowadził sporo spokoju w szeregach jeźdźców Włókniarza, nieco zniesmaczonych efektem ubiegłorocznych zmagań pod taśmą.


Pracę z młodzieżą w dalszym ciągu prowadził będzie Sławomir Drabik. Przez lata był gwiazdą polskich (i nie tylko) torów, a dziś stał się prawdziwym nauczycielem młodzieży Włókniarza. To pod jego trenerskim okiem postępy poczynił junior Mateusz Świdnicki, który w ubiegłym roku wywalczył stałe miejsce w podstawowym składzie biało-zielonych.


Obok dorosłego żużla szansę na szybki rozwój ma miniżużel, który wreszcie będzie mógł korzystać z wyremontowanego obiektu przy ul. Brzegowej. Najmłodsi żużlowcy szkolą się też w Rędzinach, gdzie całkiem prężnie działa Uczniowski Klub Sportowy Speedway Rędziny. Rychło więc możemy się spodziewać w dorosłym żużlu wyczekiwanych młodych „lwiątek”.


Andrzej Zaguła