4/2020

Pobierz PDF

JURAJSKA AKADEMIA: JURAJSKIE JASKINIE

Nasza Jura słynie nie tylko z malowniczych skał, ale również z tajemniczych jaskiń – jedne i drugie są efektem zjawisk krasowych. Państwowy Instytut Geologiczny informuje o prawie dwóch tysiącach jaskiń na terenie Wyżyny Śląsko-Krakowskiej. Większość z nich znajduje się na linii Wieluń-Kraków. Sześć z nich jest udostępnionych dla ruchu turystycznego – to znaczy, że ktoś czuwa nad naszym bezpieczeństwem w zamian za zakup biletu.


JASKINIA GŁĘBOKA

Góra Zborów, Podlesice, www.podlesice.org.pl

Znajduje się na terenie rezerwatu przyrody Góra Zborów, pośród Kruczych Skał. Jako jedyna jaskinia w województwie śląskim jest udostępniona dla ruchu turystycznego. Mierzy prawie 200 metrów długości i jest w niej ponad 20 metrów różnicy wysokości między skrajnie położonymi punktami. Nazwę nadał jaskini Kazimierz Kowalski, który w 1948 r. jako pierwszy wykonał jej dokumentację. Na potrzeby przemysłu szklarskiego, do lat 50. XX wieku, wydobywano z niej - jak z wielu innych jaskiń na Jurze – kalcyt, zwany szpatem. Od niego górnicy jaskiniowi zwani są szpatowcami.


JASKINIA NIETOPERZOWA

Jerzmanowice, www.jaskinianietoperzowa.wordpress.com

Wśród okolicznych jaskiń wyróżnia się stosunkowo dużym siedliskiem nietoperzy. Posiada korytarze o długości prawie pół kilometra, a jej największa sala, dostępna dla zwiedzających, ma około 30 metrów długości i 20 metrów szerokości. Ponieważ jaskinia jest zjawiskowa i dość łatwo dostępna, została doceniona i wykorzystana w taki filmach, jak polskie „Ogniem i mieczem” czy bollywodzki „Bangistan”.


JASKINIA WIERZCHOWSKA GÓRNA

Wierzchowie, www.jaskiniawierzchowska.pl

Prawie kilometr długości korytarzy tworzy tę wspaniałą jaskinię. Już w XIX wieku była ona miejscem badań naukowych prowadzonych przez Jana Zawiszę i Gotfryda Ossowskiego. Dzięki nim dowiedzieliśmy się trochę o tutejszym neolitycznym osadnictwie. W namulisku tej jaskini, podobnie jak w wielu grotach jurajskich, odnaleziono też kości zwierząt żyjących tu wiele tysięcy lat temu, w tym niedźwiedzi jaskiniowych.


GROTA ŁOKIETKA

Ojcowski Park Narodowy, www.ojcowskiparknarodowy.pl

Największa ze znanych i jedna z dwóch udostępnionych jaskiń w Ojcowskim Parku Narodowym. Ma ponad 300 metrów długości. W czasach I wojny światowej służyła za kryjówkę m.in. mieszkańcom Czajowic. Jest chyba najbardziej znaną polską jaskinią i tym samym najbardziej rozsławioną atrakcją Parku. Popularność zawdzięcza m.in. legendzie, według której w średniowieczu polski król Władysław Łokietek ukrywał się tam przed królem czeskim Wacławem II. Echem tej historii są nazwy poszczególnych części jaskini: „Sypialnia”, „Kuchnia” czy „Kominek”. Według legendy wejście do jaskini zostało zamknięte pajęczą siecią, która zmyliła pościg za naszym królem. Owa pajęczyna, jako symbol, wciąż strzeże wejścia do tej tajemniczej groty.


JASKINIA CIEMNA

Ojcowski Park Narodowy, www.ojcowskiparknarodowy.pl

To druga jaskinia z dwóch udostępnionych do zwiedzania na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego. Cały system grot ma tu ponad 200 metrów długości. Znajduje się około 65 metrów nad Doliną Prądnika. Dawniej, wraz ze swoimi tarasami, stanowiła świetny punkt obserwacyjny dla myśliwych. Była przy tym miejscem trudno dostępnym, co zapewniało bezpieczeństwo jego pradawnym mieszkańcom. Wiadomo, że 60-50 tys. lat p.n.e. w jaskini tej żyli neandertalczycy, których możemy tu obecnie spotkać jako bohaterów specjalnej ekspozycji. Miejsce to jest jednym z najcenniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce


SMOCZA JAMA

Kraków, Wawel, www.wawel.krakow.pl

Pieczara o długości prawie 300 metrów, z około osiemdziesięciometrową trasą. Prowadzi do niej klatka schodowa w dawnej studni, z której jeszcze w XIX w. pobierano wodę. Jaskinia ta owiana jest legendą. Jej historia mówi o tym, że była kryjówką Smoka Wawelskiego, obecnie ziejącego ogniem nieopodal wyjścia z pieczary. Największa komora jaskini służyła swego czasu za magazyn oraz salę biesiadną karczmy, znajdującej się tuż obok, nad Wisłą


Sześć wypunktowanych powyżej jaskiń udostępnionych jest do bezpiecznego eksplorowania przez turystów. Niemniej, prawie wszystkie groty na Polskiej Jurze można zwiedzić pod okiem specjalistów, po wcześniejszym przeszkoleniu i wyposażeniu w profesjonalny sprzęt. Taternictwo jaskiniowe, zwane grotołażeniem jest sportem ekstremalnym o bardzo wysokim ryzyku; brak znajomości bądź nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa mogą być katastrofalne w skutkach. Zachęcam do rozpoczynania swojej przygody z podziemnych światem w jednym z klubów jaskiniowych, zwanych speleoklubami. Tam zadbają o nasze bezpieczeństwo oraz pokażą, jak troszczyć się o bardzo delikatne środowisko jaskiń - w tym o stan nacieków tworzących się przez tysiące lat, które czasami bywają zrywane i niszczone przez nieodpowiedzialnych turystów, zapewne z powodu braku świadomości o bezcennej, przyrodniczej wartości tych jaskiniowych tworów.


Pragnę zaznaczyć, że podejścia do jaskiń znajdują się nierzadko na pochyłym terenie, często skalnym bądź zasypanym liśćmi, co - jak pokazuje praktyka - może prowadzić do niebezpiecznych wypadków. Nie znając planu jaskini, możemy wpaść do jej pionowego ciągu, skąd - jeżeli nawet przeżyjemy - z powodu braku zasięgu nie będziemy mogli zadzwonić po pomoc. Warto pamiętać, że jaskinie cały czas żyją i może zdarzyć się jakieś osunięcie, bądź zerwanie głazu. Zawsze warto mieć obok siebie bardziej doświadczonego przewodnika. Jaskiń nigdy nie zwiedzamy w pojedynkę! Niezależnie od tego zalecam, by zawsze przed wyprawą zapoznać się z planem jaskini oraz używać możliwie dokładnych map terenu (w skali np. 1:10 000) dla zyskania pewności, że wchodzimy do tego otworu, do którego planowaliśmy wejść. Warto pamiętać, że nawet jeżeli jaskinie nie znajdują się na terenach prawnie chronionych, to są one wciąż miejscem bytowania nietoperzy. Wszystkie ich występujące w Polsce gatunki są objęte ochroną. Jednocześnie miejsce ich przebywania - w tym jaskinie - są prawnie chronione w okresie od 15 września do 15 kwietnia. Zatem, jeżeli nie mamy pewności, czy możemy w tym okresie wejść do danego obiektu... po prostu tego nie róbmy. Pamiętajmy, że wybierając się na łono natury, to my jesteśmy gośćmi lokalnej fauny i flory i musimy uszanować cudzy dom.


Daniel Zalejski