Rysunkowy portret braci Krzemińskich z kinematografem i panorama Częstochowy
7/2021

Pobierz PDF

TROPEM... CZĘSTOCHOWSKICH KIN

Poszukując inspiracji do spaceru śladami dawnych kin, zgłosiłem się po pomoc do Juliusza Sętowskiego z Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy. Dzięki niemu w moje ręce trafiła książka Agnieszki Pobratyn - „Zjawiska kultury filmowej w Częstochowie do 1939 roku”. Autorkę tej niemal czterystustronicowej pozycji możemy śmiało nazwać w tym miesiącu naszą przewodniczką. Podróżując jej tropem, poprowadzę Was skrótem przez kilka subiektywnie wybranych lokalizacji, reprezentujących różne okresy czasowe w historii częstochowskich kin.


Za symboliczne narodziny kinematografii na świecie uważa się grudzień 1895 r. Wiąże się to z pierwszą publiczną projekcją z wykorzystaniem aparatu braci Lumière, która wieńczyła dotychczasowe wysiłki wielu inżynierów i eksperymentatorów. Polskim odpowiednikiem francuskich pionierów kinematografii byli bracia Krzemińscy. Odegrali oni niebagatelną rolę w historii kultury na ziemiach polskich, w tym również Częstochowy.


Okres jarmarczny


Pierwszy kinematograf, al. Najświętszej Maryi Panny 65


Mieszkańcy naszego miasta rozpoczęli przygodę z ruchomym obrazem w 1900 r. Wtedy właśnie bracia Krzemińscy po raz pierwszy przybyli do Częstochowy ze swoim wędrownym kinem. Mimo istnienia obiektów, które można było zaadaptować na potrzeby seansów, postanowili wybudować drewniany budynek na posesji przy al. NMP 65. Projekcje rozpoczęto w maju i planowano je zakończyć 15 sierpnia, wraz z ustaniem głównej fali pielgrzymkowej. Nie zawsze jednak da się opanować ogromne rzesze rozmodlonych, przepełnionych endorfinami i adrenaliną, pielgrzymów. W tamtym roku, na fali sakralnego uniesienia - mimo zakazu ojców paulinów - pątnicy postanowili uczcić zakończenie swej peregrynacji tradycyjnymi fajerwerkami. Te sięgnęły wieży jasnogórskiej, która 15 sierpnia stanęła w płomieniach i zaczęła osuwać się na ziemię. Wieść o tym zdarzeniu obiegła cały kraj, przedłużając zarówno sezon pielgrzymkowy, jaki i działanie pierwszego w naszym mieście kina, które zakończyło swą działalność dopiero pod koniec września 1900 r.


The Royal Palace, ul. Waszyngtona


Po dwuletnich przygotowaniach, w 1909 r. odbyła się w Częstochowie Wystawa Przemysłu i Rolnictwa. Była największym tego typu wydarzeniem na ziemiach polskich przed I wojną światową. Prezentowało się na niej ponad 660 wystawców i szacuje się, że odwiedziło ją od 500 do 750 tys. zwiedzających. Zdając sobie sprawę ze skali przedsięwzięcia, bracia Krzemińscy zorganizowali na terenie wystawy kinematograf, który był zlokalizowany przy końcu dzisiejszej ul. Waszyngtona. Wywołał on na tyle duże poruszenie, że „za pokazywanie obrazów sprzeciwiających się poczuciu moralności” został nawet na chwilę zamknięty przez policję. Incydent ten nie zraził jednak braci, którzy z czasem postanowili osiedlić się w Częstochowie na dobre.


I wojna światowa


Corso, al. Najświętszej Maryi Panny 27


W czerwcu 1914 r. kolejny kinematograf zawitał do miasta. Właściciel Corso, Jan Gorzelak wychwalał specjalnie przygotowane wnętrze, które miało zapewniać komfort najwyższej próby. Nie zabrakło tutaj
specjalnej wentylacji czy nowoczesnych ubikacji. Mogąca pomieścić kilkuset widzów sala oferowała nowy rodzaj jakości – były nawet specjalne loże dla ważnych person. Lokalizacja nad legendarną cukiernią Władysława Jackowskiego, gdzie stołował się m.in. Władysław Biegański, dodawała jeszcze więcej prestiżu. Projekcje bywały uatrakcyjniane m.in. przez muzykę na żywo. Ważnym elementem oferty kulturalnej były również dni przeznaczone wyłącznie na prezentację sztuk teatralnych. Z powodu wybuchu wojny nastąpiła krótka przerwa w działalności kina, ale wstrzymało ono działalność jedynie do października. Mimo wysokiej jakości świadczonych usług, lokal dotrwał tylko do marca 1916 r. Z czasem pod tym adresem zaczęło działać kino „Odeon”, które przeniosło się tu spod numeru 43.


Dwudziestolecie międzywojenne


Legun, al. Najświętszej Maryi Panny 12


Mimo postępującego po wojnie zubożenia mieszkańców, kultura filmowa miała się w Częstochowie całkiem dobrze. W lipcu 1920 r., w legendarnym ogrodzie Wolbergów przy al. NMP 12, urządzono projekcje kinematografu wojskowego. Organizował je Batalion Zapasowy 27 Pułku Piechoty, a dokładnie podporucznik Wacław Gogut. Na otwarciu tej inicjatywy koncert dała orkiestra wojskowa, a całkowity dochód miał na stałe być przeznaczony na uniwersytet żołnierski oraz inwalidów. Choć repertuar nie wyróżniał się specjalnie na tle pozostałych obiektów w mieście, to szczytny cel przyczynił się do dobrej frekwencji. Budynek był świetne przystosowany do funkcjonowania w okresie letnim. Gdy nadszedł październik, zwiastując pogorszenie warunków pogodowych, przeniesiono działalność do budynku przy ul. Szkolnej 12 (dziś Dąbrowskiego). Przemianowany w 1922 r. na kino młodzieżowe, lokal działał z przerwami do 1924 r.


Po przełomie dźwiękowym


Stylowy, al. Najświętszej Maryi Panny 27


Iluzjony musiały być odpowiednio przystosowywane do przyjmowania dużej liczby gości oraz wyposażane w niezbędny do realizacji programu sprzęt. Dlatego, jeśli jakimś kiniarzom powinęła się noga, to zazwyczaj szybko znajdowali się chętni, by przejąć miejsce i technikę oraz spróbować tchnąć nowego ducha w stare miejsce. Tak też było w omawianym przypadku. Kwiecień 1933 r. przyniósł kres najstarszemu lokalnemu kinu „Odeon” braci Krzemińskich. Okazję tę wykorzystał Wacław Gogut, wprowadzając tam „Stylowy”. Seans otwarcia stał się nie lada gratką, była to bowiem pierwsza w mieście projekcja z dźwiękiem zapisanym bezpośrednio na taśmie filmowej. Film „Każdemu wolno kochać” w reżyserii Mieczysława Krawicza cieszył się olbrzymim powodzeniem. A walka o widza była zacięta, chociażby z sąsiedzkim „Grand Kinem”. Kres działalności „Stylowego” przyniósł dopiero wybuch II wojny światowej.


Daniel Zalejski


full-GRAFIKA_NA_KONIEClipiec.jpg