SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Piotr Dłubak

Polowanie na trupy z szafy

24 października 2023
Udostępnij

„Polowanie” to spektakl o krzywdzeniu. O nadmiernych oczekiwaniach rodziców wobec dzieci, dzieci wobec rodziców, małżeńskich rolach, zależnościach, ofiarności. Tym, że wszystko ma granice, a nawet najgłębsze szafy nie mieszczą aż tylu trupów.

middle-2b446a8a10caab2613f98685dc082369.jpg

Teatr im. Adama Mickiewicza zakończył miniony sezon z hukiem. Takim tytułem był „Bum” Iwo Vedrala. Dramat Mariusa von Mayenburga należał do tekstów, które nie biorą jeńców i wszystkich rozliczał po równo. Także najnowsza z częstochowskich produkcji, która zainaugurowała sezon 2023/2024, czyli „Polowanie”, nikogo nie oszczędza.

Na chwałę polskiego łowiectwa!

To prapremiera oparta na tekście Ishbel Szatrawskiej. Reżyser spektaklu Piotr Pacześniak właściwie przepisał ten dramat na nowo, zmieniając np. status postaci, zachował jednak sedno i najważniejsze pytania dotyczących relacji rodzinnych, małżeńskich i w ogóle międzyludzkich. Spektakl zadebiutował na scenie na początku października.

Wbrew tytułowi ta historia nie zaczyna się polowaniem, ale jego owocami. Witold otrzymuje złoty medal za łowieckie zasługi. Kapituła docenia go w ten sposób za „ wydajną i długotrwałą pracę organizacyjną w organach i innych strukturach Polskiego Związku Łowieckiego oraz za… znaczące osiągnięcia w hodowli i układaniu psa myśliwskiego, a także za wzorową postawę etyczną i koleżeństwo”.

middle-aea91cdfd1366e50f2718a3d9b2f1730.jpgUroczystość odbywa się na chwałę polskiego łowiectwa, pełni patosu uczestnicy powtarzają hymn:

My borów władarze

Stajemy przy sztandarze

Darz Bór! - tak hasło brzmi,

Gra hejnał chór -

Darz Bór! - Darz Bór!”

Witold jest wzruszony, a u jego boku stoją: żona Barbara (bez swojej Basi – jak mówi – by zginął) oraz syn Łukasz (krew z jego krwi), który po dłuższej nieobecności powraca w rodzinne strony. Wspólnie pozują do pamiątkowych zdjęć, bo „być rodziną”, to „być razem w momentach triumfu” (scena sesji fotograficznej sesji zresztą znakomita).

Pewien stary sekret

middle-fcd44f81a287c10625a33afaf52d6150.jpg

Ku zaskoczeniu Łukasza, zamiast fetować medal, który nie jest ukoronowaniem kariery, ale zachętą do dalszych starań, w domowym zaciszu, mają zapakować się do samochodu i jechać w kierunku „niespodzianki”. Gdy dotrą do celu, okazuje się, że zamiast radości, ta przynosi raczej dyskomfort. Świętowanie ma się odbyć w domu Rudzkich. Dla gospodarzy niespodziewana wizyta Łukasza też jest kłopotliwa, okazuje się bowiem, że to Rudzki załatwił mu pracę (a w razie chęci podwyżki wystarczy jeden telefon do szefa chłopaka), a z Natalią (czyli panią domu) łączy go pewien stary sekret (dla większości to tajemnica poliszynela, tylko Witold jest zdziwiony). W krępującej atmosferze padają okolicznościowe grzeczności i utarte komplementy, wznoszone są toasty („Darz bór!”), a wkrótce do towarzystwa dołącza stary znajomy – Władziu (oczywiście - nrównież myśliwy).

Momentami zapada niezręczna cisza, którą próbuje przerwać Witold (z taką paplaniną bez sensu, która ma załagodzić sytuację, spotkał się chyba każdy), czasami jest aż za głośno, bo głos zabierają pretensje i żale. Człowieczeństwo stoi pod znakiem zapytania, bo wszystkich dopada zezwierzęcenie, oddaje to sugestywna choreografia, za którą odpowiadała Krystyna Lama Szydłowska. Uczestnicy biesiady zachowują się niczym zwierzyna, na którą sami – jak widać z sukcesami – polują.

middle-6dce0d334c35432cb3f4272095755f9e.jpg

Ruch i tekst są kluczowe, bo - choć uczestnicy zapraszani są do stołu i wiele mówi się o daniach (grzybowej, pierogach z mięsem, dziczyźnie, kiełbasach, ogórkach…) – na scenie stoją tylko krzesła. Każdy ma swoje i siedzi na nim niczym przesłuchiwany. Bo polowanie odbywa się nie na zwierzynę, ale na rodzinne brudy, tajemnice, niedopowiedzenia i konflikty. Wszyscy mają coś za uszami, tylko jak to bywa zazwyczaj, łatwiej rozliczać się z nieswoich błędów.

Kto jest ofiarą? Kto łowczym?

Krzesła odgrywają również istotną rolę choreograficzną (scena z ich przestawianiem i przeskakiwaniem po nich – również była bardzo dobra). Scenografia Łukasza Mleczaka jest oszczędna, ale niezwykle sugestywna i przemyślana. Butelkowa zieleń ścian przypomina, że ludzie nie polują jedynie w lesie, ale myśliwym pozostaje się również we własnym czy cudzym domu. Na tych ścianach poroża rzucające upiorne cienie, przypominające mary, siejące niepokój. Kto jest ofiarą? Kto łowczym?

middle-5e1bfb9f2a3b60da7a75f46e6449ab4f.jpg

Najbardziej zachwyciło mnie jednak zastosowanie luster weneckich, za którymi rozgrywa się akcja z drugiego planu, sekretne rozmowy, zwierzenia, chwile uniesienia. To znakomity pomysł! Kontrą dla scenograficznej oszczędności są kostiumy, które stworzyła Zoya Wygnańska, ozdobne, wyszukane, w większości przypadków dalekie od tych, które założylibyśmy na jakąkolwiek rodzinną uroczystość (a strój, który nosi Natalia – majstersztyk!). Muzyka Michała Zachariasza jest zdystansowana, klimat potęgują zaś światła, za których reżyserię odpowiada Monika Stolarska.

Wszyscy jesteśmy drapieżnikami

Najważniejsze jest jednak aktorstwo. Z racji tytułu, tematu i panów przeważających w obsadzie, „Polowanie” wydaje się „męską” sztuką. Oczywiście doceniam „starych wyjadaczy” naszej sceny, czyli Adama Hutyrę, Waldemara Cudzika i Roberta Rutkowskiego (czyli odpowiednio: Witolda, Rudzkiego i Władzia), a także debiutującego na niej – Karola Czajkowskiego (w roli Łukasza), jednak według mnie prapremierę skradły Agnieszka Łopacka (Barbara) i Hanna Zbyryt (czyli Natalia).

middle-3b2a64e9b8b40a2655877620e1f5741c.jpg

W przypadku pierwszej z wymienionych to najlepsza rola, którą stworzyła na przestrzeni lat. Taka, która unosi się ponad tym, do czego przyzwyczaiła publiczność, nad wszystkim, co ostatnio kreowała na scenie. Monolog z pomarańczami, o odzieraniu ich ze skóry elektryzuje, ponieważ możemy mówić wiele o chwalebnych ideach, o pokoju, pacyfistycznym nastawieniu, ale jesteśmy drapieżnikami i głównie walczymy o przetrwanie. Agnieszka Łopacka otwarcie chwaliła sposób pracy Pacześniaka, mówiła o procesie, w którym aktorzy są twórcami, a nie odtwórcami i te efekty naprawdę widać.

Z kolei Hanna Zbyryt ma doskonałą passę (życzę jej, żeby ta trwała) - nominacja do Złotej Maski za rolę Kunegundy w „Kandyd, czyli optymizm”, doskonałe role we wspomnianym „Bumie”, a teraz Natalia, zrzucająca maski zakłamania, manifestująca niezgodę, protestująca przeciwko temu, jak postrzegana jest rola kobiety. W kwestiach Barbary i Natalii pada wiele ważnych tematów, niektóre z pewnością mogłyby trafić na transparenty, które pojawiałyby się podczas kobiecych marszy protestacyjnych.

Spektakl o krzywdzeniu

middle-892b774f925cce425c54cb56f3c025e2.jpg

„Polowanie” to w ogóle spektakl o krzywdzeniu. O nadmiernych oczekiwaniach rodziców wobec dzieci, dzieci wobec rodziców, małżeńskich rolach, zależnościach, ofiarności. Tym, że wszystko ma granice, a nawet najgłębsze szafy nie mieszczą aż tylu trupów.

Tytułowe łowy też mają miejsce. Ta scena robi najmocniejsze wrażenie. Jest tajemniczo, złowieszczo, sugestywnie. Nie zdradzając wszystkiego: aktorzy rzeczywiście ruszą na łowy. Przyznam, że wówczas mnie samą dreszcz przeszedł i dziękowałam (który to już raz!) za miejsce z tyłu sali.

A jak polowanie, to ktoś musi ponieść ofiarę. A w jej spojrzeniu nie będzie strachu, ale… koszmarny zawód.

middle-b898594e6165c94f6f671404173ba6af.jpg

Nie zawiodą się jednak ci, którzy zdecydują się obejrzeć najnowszą produkcję Teatru im. Adama Mickiewicza. Dobrze oddaje odważny kierunek, którym podąża częstochowska instytucja. Liczę, że o „Bum” i „Polowanie” upomną się wkrótce festiwale i inne teatry. A póki co będzie je można obejrzeć na scenie przy ul. Kilińskiego 24, 25 i 26 listopada (zawsze o godz. 19.00.


Fot. Piotr Dłubak/Teatr im. Adama Mickiewicza


Galeria zdjęć

24 października 2023
Piotr Dłubak/Teatr im. Adama Mickiewicza w Częstochowie
"Polowanie" oparte na tekście Ishbel Szatrawskiej to najnowszy spektakl częstochowskiego teatru. Za reżyserię odpowiada Piotr Pacześniak. Obsadę spektaklu tworzą: Karol Czajkowski (gościnnie) - Łukasz, Adam Hutyra - Witold, Agnieszka Łopacka - Barbara, Waldemar Cudzik - Rudzki, Hanna Zbyryt - Natalia i Robert Rutkowski - Władziu.

Zuzanna Suliga - czytaj więcej