Pomnik Henryka Sienkiewicza w okularach przeciwsłonecznych i z słuchawkami
9/2021

Pobierz PDF

TROPEM... ROCKA LAT 80. XX W.

Uczennice i uczniowie Zespołu Szkół Przemysłu Mody i Reklamy im. W. S. Reymonta w Częstochowie z pewnością darzą swojego dyrektora Dariusza Zająca sporą sympatią. Przede wszystkim dlatego, że jest on wspaniałym, otwartym i życzliwym człowiekiem. Ja jednak na przewodnika naszej wycieczki wybrałem go ze względu na jego wkład w rozwój rockowej tkanki miasta. Wszystko zaczęło się, gdy Dariusz Zając był w wieku swoich wychowanków. Zapraszam na spacer tropem jego wspomnień.


Kino Bałtyk

ul. Ogrodowa (przy dawnym browarze)


Kino Bałtyk było jednym z kultowych w mieście. Chodziło się tam zarówno po to, by „ukulturalnić się”, jak i po to, by po prostu spędzać czas w trakcie wagarów. Miejsce to posiadało niepowtarzalny charakter. Widownia chętnie komentowała wydarzenia na ekranie. Szczególnie ożywiała się przy scenach walki, dopingując bohaterów niczym kolegów podczas bójki w bramie. Część gości nie stroniła od alkoholu nawet w czasie seansów. Widzowie mieli również towarzystwo w postaci szczurów. Jednym słowem - było to miejsce i środowisko ze specyficzną aurą. Nasz bohater trafił tam po raz pierwszy, będąc uczniem ósmej klasy szkoły podstawowej. Wspomina, że „trzeba było mieć trochę odwagi, żeby tam wejść”. Nieco później, w czasach licealnych, Dariusz Zając pojawiał się w „Bałtyku” z kolegami z zespołu T.Love, Muńkiem i Słoniem, by w ramach odskoczni od lekcji podziwiać miny Gojko Mitićia w niemieckich westernach o Winnetou.


IV Liceum Ogólnokształcące im. H. Sienkiewicza

al. Najświętszej Maryi Pany 56


Ten najprawdopodobniej najsłynniejszy częstochowski „ogólniak” zyskał ogólnopolską sławę dzięki utworowi „IV Liceum” zespołu T.Love. Kapelę pierwotnie tworzyli uczniowie wspomnianej szkoły. To właśnie w niej zagrali swój pierwszy oficjalny koncert. Miało to miejsce podczas studniówki w 1982 r., gdy uprosili główny zespół, aby móc wystąpić w trakcie imprezy. Zagrali m.in. „Ogolone kobiety” inspirowane „Medalionami” Zofii Nałkowskiej - co jest dowodem na to, że od samego początku nie stronili od trudnych tematów. Załoga - Dariusz „Kamień/Skała” Zając, Zygmunt „Muniek” Staszczyk, Jacek „Słoniu” Wodecki z IVb oraz Janusz Knorowski z IIIc - grała na tyle mocno, że bębny Słonia po prostu się rozjechały… To był prawdziwy łomot, który został przyjęty nieziemskimi owacjami. Udało się rozbujać nawet grono pedagogiczne.


Klubokawiarnia Empik

ul. Dąbrowskiego 1


W latach 80. XX w. panowała wyjątkowa atmosfera. Częstochowskie licea miały swoje miejsca, w których młodzież spędzała czas, nawiązując i rozwijając przyjaźnie. Sienkiewiczacy przesiadywali w Empiku, nieopodal swojej szkoły. Przychodziło się tam zwykle na pączka i herbatę, ze względu na popularność miejsca pochłaniane w ogromnych ilościach. Przy małym bufeciku siedzieli starsi panowie, czytając gazety wieszane na drewnianych listewkach, a usytuowana obok księgarnia dodawała całości uroku. Seniorzy zwykli spoglądać podejrzliwie na głośną młodzież w granatowych mundurkach. Klubokawiarnia Empik była miejscem, w którym dzięki zagranicznej prasie można było nawiązać kontakt z Zachodem. Sporą popularnością cieszył się też polski miesięcznik muzyczny „Non Stop”, wywierający duży wpływ na gusta młodzieży. Decydował on w dużej mierze o tym, czego słuchano wtedy na walkmanach. W Empiku młodzi zakładali też własne zespoły, choć część z ich spotkań funkcjonowała bardziej jako spotkania koleżeńskie, w ramach których pisano teksty, tworzono okładki i marzono o koncertowaniu, a mniej faktycznie grano. Ponadto wystarczyło zmienić stolik i już się było w innym zespole. Na miejscu można było się również natknąć na wielu muzyków np. Janusza Yaninę Iwańskiego czy rodzinę Pospieszalskich.


Akademickie Centrum Radiowe Pryzmaty

ul. Akademicka 5


Radio Pryzmaty powstało przy Politechnice Częstochowskiej pod koniec lat 50. XX w. Początkowo obsługiwało wyłącznie Dom Studencki 1, z czasem rozwinęło się na kolejne akademiki. W latach 60. zostało uznane za jeden z najlepszych studenckich radiowęzłów, obok warszawskiego i gdańskiego. Nieco później, dzięki uprzejmości Faziego, tamtejszego realizatora, zespół T.Love miał w Pryzmatach pierwszą sesją nagraniową. Powstała wówczas kaseta na tzw. „setkę”, która umożliwiła grupie występ na legendarnym festiwalu w Jarocinie.


Wakans

ul. Racławicka 2


Wakans, usytuowany tuż przy placu Biegańskiego, był kultowym miejscem. To tam chadzano na dyskoteki, na które szykowało się najlepsze perfumy i dbało, aby nie palić byle czego. Warto było pod Pewexem zdobyć parę dolarów, za które kupowało się zagraniczne papierosy, by później zaszpanować na dyskotece. Po swoich pierwszych występach w Jarocinie chłopaki z T.Love otrzymali za sprawą kierownika Wakansu zgodę na granie prób w małej salce. Jako że ćwiczyli głównie w niedziele, a okna wychodziły wprost na kościół św. Jakuba, zdarzało wsię, że i sam proboszcz był ich - niekoniecznie zachwyconym – słuchaczem.


Daniel Zalejski