Aktualności

4 kwietnia 2019
WŁÓKNIARZ ROZPOCZYNA ROZGRYWKI LIGOWE
[zdjęcie aktualności]

5 kwietnia rozpoczynają się rozgrywki żużlowej ekstraligi sezonu 2019. W szranki o tytuł Drużynowego Mistrza Polski stanie także ekipa forBet Włókniarza Częstochowa, która po zajęciu przed rokiem czwartego miejsca ma teraz znacznie większe sportowe apetyty.

Prezes klubu, Michał Świącik także nie ukrywa aspiracji zespołu, prowadzonego przez najbardziej utytułowanego szkoleniowca żużlowego świata, Marka Cieślaka. Jeśli wszystko potoczy się zgodnie naszymi oczekiwaniami, powalczymy o medal – zapowiada sternik częstochowskiego klubu. – Udało się nam zbudować solidny budżet, który daje nam pewien komfort i pewność, że Włókniarz jest już na stałe zakorzeniony w żużlowej ekstraklasie. Nie grozi nam żadne tąpnięcie finansowe, które mogłoby wywołać niepokój u samych zawodników. Jeśli tylko ominą nas kontuzje, postaramy się sprawić naszym kibicom miłą niespodziankę.

Głównym sponsorem częstochowskiego Włókniarza jest firma bukmacherska forBET, która w tym roku skoncentrowała swój wysiłek marketingowy tylko na strategicznym finansowaniu naszej drużyny żużlowej. Klub równie znaczącą pomoc otrzymuje także ze strony częstochowskiego samorządu, który wspiera biało- -zielonych przede wszystkim w ramach promocji miasta poprzez czarny sport.

Częstochowianie na inaugurację rozgrywek zmierzą się na własnym torze z ekipą Cash Broker Stali Gorzów. I już dziś można przewidywać, że współzawodnictwo z ekipą, w której gwiazdą pierwszej wielkości jest aktualny indywidualny wicemistrz świata Bartosz Zmarzlik, zapowiada się szlagierowo.

W zimowej przerwie Włókniarz dokonał w składzie kilku znaczących korekt. W miejsce Tobiasza Musielaka włodarze klubu zakontraktowali torunianina Pawła Przedpełskiego, żużlowca utalentowanego, z wielkim potencjałem, ale mocno niespełnionego. Zmieniłem klimat, bo mam nadzieję, że ta zmiana wyjdzie mi na dobre. Potrzebuję nowego impulsu do rozwoju kariery i dlatego postawiłem na Włókniarz – tłumaczy powód swojego transferu wychowanek Apatora Toruń.

Równie szerokim echem, co zakontraktowanie Przedpełskiego, odbiło się podpisanie kontraktu z utalentowanym juniorem, Jakubem Miśkowiakiem. O chrześniaka innego znanego żużlowca, Roberta Miśkowiaka, rywalizowało kilka klubów. Ostatecznie ten wybrał zespół Marka Cieślaka. Nie ukrywam, że praca z takim trenerem była ważnym argumentem, który zdecydował o mojej decyzji – podkreślał niedawny zawodnik Orła Łódź.

Do Częstochowy wraca też Damian Dróżdż, który ostatnie sezony spędził we Wrocławiu. Z Damianem to jest dziwna sprawa. On w ogóle nie powinien się ruszać z Częstochowy, a tymczasem jego kariera wiodła tak dziwnymi ścieżkami, które nie mogły go jakoś zaprowadzić do rodzinnego miasta. Dróżdż ma w moim zespole pełnić funkcję rezerwowego. Będzie też ścigać się w drugoligowym PSŻ-cie Poznań – wyjaśnia Marek Cieślak. Częstochowskim działaczom udało się też przekonać do przywdziania biało-zielonego plastronu 17-letniego Bartłomieja Kowalskiego.

Problem z własnymi, utalentowanymi wychowankami wciąż zaprząta głowę prezesa Świącika. Dlatego Włókniarz od dłuższego czasu zabiega o przejęcie minitoru przy ul. Brzegowej. Obiekt, którym zawiadywał UŚKS Speedway Częstochowa, jest mocno zniszczony i wymaga modernizacji. Gdyby był on w naszych rękach nie dopuścilibyśmy do takiej sytuacji – zapewnia prezes Włókniarza. – Mamy plany dotyczące tego minitoru, ale nie zrealizujemy ich dopóki nie zostaną uregulowane kwestie własnościowe. A to trzeba zrobić jak najszybciej.

Włókniarz z należytą atencją odnosi się również do własnej historii. Dawni bohaterowie żużlowych aren są coraz starsi, a pamięć o ich sukcesach często idzie w zapomnienie. Dlatego w klubie powołano Kapitułę Historyczną, która zadba o zebranie i zdigitalizowanie materiałów dotyczących dziejów klubu. W kapitule znalazły się wybitne postacie czarnego sportu w Częstochowie: Waldemar Miechowski, Stanisław Rurarz, Marian Maślanka, Marek Soczyk oraz Rafał Piotrowski. Efektem tych działań ma być powstanie kolejnej pozycji książkowej dotyczącej historii naszego Włókniarza. To wydawnictwo jest potrzebne i przez wielu sympatyków klubu oczekiwane – dodaje Michał Świącik.

Andrzej Zaguła