Logo miesięcznika CGK

SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny
7/2020

Pobierz PDF

ŚWIDNICKI PIERWSZĄ REWELACJĄ SEZONU

Zawodnicy Eltroksu Włókniarza Częstochowa kapitalnie rozpoczęli tegoroczny sezon żużlowy. Sezon niezwykły, bo naznaczony pandemią, która zmusiła organizatora rozgrywek do przesunięcia ich inauguracji na czerwiec. I choć pierwsze dwie rundy zmagań o tytuł mistrzowski rozgrywane były bez udziału publiczności, to emocji na torze nie zabrakło.


Drużyna Marka Cieślaka potwierdziła, że w rozgrywkach zaliczana będzie do grona głównych faworytów do mi - strzostwa kraju. Wyjazdowa wygrana częstochowian nad Falubazem Zielona Góra (59:31) wzbudziła szczególny za - chwyt sympatyków czarnego sportu w Częstochowie. Nic dziwnego, zielonogórzanie nie zwykli oddawać pola rywalom na własnym obiekcie, a tak wysokie niepowodzenie, jak w potyczce z „włókniarzami” spotkało ich – co skrzętnie zauważyli kronikarze speedway’a – 30 lat temu, gdy w podobnych rozmiarach nie sprostali Apatorowi Toruń.


Prawdziwą rewelacją początku sezonu w zespole Eltroksu Włókniarza jest Mateusz Świdnicki. Częstochowski junior chwalony jest wszędzie, choć jeszcze rok temu byli tacy, którzy wróżyli mu, że popadnie w przeciętność. Tymczasem nastolatek, z niewielkiego Zagórza w gminie Janów, uwodnił, że w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych.


Tonowałbym wszystkie buńczuczne nastroje. Faktycznie, sezon zaczął rewelacyjnie, ale nie chciałbym, żeby zainteresowanie, które powstało wokół jego osoby spowodowało, że wytworzona zostanie na nim zbyt wielka presja – podkreśla trener „lwów”, Marek Cieślak.


Przez kilka ostatnich sezonów Świdnicki mógł czuć wsparcie nie tylko klubowych włodarzy, ale też zwykłych sympatyków żużla. Starliśmy się, żeby jego kariera nie potoczyła się tak, jak kariera kilku jego kolegów, którzy jak szybko pojawili się na torze, tak szybko z niego zniknęli – tłumaczy jeden z nich, Piotr Rojek. – Dlatego wykładaliśmy nawet własne pieniądze, by pomóc Mateuszowi.


W ubiegłym sezonie Świdnicki terminował w klubie z Krosna. I, jak widać, wyszło mu to na dobre. Z występu na występ prezentował się coraz lepiej – przyznaje prezes Wilków Krosno, Grzegorz Leśniak. – To bardzo poukładany młody człowiek, któremu ani w głowie jakieś gwiazdorzenie. Wprost przeciwnie. Dużo w nim skromności i pokory. A to ważne cechy w przypadku tak młodego sportowca.


Coraz częściej pojawiają się głosy, że świetna dyspozycja Świdnickiego to zasługa Sławomira Drabika. Były dwukrotny Indywidualny Mistrz Polski na żużlu i Drużynowy Mistrz Świata z wielką starannością zadbał o styl jazdy juniora z Częstochowy. Świdnicki dziś pokonuje kolejne wiraże tak, jak swego czasu czynił to jego mentor.


Prezes Eltroksu Włókniarza, Michał Świącik nie kryje zadowolenia z postępów Świdnickiego: To dla nas naprawdę miła niespodzianka, choć już podczas przedsezonowych jazd treningowych było widać, że Mateusz uczynił wielki postęp. Dlatego staramy się mocno inwestować w jego sprzęt. Na tę chwilę korzysta z silników przygotowanych przez znanego na całym świecie specjalisty, Duńczyka Flemminga Gravesena.


W lipcu biało-zielonych czekają dwa niezwykle trudne spotkania. 12 lipca Eltrox Włókniarz zmierzy się z Motorem Lublin. 26 lipca, także przed własną publicznością, podejmować będzie aktualnych mistrzów Polski, ekipę Fogo Unii Leszno.


Andrzej Zaguła