Rysunkowa orkiestra symfoniczna z częstochowskim ratuszem w tle
11/2021

Pobierz PDF

TROPEM... WĘDRUJĄCEJ ORKIESTRY

Mogłoby się wydawać, że muzyka klasyczna koniecznie potrzebuje wnętrz akustycznie idealnych, takich jak chociażby sala koncertowa Filharmonii Częstochowskiej. W takiej oprawie każdy koncert jest niebywałym wydarzeniem, a publiczność ma poczucie, że jest elitą smakującą najlepsze dania w najlepszych warunkach. Ta aura elitarności może jednak trochę zawęża krąg odbiorców, onieśmielając osoby niemające wcześniej styczności z tą wyjątkową formą sztuki. Dlatego trzeba pamiętać, że muzyka klasyczna jest uniwersalnie piękna, że każdy jest w stanie czerpać przyjemność z jej słuchania. Biorąc pod uwagę ten i wiele innych powodów - czasem tak prozaicznych, jak remonty – muzycy Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Częstochowskiej wielokrotnie dzielili się ze słuchaczami swym kunsztem, występując poza główną siedzibą.


W podróż tropem wędrujących symfoników zabierze nas człowiek z impresariatu naszej Filharmonii - Dariusz Madejski. Mówi on: „To bardzo ważne, że możemy wyjść do ludzi, którzy sami na koncert do Filharmonii zapewne nie przyszliby. Poszerzamy w ten sposób grono odbiorców, a w działalności orkiestry chodzi też o to, aby krąg słuchaczy muzyki klasycznej się poszerzał”. Sprawdźmy zatem, gdzie można było spotkać muzyków z Filharmonii Częstochowskiej im. Bronisława Hubermana.


Błonia Jasnogórskie

zachodnie rubieże parków Staszica i 3 Maja


W 1991 r. w Częstochowie odbywały się Światowe Dni Młodzieży, gromadząc ponad półtora miliona wiernych. W trakcie wieczornego czuwania z papieżem Janem Pawłem II oprawę muzyczną zapewniała nasza Orkiestra Symfoniczna, ze sceny tuż obok ołtarza polowego. Natomiast w 2005 r., w ramach obchodów 350. rocznicy obrony Jasnej Góry w trakcie Potopu Szwedzkiego, zorganizowano widowisko „Częstochowska Victoria”. Wśród ponad 300 wykonawców znaleźli się też symfonicy z naszej Filharmonii. Wydarzenie było transmitowane przez telewizję krajową oraz skierowane do Polonii na całym świecie.


Sala Rycerska

północna część kompleksu jasnogórskiego


Bohaterowie naszego tekstu w swej muzycznej misji nie zatrzymali się tylko na progu Jasnej Góry. W ramach cyklu „Koncerty przy świecach” wielokrotnie grali we wnętrzu jej Sali Rycerskiej. Wyjątkowość tych spotkań polegała między innymi na tym, że prezentowano tam – nierzadko premierowo - utwory z muzycznych zbiorów Biblioteki Jasnogórskiej. Była to niebywała okazja, aby ożywić część nut z jej ogromnego archiwum, m.in kompozycje Amando Ivančica. Czasami stawiano też na zupełnie nieznane nazwiska, które melomani poznawali dzięki tym spotkaniom. Wszystkie te perełki z bibliotecznej kolekcji wydobywał ojciec Nikodem Kilnar.


Kościół Rektoracki

al. Najświętszej Maryi Panny 56


Część „Koncertów przy świecach” odbywała się również w III Alei, w wybudowanym w XIX w. kościele sióstr Mariawitek. W jego pięknym wnętrzu, oświetlonym promieniami słońca wpadającymi przez witraż z wizerunkiem Archanioła Michała, panuje wyjątkowa aura. Bliskość artystów i słuchaczy tworzy kameralną atmosferę, wzmacnianą przez kontakt wzrokowy i niemalże wyczuwalne wibracje.


Akademickie Centrum Kultury - Klub Politechnik

al. Armii Krajowej 23/25


Czas remontu budynku Filharmonii – w latach 2010–2012 - był wielkim wyzwaniem organizacyjnym dla instytucji. Zachowanie ciągłości jej działalności wymagało sporej gimnastyki logistycznej. Na szczęście z pomocą przyszedł Klub Politechnik, gdzie mógł być realizowany repertuar. Zdarzało się, że zadania Klubu i Filharmonii nakładały się na siebie, wówczas palmę pierwszeństwa otrzymywał gospodarz. Niemniej jednak, przez trudne miesiące remontu to właśnie tu Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Częstochowskiej znalazła swoją scenę. Doceniali to wierni melomani, którzy, choć tęsknili za swoim „domem”, to w Akademickim Centrum Kultury czuli się po prostu dobrze.


Galeria Jurajska

al. Wojska Polskiego 207


W okresie remontu liczne koncerty dla całych rodzin odbywały się również w głównym holu Galerii Jurajskiej. Niedzielne poranki muzyczne cieszyły się wielką popularnością. W tamtym czasie niedziele były jeszcze handlowe, więc słuchaczami stawali się często przypadkowi klienci galerii. Wielu z nich spontanicznie przyłączało się do publiczności i dawało się porwać muzyce. Po raz kolejny okazało się, że muzyka symfoniczna ma olbrzymią moc magnetyczną. Repertuar był oczywiście starannie dobierany pod to nietypowe miejsce i okoliczności.


Plac Biegańskiego


Główny plac naszego miasta wielokrotnie gościł filharmoników. Jedną z ważniejszych okazji były zawsze Dni Częstochowy. Wychodzenie w plener z muzyką klasyczną jest zarówno wielką przyjemnością, jak i wyzwaniem. Bardziej frywolna atmosfera grania „pod chmurką” ma swoją nieoczywistą magię. Przejawia się ona na różne sposoby, w tym chociażby w spontanicznym zrywaniu się par do tańca, czego w gmachu instytucji raczej się nie obserwuje.


Stary Rynek


Rynek Starego Miasta po rewitalizacji ma wiele atrakcji, nie tylko kolekcję nietuzinkowych rzeźb balansujących Jerzego „Jotki” Kędziory. W jednym z narożników placu, z szerokich schodów prowadzących do najnowszego obiektu Muzeum Częstochowskiego, powstał swoisty amfiteatr. Koncerty w tym miejscu stanowią nowe doświadczenie dla muzyków Orkiestry Symfonicznej, bowiem miejsce jest bardzo ciekawe i - jak się okazało - dobrze przystosowane do grania muzyki na żywo. Mimo pewnej obawy o dźwięk, który na dworze potrafi uciekać, okazało się, że ta nieco zamknięta przestrzeń świetnie nadaje się do organizacji koncertów. W tym roku grano tu między innymi w ramach Letniego Jurajskiego Festiwalu Muzycznego.


Daniel Zalejski


full-1200x400symfoniczna.jpg