Aktualności

19 grudnia 2014
Kto im dał Skrzydła?
[zdjęcie aktualności]

Skrzydła - odwieczne marzenie człowieka. Od starożytności zazdrościł ptakom wzbijania się w powietrze. Lot utożsamiał z poczuciem wolności. W realizacji marzeń o budowie skrzydeł na przestrzeni wieków nie przeszkadzał nawet najstarszy tragiczny wypadek odnotowany podczas lotu Dedala i Ikara.
Kilka lat temu, Michał - młody architekt z Częstochowy, zrobił sobie przerwę w pracy przy komputerze, wyszedł na balkon, na którym siedziały jak zwykle gołębie. Tym razem jednak przykuły jego uwagę. Zaczął przyglądać się jak wzlatują do góry. Przyszedł mu do głowy pomysł skonstruowania skrzydeł dla człowieka. Kiedy zgłębił temat, okazało się, że na świecie jest kilka ośrodków naukowych, które również pracują nad skonstruowaniem skrzydeł dla człowieka, za pomocą których mógłby on latać. Są to bardzo poważne badania, a model, który jest podczas nich tworzony nazywa się ornitopeterem. Poruszać miałby się on za pomocą siły mięśni człowieka. W internecie można również znaleźć udane próby tego typu lotu. Jednak każdy z tych lotów jest możliwy tylko po wcześniejszym rozpędzeniu się. Michał pracuje nad tym, aby móc się wznieść bez takiego rozpędu.

„Nie jestem szaleńcem, mam podstawy naukowe, znam się na matematyce, fizyce i budowaniu konstrukcji. Przy samej budowie skrzydeł, dokonywałem wielu obliczeń, a konstrukcja przeze mnie stworzona potwierdza moje obliczenia. Jestem przekonany, że tak da się latać.”

Pasja Michała zaimponowała Michałowi Bajtale, który razem z Roksaną Stochel stwierdzili, że jest to na tyle zjawiskowe, że należy to udekumentować, kręcąc film. Roksana studiowała na łódzkiej filmówce, Michał Bajtała również, teraz doskonali swoje umiejętności studiując produkcję filmową w Katowicach.
- Postać Michała mnie zaintrygowała, łączy w sobie cechy naukowca i wizjonera. Śledząc jego losy, dokumentując każdy kolejny dzień jego pracy nad skrzydłami, wczułem się w tę historię i zacząłem wierzyć, że można tak polecieć - mówi Bajtała.
Praca nad filmem trwała blisko półtora roku. Michał Bajtała został jego reżyserem, Roksana producentem, Michała Nessel jego bohaterem. Swoją premierę film miał na tegorocznym Festiwalu Filmu i Sztuki „Dwa brzegi” w Kazimierzu. Na Fly Film Festival w Warszawie obraz zdobył Nagrodę Publiczności, a na Festiwalu Multimedia Happy End w Rzeszowie Sfilmowaną Złotą Rybę -  nagrodę specjalną blogerów „Sfilmowani” (Jacek Napora i Dawid Adamek) zajmujących się krytyką filmową.
- Dla nas jest to potwierdzenie, że nasza praca ma sens - mówi Roksana. Na pytanie, co było najtrudniejsze w realizacji filmu, zgodnie cała trójka przyznaje: - Nieprzewidywalność. To, jak ta historia się potoczy, czy będzie to film wesoły czy smutny, to, że musieliśmy się poddać wydarzeniom.
Michał Nessel po chwili namysłu dodaje: - Najtrudniej było też polecieć.

Obecnie twórcy „Skrzydeł” przygotowują się do realizacji swojego kolejnego filmu, tym razem fabularnego.


Tekst: Magda Fijołek
 

aleje2016-cgk