Zdjęcie teatru im. A.Mickiewicza i rysunkowa karykatura Henryka Kluby
7/2021

Pobierz PDF

BALLADA LUDOWA

W częstochowskim teatrze swoje kariery zaczynali albo rozwijali wybitni twórcy. Jednym z nich był Henryk Kluba – reżyser filmowy, aktor, ale także pedagog. Dziś kojarzony przede wszystkim z Łódzką Szkołą Filmową.


Henryk Kluba urodził się w 1931 r. w Przystajni, nieopodal Częstochowy. Swoje pierwsze kroki aktorsko-reżyserskie stawiał w Częstochowie, w Studium Teatralnym przy Teatrze im. Adama Mickiewicza. Dopiero w roku 1959 ukończył reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi. Zanim zaczął swoją filmową przygodę, próbował dziennikarstwa w częstochowskiej edycji „Dziennika Łódzkiego”. Również reżyseria nie była jego pierwszym wyborem związanym z filmem. Zaczynał jako aktor w szkolnych filmach Romana Polańskiego – „Dwóch ludziach z szafą” i „Ssakach”. Dopiero potem przyszedł czas na reżyserię, a raczej na pełnienie roli asystenta czy współpracownika reżysera np. u Janusza Morgensterna przy filmie „Życie raz jeszcze” czy Jerzego Skolimowskiego przy realizacji „Walkoweru”. Jeszcze w trakcie studiów Kluba realizował etiudy filmowe, zarówno dokumentalne, jak i fabularne. Jego filmem dyplomowym było „Ocalenie” - adaptacja noweli Aleksandra Ścibora-Rylskiego, zatytułowanej „Morze Sargassa”.


Pierwszym pełnometrażowym, wyreżyserowanym samodzielnie przez Klubę filmem, był obraz „Chudy i inni” (z 1966 r.), do którego scenariusz napisał Wiesław Dymny – do końca życia bardzo ceniony przez reżysera, a ostatnio przypomniany w książce Moniki Wąs „Dymny. Życie z diabłami i aniołami”. Kluba dostał za ten film nagrodę im. Andrzeja Munka dla najlepszego debiutu, ale prawdziwe uznanie
przyniósł mu drugi film – „Słońce wschodzi raz na dzień” (nakręcony w 1969 r., pokazany dopiero w 1972 r.). Była to pierwsza w kinie polskim opowieść o buncie ludowym zagrana przez aktorów-amatorów. Film zdobył aż cztery nagrody na festiwalu w Łagowie, był też pokazywany w Cannes w sekcji Quinzaine des Realisateurs. Aleksander Jackiewicz – znany wówczas krytyk filmowy – porównywał ten obraz do „Łąk Bieżeńskich” Eisensteina i poetyckich filmów Paradżanowa. Kilka kolejnych filmów wyreżyserowanych przez Klubę nie tylko nie spodobało się publiczności, ale ostatecznie
sam reżyser był z nich niezadowolony. Po tak dużym sukcesie dwóch pierwszych obrazów, presja (także czasowa) była ogromna i niestety wpłynęła niekorzystnie na jakość filmów. Poza tym cenzura i ogólny klimat w czasach PRL raczej nie sprzyjały twórcom, którzy nie gloryfikowali władzy.


Wzory ludowe, opowieść o ludziach prostych i ich codziennych troskach były ważne dla reżysera, co widać także w jego kolejnych filmach, takich jak: „Opowieść w czerwieni” czy „Sowizdrzał świętokrzyski”. Ostatni film fabularny Henryka Kluby - „Gwiazda Piołun” jest zaś nieco oniryczną opowieścią o ostatnich dniach życia Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego). W późniejszych latach Kluba niemal całkowicie poświęcił się pracy pedagoga w łódzkiej filmówce. W latach 1978-1981 i 1993-1996 był dziekanem wydziału reżyserii, a w latach 1982-1990 i 1996-2002 rektorem tej uczelni. Studenci wspominali go jako wymagającego, ale bardzo dobrego nauczyciela.


Warto pamiętać, że w drugiej połowie lat 60. XX w., kiedy Kluba już całkiem na serio zaczynał swoją przygodę z filmem, debiutowali także m.in.: Krzysztof Zanussi, Wojciech Solarz, Andrzej Żuławski, Marek Piwowski. Krytycy próbowali znaleźć wspólny mianownik twórczości młodych reżyserów oraz stworzyć coś w rodzaju grupy pokoleniowej i tak właśnie narodziło się tzw. trzecie kino, które miało nastąpić po Polskiej Szkole Filmowej i stać się hasłem rozpoznawczym dla młodych reżyserów. To, co wyróżniało Klubę, to rodzaj poetyki nawiązującej do ballady ludowej, której akcja dzieje się w przestrzeni zamieszkiwanej przez „obieżyświatów i łapserdaków, cwaniaków i łazęgi” (jak pisał wówczas Jerzy Płażewski). W roku 1998 Henryk Kluba został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za działalność dydaktyczną, a także Medalem Komisji Edukacji Narodowej i odznaką Zasłużony Działacz Kultury. Był członkiem Stowarzyszenia Filmowców Polskich, a w latach 1987-1989 należał do Komitetu Kinematografii.


Reżyser zmarł w Koninie, w nocy z 10 na 11 czerwca 2005 r., podczas Ogólnopolskiego Konkursu Filmów Amatorskich OKFA, gdzie przewodniczył obradom jury. 19 stycznia 2007 r. w łódzkiej Alei Gwiazd została odsłonięta jego gwiazda. W tym samym roku studenci Realizacji Programów Dziennikarskich w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi wyprodukowali film „Było pięciu Klubów”, który jest wspomnieniem Henryka Kluby. Film pokazano na Festiwalu „Łodzią po Wiśle” w roku 2008.


sg


Karykatura autorstwa Stanisława „Ibisa” Gratkowskiego ze zbiorów Muzeum Kinematografii w Łodzi

full-GRAFIKA_NA_KONIEClipiec.jpg