Aktualności

30 kwietnia 2018
Kobiecy kwestionariusz: Anna Sosna
[zdjęcie aktualności]

 

Edukacja jest jej pasją, nie tylko zawodem. Potwierdzeniem tego są tytuł „Nauczyciela Roku 2011”, przyznawany przez Głos Nauczycielski i Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz „Certyfikat European Language Label - Europejski Znak Innowacyjności”. Za swój największy sukces uważa nominację do Nagrody im. Ireny Sendlerowej za naprawianie świata, w 2016 roku.

K – jak kobieta

Wydaje mi się, że doszłyśmy do momentu, w którym kobiety mogą być takie, jakie chcą. Jeśli któraś z nas chce się realizować w domu – świetnie! Są trendy promujące bycie dobrą mamą, perfekcyjną panią domu. Dla tych z nas, które z kolei chcą się realizować zawodowo - też są takie możliwości. Dodatkowo obyczajowo wreszcie możemy robić dużo więcej. Oczywiście zauważam pewne ograniczenia i marzę o tym, aby te granice między mężczyznami i kobietami ostatecznie runęły. Kobiecie wciąż czegoś nie wypada, kobieta czegoś nie powinna...

O – jak optymizm

Jestem optymistką, tego nauczyło mnie życie. To jest bardzo ważne, żeby się nie poddawać, tylko iść do przodu. Cały czas sprawdzać, co można z siebie wyciągnąć, nawet w trudnej sytuacji. Każda przeszkoda to dla nas trening. Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby siąść i płakać, bo coś się stało. Zawsze w takich sytuacjach robię krok do przodu i staram się spojrzeć na to pod innym kątem.

B – jak Żywa Biblioteka

To fantastyczny projekt. Jego pomysłodawcą jest Ronni Abergel z Danii. Gdy jego przyjaciel doświadczył aktu przemocy, wraz z grupą znajomych doszedł do wniosku, że to efekt stereotypów i braku tolerancji, więc postanowili jakoś zareagować. Wpadli na pomysł organizowania spotkań z różnymi ludźmi po to, żeby ich poznać - pożyczyć na półgodzinną rozmowę, tak jak się wypożycza książkę. W "księgozbiorze" były osoby wyznające różne religie, niepełnosprawne itd. Forma takich spotkań szybko zaczęła się rozpowszechniać również w innych krajach. Jest także obecna w Polsce, co więcej, bijemy rekordy w ilości zorganizowanych żywych bibliotek. Ja też biorę udział w ich organizacji. Ubolewam tylko nad tym, że w Częstochowie organizowanie takich spotkań idzie bardzo opornie i tak mało osób na nie przychodzi.

I – jak Islandia

Trafiłam do tego kraju służbowo. Niestety nie mogłam wtedy zwiedzić Islandii wzdłuż i wszerz. Zobaczyłam mały kawałeczek, ale to wystarczyło, żebym się zakochała. Byłam w Reykyawiku zimą. To miasto, pomimo niesprzyjającej pory roku, miało tyle uroku. Również Islandczycy są wyjątkowi. Pilnują swojej prywatności i żyją w rytmie slow life: nie spieszy im się, w rozmowach nie skarżą się, nie marudzą.

E – jak edukacja

To całe moje życie, spędziłam w niej 18 lat. Uczyłam dorosłych, a teraz uczę maluchy. Jeśli ktoś chce zobaczyć jak wygląda życie, niech zajrzy do szkoły. Dzięki edukacji poznaję stale nowe rzeczy i muszę się rozwijać. Praca w edukacji wymaga ogromnej cierpliwości i taktu.

T – jak turystyka

I tu pojawia się pewien problem. Bardzo lubię, kiedy docieram już do jakiegoś miejsca i mogę po nim chodzić i zwiedzać. Dodatkowo uwielbiam planowanie, w pakowaniu jestem fantastyczna. Natomiast bardzo nie lubię tego etapu, kiedy trzeba się przemieścić z punktu A do punktu B. Podczas podróży robię dużo zdjęć i zbieram pieczątki. Okazuje się, że w Polsce bardzo łatwo je zdobyć, a za granicą już nie. Kiedy prosiłam o nie w Londynie, nikt nie wiedział, o co mi chodzi. Za to mam pieczątki z Nowego Yorku.

A – jak Anna

Jestem bardzo różna, zmieniam się z upływem lat. Niektóre rzeczy są trwałe, takie jak waleczność i silne poczucie sprawiedliwości społecznej. Kiedyś byłam bardziej otwarta, szukałam więcej rozrywek w życiu, teraz uspokoiłam się, wolę ciszę i spokój. Najlepiej wtedy wypoczywam. Żeby się dobrze czuć, już nie potrzebuję ludzi, sama ze sobą czuję się dobrze.