Logo miesięcznika CGK

SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny
5/2020

Pobierz PDF

Kronikarz miasta

Na początku kwietnia odszedł od nas Zbisław Janikowski, postać znana zwłaszcza osobom interesującym się historią i kulturą Częstochowy. Choć nie posłuchamy już jego opowieści o mieście, to z pewnością pamięć o nim i jego spuścizna z nami pozostaną.


Przedstawienie sylwetki Zbisława Janikowskiego w kilkunastu zdaniach to trudne zadanie. Jak on o Częstochowie, tak o nim samym można pisać wiele. Jako barwna i aktywna postać zasłużył sobie na miano osobistości, wobec której trudno ograniczyć się do kilku stwierdzeń, mogących pobrzmiewać zbytnią oczywistością czy banałem. Mimo wszystko, chcąc jednak podjąć się próby charakterystyki tej postaci, z pewnością wypadałoby określić ją mianem serdecznego, ciepłego i uprzejmego człowieka, inteligentnego i obdarzonego niesamowitą pamięcią obserwatora otaczającej nas rzeczywistości, a do tego niezwykle spostrzegawczego i przenikliwego krytyka życia Częstochowy.


Zbisław Janikowski urodził się w lipcu 1939 roku, w Częstochowie. Tu dorastał i pobierał nauki, choć studia ukończył na Politechnice Łódzkiej. Po zakończeniu pracy zawodowej jako włókiennik, zajął się tym, co go – jak sam przyznawał – najbardziej bawiło i korciło, czyli pisaniem. Główną bohaterką swoich opowieści uczynił Częstochowę. I choć nie posłuchamy już barwnych gawęd o przeszłości, często przesiąkniętych osobistymi przeżyciami, to w zamian pozostaje bogata spuścizna, dzięki której Zbisław Janikowski wciąż z nami jest. Należą do niej książki takie, jak „Moje dni Częstochowy”, „Częstochowy historie mniej znane”, „Częstochowa między wojnami”, „Nowe baśnie, legendy i opowieści z dziejów Częstochowy i okolicy” czy też „Moja Częstochowa w PRL, mój PRL w Częstochowie”, o której pisaliśmy w styczniowym numerze „CGK”.


Janikowski mówił, że lubi być przekorny. Dlatego na liście jego publikacji znajdziemy teksty satyryczne, jak chociażby te, które ukazywały się w „Zeszytach” Organu JTPTZJ, czyli Jednoosobowego Towarzystwa Popierania Twórczości Zbisława Janikowskiego, ale też książkę „Z pamiętnika rozwodnika...” czy „Pieską książkę kucharską...” (obie z ilustracjami Tomasza Wolskiego). Trzeba ponadto wymienić książki dla dzieci, jak np. te poświęcone miejscom: „Jasna Góra”, „Leśniów”, „Olsztyn” i „Bobolice”, czy tematom związanym z tradycją, świętami i religią: „Boże Narodzenie”, „Święty Mikołaj”, „Święta Wielkanocne”, „Ojcze Nasz… i inne polskie modlitwy” (wszystkie z ilustracjami Artura Nowickiego).


Janikowski to jednak nie tylko pisarz czy publicysta (popularyzował wiedzę na temat dziejów naszego miasta i regionu na antenach rozgłośni radiowych i łamach lokalnej prasy, np. w czasopiśmie „Aleje 3”), ale też scenarzysta filmowy (pisał scenariusze do filmów dokumentalnych produkowanych przez Kas Film i RM Group Produkcja Filmowa) oraz bardzo aktywny animator życia kulturalnego Częstochowy. Współpracując z Ośrodkiem Promocji Kultury „Gaude Mater” i Muzeum Częstochowskim, prowadził cykl spotkań „Zbisław Janikowski rozmawia z…”. Stworzył także wiele słynnych Szopek Noworocznych, które, z charakterystycznymi dla autora ironią i humorem, rozprawiały się z częstochowskimi wydarzeniami minionego roku.


Jego aktywność, inspirujący wkład oraz poświęcenie dla kultury i historii Częstochowy zostały docenione. Wyróżniono go m.in. Złotym Krzyżem Zasługi, Odznaką Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” i srebrną Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Śląskiego. W 2012 roku otrzymał Nagrodę Miasta Częstochowy za całokształt działalności twórczej w dziedzinie literatury. W grudniu 2019 roku odebrał prestiżową Nagrodę Województwa Śląskiego im. Karola Miarki. Warto więc zachować jego osobę i twórczość w pamięci. Tym bardziej, że dzięki Zbisławowi Janikowskiemu wiemy o Częstochowie i o sobie samych zdecydowanie więcej.

mw