Logo miesięcznika CGK

SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny
Archiwalna fotografia artysty grawera Lucjusza Cyganowskiego z żoną Franciszką na tle kamienicy
2/2019

Pobierz PDF

GRAWER-ARTYSTA

W początkach XX w. i w dwudziestoleciu międzywojennym swoje pracownie w Częstochowie prowadziło kilkunastu grawerów. Najznakomitszym z nich był mistrz Lucjusz Cyganowski.

Do Częstochowy przybył w roku 1906 z Warszawy, gdzie praktykował u najlepszych mistrzów grawerstwa. Swoją pracownię artystyczno-grawerską otworzył w kamienicy (zwanej obecnie mieszczańską) u zbiegu II Alei (nr 24) i ulicy Teatralnej (nr 11) (od 1917 r. ul. Kościuszki). Lokal zajmowany przez jego warsztat znajdował się na parterze budynku od strony ulicy Teatralnej (w tym miejscu znajdują się teraz magazyny apteki).

Wyjątkowej urody odznaki, przypinki metalowe i medale, które wychodziły spod jego ręki szybko ugruntowały jego czołową pozycję na rynku częstochowskim. Nie zrujnowała jej nawet afera kryminalna z 1909 r., w którą został zaplątany. Mowa tu o głośnej w Częstochowie (a także na ziemiach polskich) sprawie Damazego Macocha – zakonnika jasnogórskiego, który dokonał licznych kradzieży i oszustw, a także zabójstwa w klasztorze. Według akt sądowych Cyganowski: „wbrew obowiązującemu prawu wygrawerował pieczęć urzędnika stanu cywilnego parafii Parzymiechy na bezpośrednie zamówienie Macocha wiedząc, że ten nie jest proboszczem w Parzymiechach i do obstalowania pieczęci upoważnienia nie miał”. Cyganowskiego skazano za to na 7 dni aresztu.

W ciągu kilkudziesięciu lat twórczej aktywności, ten mistrz grawerstwa wykonał setki odznak, odznaczeń oraz medali. Po latach znakomicie dokumentują one funkcjonowanie różnego rodzaju miejscowych organizacji, klubów, stowarzyszeń, a także lokalne wydarzenia społeczne, kulturalne i sportowe. Obok wyjątkowych, artystycznych realizacji, w pracowni Lucjusza Cyganowskiego wykonywano też prace bardziej prozaiczne: wycinano pięknie kaligrafowane napisy na obrączkach, pierścionkach, zegarkach, czy też na metalowych plakietkach przytwierdzanych do jubileuszowych nagród czy uroczystych prezentów (w sztuce kaligrafii wyspecjalizował się syn Cyganowskiego – Jan). Pracownia Lucjusza wykonywała również inne prace: żetony sportowe, plakietki do sztandarów, pamiątkowe albumy, monogramy, pieczęcie, a także tzw. psie numerki, które dokumentowały wniesienie opłaty miejskiej za posiadanie czworonoga. Przedmioty, które wyszły spod ręki mistrza cechuje niezwykła precyzja. Ich wykonanie było czasochłonne. Przez cały okres swojej działalności grawer utrzymywał wysoki poziom wykonania. Nie ulegał pokusie łatwego zarobku – np. wykonywania tandetnych, szybko sprzedających się przedmiotów związanych z kultem religijnym.

Pracownia Cyganowskiego posiadała piece emalierskie, dzięki którym można było pokrywać kolorową emalią niektóre wyroby. Mimo upływu wielu dziesiątek lat przepiękne barwy emalii na odznakach nadal mogą cieszyć oczy. Lucjusz Cyganowski zmarł 1 III 1943 r. w Częstochowie (w wieku 61 lat), został pochowany na cmentarzu Kule. Grobowiec rodzinny, w którym spoczął, wskutek decyzji władz cmentarza, został zlikwidowany. Po śmierci grawera przez dwadzieścia kilka lat (do 1967 r.) zakład prowadzi syn Jan.

Szereg artystycznie wykonanych przez Lucjusza Cyganowskiego prac znajduje się w zbiorach częstochowskich: w Muzeum Częstochowskim, a także u prywatnych kolekcjonerów – Andrzeja Patrzyka i Andrzeja Paszty. W roku 2013 ukazała się książka (autorstwa A. Paszty i J. Sętowskiego) „Oznaki częstochowskie Lucjusza Cyganowskiego”. W 2014 r. oddział częstochowski Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego złożył wniosek o nazwanie jednej z ulic Częstochowy imieniem grawera. Wniosek został rozpatrzony pozytywnie, jednak Cyganowski nadal czeka na swoją ulicę.

Juliusz Sętowski