CGK 2/2020

Pobierz PDF

Jura czy Wyżyna?

W czasie podróży zawsze należy mieć otwartą głowę. Warto równocześnie odpoczywać, cieszyć się przyrodą i zdobywać wiedzę. Ten artykuł otwiera nowy cykl, poświęcony naszemu pięknemu regionowi, który ma pomóc usystematyzować różne informacje dotyczące Jury i zachęcić do jej poznania w ramach nieoczywistych wycieczek. Rozpoczynamy od podstawowych spraw, aby w trakcie czytania kolejnych tekstów nasza wiedza systematycznie i naturalnie się nawarstwiała.


Zanim wyruszymy z Częstochowy na jurajski szlak, warto przypomnieć sobie fundamentalne kwestie. Wszelka aktywność ludzka na danym terenie wynika z jego geograficznych i geologicznych uwarunkowań. Nazw Jura nawiązuje do utworów geologicznych pochodzących z okresu o tej samej nazwie. Ich pas, przy którym znajduje się Częstochowa, ciągnie się od okolic Poznania, daleko za Kraków. Wykształcone w nich jaskinie – ukryte przed wzrokiem piechurów - znajdują się pomiędzy Wieluniem a Krakowem (m.in. stąd określenie „Jura Krakowsko-Wieluńska”). Przez dekady rozbudzały one wyobraźni wielu śmiałków. Inne ciekawe obiekty to malownicze skałki, które majestatycznie i gęsto ozdabiają krajobraz między dwiema stolicami Polski duchową oraz średniowieczną – m.in. stąd określenie „Jura Krakowsko-Częstochowska”. Słowo „Jura” bywa używane zamiennie z określeniem wyżyny. To drugie jest jednak zwrotem czysto geograficznym.


Geografowie w trakcie swoich badań nad powierzchnią Ziemi starają się łączyć podobne do siebie obszary, nadając im jednocześnie nazwy. Przy okazji rozdzielają je od tych o innym charakterze. Powołując się na autorytet guru polskiej geografii, Jerzego Kondrackiego, można powiedzieć, że najwięcej atrakcji turystycznych pomiędzy Wieluniem a Krakowem znajduje się kolejno w następujących mezoregionach: Wyżynie Wieluńskiej, Obniżeniu Górnej Warty, Wyżynie Częstochowskiej, Wyżynie Olkuskiej, Rowie Krzeszowickim oraz Garbie Tenczyńskim.


Zapraszamy zatem na wycieczkę po wszystkich mezoregionach Jury!


Wyjeżdżając z miasta al. Marszałkowską, przetniemy Góry Kawie należące do WYŻYNY WIELUŃSKIEJ. Rozciąga się ona pomiędzy Wieluniem a Częstochową i jest stosunkowo płaska. Dzięki temu, przemierzając ją, możemy dać odpocząć oczom i podziwiać widoki uprawnych pól, wybijających się z horyzontu osiedli ludzkich czy kompleksów leśnych. Jest to świetne miejsce dla rowerzystów głodnych wolnych, pozbawionych wzniesień przestrzeni. Taki charakter sprzyja też meandrowaniu rzek, które tworzą swoistą mekkę dla kajakarzy. Jej wizytówką jest Załęczański Park Krajobrazowy koło Działoszyna.


Z kolei na wysokości Lasu Aniołowskiego możemy zauważyć, że znajdujemy się powyżej wytyczającego przed nami linię horyzontu Mirowskiego Przełomu Warty. Ten zaś stanowi część OBNIŻENIA GÓRNEJ WARTY - wiodącego właśnie stąd, ku źródłom wspomnianej rzeki w Zawierciu. Rzeka ze swą doliną sprzyjała gospodarczemu rozwojowi regionu. Prosty teren umożliwił poprowadzenie tędy Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej czy Gierkówki. Łatwa dostępność komunikacyjna w pobliżu wody, niezbędnej dla wielu zakładów, doprowadziła również do powstania licznych obiektów przemysłowych, takich jak papiernia w Myszkowie czy zalew w Poraju na potrzeby Huty Częstochowa. Na kueście jurajskiej w Żarkach, przy ruinach kościoła p.w. św. Stanisława, znajduje się punkt widokowy, z którego możemy podziwiać panoramę doliny.


Wspomniana kuesta jurajska, górując nad okolicą, wyznacza wyraźną, zachodnią granicę WYŻYNY CZĘSTOCHOWSKIEJ. Ta ciągnie się od Mirowskiego Przełom Warty po doliny Białej Przemszy i Szreniawy w okolicach Olkusza. Dzięki licznym jaskiniom znana była już ludziom w epoce kamienia. Skały z tej okolicy upodobali sobie natomiast budowniczowie średniowiecznych zamków np. w Olsztynie, Mirowie, Bobolicach czy zamku Ogrodzienieckiego, przez co połowa Szlaku Orlich Gniazd znajduj się na obszarze Wyżyny Częstochowskiej. Dzięki bogatej rzeźbie terenu stanowi ona wizytówkę całej Jury. Jednym z ciekawszych i bardzo fotogenicznych miejsc jest Góra Zborów w Podlesicach nieopodal Kroczyc.


Kierując się dalej na południe, warto zatrzymać się na punkcie widokowym Dąbrówka, nieopodal Chechła. Rozpościera się stąd widok na Pustynię Błędowską, podobno największą w Europie. Przecina ją Biała Przemsza, za którą znajduje się WYŻYNA OLKUSKA z miastem, od którego wzięła nazwę. Sam Olkusz znany jest z wydobywanego srebra, które w średniowieczu przyczyniło się do rozwoju miejscowości. Pamiątkami z tego okresu są mury miejskie i wieńczący olkuski rynek gotycki kościół św. Andrzeja.


Kolejnym mezoregionem jest RÓW KRZESZOWICKI, rozciągnięty na linii wschód-zachód i biorący swą nazwę od jednej z większych miejscowości na tym obszarze. Jako zapadlisko tektoniczne znajduje się poniżej okolicznych terenów. Dzięki temu zbiera wodę ze strumieni płynących Dolinkami Podkrakowskimi do Krzeszówki, która wraz ze swym biegiem staje się Rudawą i płynie w kierunku Wisły. Jadąc zgodnie z obranym przez nas kierunkiem, warto zatrzymać się na chwilę w Tenczynku, w pobliżu ul. idokowej i nacieszyć się pięknymi pejzażami.


Kolejny i ostatni mezoregion to GARB TENCZYŃSKI. Jego najwyższe wzgórze zwieńczone jest zamkiem Tenczyn w Rudnie. Świetny widok na tę warownię rozpościera się ze ścieżki wiodącej kilkadziesiąt metrów po jej zachodniej stronie. Ciekawostką jest to, że wzgórze jest pozostałością wulkanu. Można by rzec, że tak właśnie wygląda „wybuchowy kraniec Jury”.


Daniel Zalejski