Aktualności

28 października 2019
STYPENDYŚCI: Karolina Sikora
[zdjęcie aktualności]

Karolina Sikora to młoda projektantka, specjalistka od ceramiki i absolwentka  częstochowskiego „Plastyka” oraz wrocławskiej ASP. Na co dzień prowadzi pracownię autorską KARCER CERAMICS, a w ramach Stypendium Prezydenta Miasta Częstochowy szykuje warsztaty artystyczne.

Adam Florczyk: Zajmujesz się ceramiką, projektujesz rzeczy. Masz już swój osobisty patent na to, by zachować balans między tym, by tworzone przez Ciebie przedmioty były równocześnie piękne i użyteczne? Trudno jest to pogodzić?

Karolina Sikora: Ciężko mi stwierdzić, czy moja ceramika jest piękna, nie mnie to oceniać. Ale na pewno staram się, żeby była praktyczna i uniwersalna. Obecnie projektanci dość często nie przywiązują do tego uwagi, czego efektem są spektakularne obiekty nienadające się do codziennego użytku. Dla mnie osobiście funkcjonalność przy projektowaniu jest najważniejsza, a moje motto to: „mniej znaczy więcej”. Staram się, żeby taka właśnie była moja ceramika. Bez zbędnych detali, o prostych kształtach i spokojnej kolorystyce.

Mam wrażenie, że dzisiaj świat przedmiotów użytkowych podzielił się na dwie osobne części: zbiór ekskluzywnych obiektów robionych ręcznie - lub fabrycznie w limitowanej ilości - oraz masowo produkowane przedmioty: proste, brzydkie i „kilkurazowego użytku”. Myślisz, że jest możliwa trzecia droga, czyli dobrze zaprojektowane rzeczy, które trafiają do masowej produkcji i użytku?

Moim zdaniem, mimo tego że obecnie rękodzieło wraca do łask, nadal ciężko nam jest je zrozumieć. Obecny rynek, jeżeli chodzi o design, przedmioty lepszej jakości i sztukę użytkową jest dość trudny. W większych przypadków niestety dalej wolimy iść na tzw. łatwiznę, kupować rzeczy proste i tanie. Jesteśmy wygodni, nadal wolimy mieć perfekcyjne naczynia masowej produkcji niż niepowtarzalne, nie do podrobienia, zrobione ręcznie. Dlatego projektowanie ceramiki jest tak naprawdę dużym wyzwaniem dla dzisiejszego rzemieślnika, ponieważ materiał, w którym pracuje, nie jest tani, a etapy pracy są bardzo złożone i wymagające czasu. Oczywiście w Polsce jest kilka fabryk, które projektują ceramikę od kilkunastu lat i ich wyroby są na bardzo wysokim poziomie. Dlatego nie można powiedzieć, że regułą są produkowane masowo nieprzemyślane projekty z taniego materiału. Ja osobiście jestem zakochana w Fabryce Porcelany Ćmielów, gdzie udało mi się mieć praktyki.

Dziś projektowanie kojarzy się przede wszystkim z wielogodzinną pracą przed komputerem. Ceramika ma w sobie jednak wiele z tradycyjnego rzemiosła, nadal jest to bezpośrednia praca z materią. Takie „brudzenie sobie rąk” daje Ci więcej satysfakcji niż projektowanie przed monitorem, czy może jest to jednak męczący etap?

Dla mnie osobiście jest to wspaniały sposób na oderwanie się od problemów. Zanurzenie palców w glinie pozwala zająć nie tylko dłonie, ale także i myśli. Bardzo mnie to relaksuje i nie wyobrażam sobie innej pracy. Jestem dumna z tego, że mogę o sobie powiedzieć - artysta ceramik i, jak najbardziej brudzenie sobie rąk jest wskazane. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że rozwój techniki postępuje bardzo szybko i na rynku dostępne są już wszelkiego rodzaju drukarki 3d do wykonywania ceramiki, ale to nie dla mnie. Ja jestem tradycjonalistką. Lubię od początku do końca być bezpośrednio zaangażowana w moje projekty, popełniać błędy, obcować z materiałem od wstępnych szkiców na papierze do gotowego wyrobu.

Od pewnego czasu jesteś związana z wrocławskim Centrum Kultury Agora. Co to za miejsce i czym się tam zajmujesz?

Centrum Kultury Agora we Wrocławiu jest instytucją o 50-letniej tradycji. Jej misją jest popularyzacja kultury, która jest realizowana poprzez wielokierunkową działalność edukacyjną i artystyczną. Buduje przyjazną przestrzeń dla estetycznych poszukiwań, rozwija pasję i zapewnia wszechstronny rozwój, dając przy tym szansę młodym talentom. Po zakończeniu studiów na wydziale Ceramiki i Szkła Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, w CK Agora zaczęłam pełnić funkcję specjalisty ds. edukacji kulturalnej. Obecnie zajmuję się m.in koordynacją projektów artystycznych, pracowni autorskich oraz prowadzę zajęcia plastyczne dla dzieci i dorosłych.

W ramach stypendium Prezydenta Miasta Częstochowy planujesz zorganizować warsztaty ceramiczne dla dzieci w naszym mieście. Możesz więcej opowiedzieć o tym pomyśle? Dzieci nadal lubią „bawić się w glinie”?

Jestem w stu procentach przekonana, że dzieci uwielbiają pracować w glinie i raczej nigdy to się nie zmieni. Jest to idealny, naturalny, bardzo plastyczny i przyjemny materiał. Dzieciaki, gdy tylko odkryją możliwości gliny, tworzą niesamowite przedmioty i rzeźby. Rozwijają w ten sposób swoją wyobraźnię i kreatywność. Szczerze mówiąc, czasami trochę im zazdroszczę takiej dziecięcej beztroski. Ponieważ na co dzień zajmuję się ceramiką użytkową, w ramach stypendium Prezydenta Miasta Częstochowy będę realizowała projekt, mający na celu zapoznać uczestników z materiałem, jakim jest porcelana. Będę chciała pokazać, że ceramika wcale nie musi opierać się na stereotypach i być nudna. Projekt „Zmaluj sobie kubek!” będzie dedykowany nie tylko dzieciakom, ale również dorosłym. Mogę już teraz zdradzić, że w ramach projektu każdy z warsztatowiczów będzie mógł stworzyć swój autorski kubek, który nie tylko będzie praktyczny, ale jednocześnie stanie się niezapomnianą pamiątką ze spotkania. Więcej informacji będzie dostępnych wkrótce na instagramie i facebooku KARCER CERAMICS.

Szczegóły dotyczące Stypendiów twórczych i artystycznych Prezydenta Miasta Częstochowy można znaleźć na stronie www.czestochowa.pl, w zakładce: kultura/ stypendia, konkursy, nagrody.