Dzieci podczas zajęć umuzykalniających
11/2021

Pobierz PDF

LUDZIE KOCHAJĄ MUZYKĘ

Muzyka odpręża, dodaje energii, uspokaja – można powiedzieć, że ma dobroczynne działanie na każdy stan umysłu” – przekonuje Magdalena Mirowska, organizatorka i realizatorka audycji umuzykalniających w Filharmonii Częstochowskiej im. Bronisława Hubermana.


Michał Wilk: Rozmawiamy w kontekście muzyki poważnej i edukacji muzycznej dzieci. Zacznijmy więc od pytania o to, czy dzieci w ogóle lubią muzykę poważną?


Magdalena Mirowska: Rozmawiamy w kontekście muzyki. Określenie „poważna” nakierowuje na skojarzenia: trudna, smutna, stara, nudna i nieciekawa. Muzyka od zawsze była tworzona po to, aby oddziaływać na emocje, wzbudzać uczucia słuchaczy. Dlatego wolę określenie „muzyka klasyczna”. Klasyczna, bo wykonywana na instrumentach klasycznych i super, że możemy jej słuchać w czasie rzeczywistym. A odpowiadając na drugą część pytania: ludzie kochają muzykę! Dzieci, młodzież i dorośli cały czas słyszą „głosy” świata, układające się w melodie. Muzyka towarzyszy nam co dzień. Różne dźwięki dobiegają do naszych uszu: śpiew ptaków, tupanie sąsiadów z góry rano przed pracą, dźwięki komunikacji miejskiej, radio w samochodzie. Dla dzieciaków – przedszkolaków i uczniów – spotkanie z muzyką wykonywaną „na żywo” to naprawdę super przeżycie. Niesamowicie spontanicznie reagują – naśladują grę muzyków, podrygują do rytmu, z dużą łatwością można rozpoznać to, co je interesuje, a co nudzi. Tu nie ma „muzyki poważnej”, tu jest muzyka, która wpływa na emocje. Młodsi słuchacze są bardzo ciekawi, starsi troszkę z dystansem zasiadają na krzesłach, ale po kilku minutach okazuje się, że i ośmioklasiści chętnie przystępują do naszych muzycznych zabaw.


Zapewne dzieci są równie, a może nawet bardziej, wymagającymi słuchaczami, co dorośli...


Podczas naszych audycji dzieci mogą wyjątkowo blisko obcować z żywą muzyką i instrumentami. Nie tylko słuchają, ale i wykonują określone ćwiczenia rytmiczne oraz eksperymentują z instrumentami. Czasami jednak ze strony młodej publiczności padają pytania, które rzeczywiście bywają kłopotliwe, odpowiedź na nie bywa trudna… Dzieci są wymagające, nie można się przy nich przejęzyczyć, pomylić, na koncertach dla nich nie może pojawić się jakieś zamieszanie czy nerwowa sytuacja. Wszystko musi dziać się w założonym rytmie.


Edukacja dzieci zaczyna się od edukacji samych dorosłych, którym muzyka poważna czy muzyka klasyczna kojarzy się w określony, nie zawsze pozytywny, sposób. Przekonanych nie trzeba przekonywać, jak więc przekonać tych nieprzekonanych?


Edukacja muzyczna jest elementem edukacji powszechnej, ale myślę, że podobnie jak edukacja plastyczna, jest rzeczywiście przez niektórych rodziców zrzucana na tak zwany „boczny tor”. Na lekcji muzyki wystarczy zaśpiewać piosenkę czy zagrać coś na dzwonkach, na lekcji plastyki narysować obrazek i jest piątka. Tak to wyglądało lata temu – luźne lekcje, na których właściwie niczego się nie uczy. Wymagania programowe w dzisiejszej szkole zupełnie odbiegają od tego stereotypu. Aktualnie lekcja muzyki nie ogranicza się tylko do śpiewania piosenek, ale prowadzi także do przyswojenia wiedzy o epokach, instrumentach, kompozytorach, gatunkach itd. Natomiast trudno przekonać nieprzekonanych. Jeśli dla kogoś określenie „muzyka poważna” ma negatywne zabarwienie, to raczej nie widzę argumentów, które spowodują zmianę nastawienia. Myślę, że wynika to z pewnej ignorancji – wszak np. ogromna część muzyki filmowej to według „definicji” muzyka poważna – grana przez orkiestrę, na tradycyjnych instrumentach, a mimo to jest chętnie słuchana. Niestety, pierwsze „sparzenie się” bardzo często blokuje otwartość na drugą próbę.


Muzyka pojawia się najpierw w domu, potem w szkole. Na co więc powinniśmy zwrócić uwagę, jako rodzice czy opiekunowie dzieci, chcąc zachęcić je do słuchania lub nawet wykonywania tego rodzaju muzyki?


Osobiście uważam, że muzyka – jako zjawiska dźwiękowe – pojawia się w chwili naszych narodzin. I na pewno dobrze jest, gdy w domu obecna jest muzyka klasyczna, która stanowi przecież niezgłębione źródło dla muzykoterapii, więc pozytywnie wpływa na naszą psychikę. Muzyka odpręża, dodaje energii, uspokaja – można powiedzieć, że ma dobroczynne działanie na każdy stan umysłu. W dzisiejszych czasach jest wiele możliwości, by wybrać z ogromnej internetowej płytoteki to, co nas interesuje. Nie trzeba być znawcą muzyki, aby odnaleźć coś dla siebie.


Jedną z instytucji, która w tym pomaga, jest Filharmonia Częstochowska. Jakie działania podejmuje w tym zakresie?


Nasza Filharmonia ma trzy propozycje edukacyjne dla młodych słuchaczy: dla najmłodszych - przedszkolaków i uczniów klas młodszych - co miesiąc, w sali kameralnej odbywają się audycje umuzykalniające; do starszych klas adresowany jest cykl „Feel Harmony – poczuj klimat”, w sali koncertowej. Oprócz tego Filharmonia organizuje również audycje w terenie, w ramach których to my dojeżdżamy do szkół, przedszkoli i domów kultury.


Załóżmy jednak, że ktoś nie chce lub nie może iść do filharmonii na koncert, zapisać dziecka na warsztaty, zajęcia dodatkowe czy do szkoły muzycznej. Co możemy zrobić, aby zaszczepić w najmłodszych zamiłowanie do muzyki?


Cóż, jeśli ktoś nie ma ochoty pójść na koncert, to po prostu nie idzie i myślę, że żadne argumenty tu nie zadziałają. Na szczęście dzieci mają trochę taką „strukturę gąbki” i nasze regularne z nimi spotkania powodują, że młodzi słuchacze „nasiąkają” muzyką. Często w mojej pracy, w czasie rozmów z nauczycielami, dowiaduję się, że ich podopieczni rozpoczęli naukę gry na różnych instrumentach i że jest to między innymi nasza, czyli Filharmonii zasługa, bo my „tak regularnie przyjeżdżamy i dzieciom się te nasze koncerty bardzo podobają”. Każdy z nas ma swoją ścieżkę powołania, a ja bardzo się cieszę, że mogę niektórym młodym słuchaczom wskazać jedną z dróg.


full-1200x400symfoniczna.jpg