SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Adam Rygalik

Czerwone maki i sanitariuszka

18 kwietnia 2024
Sylwia Bielecka
Udostępnij

Przygoda uwierzył, że będzie na planie grał z prawdziwym niedźwiedziem i był tym trochę przestraszony. Tymczasem słynnego Wojtka, towarzysza żołnierzy gen. Andersa, zdobywających Monte Cassino grał pan… z Anglii (siedział w środku i ruszał łapami). Naturalności scenom dodały efekty specjalne.

middle-OKF_Magdalena_Zak_06042024_0002.jpgTo jedna z anegdot opowiedzianych przez Magdalenę Żak, odtwórczynię głównej roli kobiecej w filmie w reżyserii Krzysztofa Łukaszewicza „Czerwone maki”.

"Czerwone maki" to pierwszy polski film fabularny o bitwie o Monte Cassino. Głównym bohaterem jest 17-letni Jędrek Zahorski (Nicolas Przygoda), prawdopodobnie z początkiem wojny wraz z tysiącami rodaków deportowany z Polski na piekielny Wschód. Dzięki układowi Sikorski-Majski trafia do formowanych przez Władysława Andersa oddziałów Wojska Polskiego. Szlakiem - przez republiki azjatyckie ZSRR - dostaje się do Iranu, gdzie rozpoczyna się akcja filmu. Poznajemy go kiedy kradnie leki dla Poli (Magdalena Żak), w której jest zakochany i z którą dzielił wojenną tułaczkę przez kontynenty. Za kradzież o mały włos nie traci życia albo co najmniej ręki, którą Persowie zwyczajowo ucinali złodziejom. Ratują go polscy żołnierze. Wraz z II Korpusem dociera do Włoch, gdzie pod Monte Cassino, strzegącym drogi do Rzymu, trwają zacięte walki. Pola zostaje sanitariuszką i pracuje nie tylko w szpitalu polowym, ale i na linii frontu. Jędrek zajmuje się mułami i kapralem - niedźwiedziem Wojtkiem, którego pomimo sympatii, obawia się większość żołnierzy.

middle-OKF_Magdalena_Zak_06042024_0005.jpg

To właśnie przed nagrywaniem tej sceny - jak opowiadała Magdalena Żak, podczas specjalnego pokazu w OKF „Iluzja” – co bardziej dowcipni członkowie ekipy filmowej zasugerowali Nicolasowi Przygodzie, że będzie grał z prawdziwym misiem. Trudno się dziwić, że młody aktor miał pewne obawy. Zamiast brunatnego ssaka wystąpił jednak pan, który na tę okoliczność przyjechał z Anglii. Siedział w środku misia i ruszał łapami. Naturalności scenom dodały efekty specjalne.

Strachu przed niedźwiedziami jednak w filmie Nicola Przygoda nie pokazuje, skupiając się na innych emocjach. Jego bohater, pomimo pewnych umiejętności - potrafi naprawić to i owo - najchętniej opuściłby wojskową rzeczywistość. Wojna jest tym, w czym nie chce brać udziału, bo chce żyć. Chce też by przeżyli ją jego bliscy – odnaleziony starszy brat (Szymon Piotr Warszawski) i Pola. Tymczasem wydarzenia się intensyfikują, a niesubordynowany Jędrek trafia pod kuratelę reportera, którego pierwowzorem był Melchior Wańkowicz (Leszek Lichota). Decyzją generała Andersa (w tej roli Michał Żurawski) - bez konsultacji i ku niezadowoleniu Naczelnego Wodza – Polacy atakują wzgórze. Bój jest krwawy i właściwie skazany na niepowodzenie. Atak wcześniej nie udał się m.in. Amerykanom, Kanadyjczykom, Brytyjczykom i Nowozelandczykom. Żołnierzom na linii frontu pomaga sanitariuszka Pola. Jędrek z czasem dociera tam za nią.

middle-OKF_Magdalena_Zak_06042024_0007.jpg

- Mieliśmy specjalne szkolenia, jak posługiwać się narzędziami wykorzystywanymi w szpitalu – opowiadała Magdalena Żak. – Dziś może potrafiłabym nawet zszyć ranę jak na filmie.

W pamięci zapadły jej zwłaszcza dwie sceny oraz pogoda, która przez dużą część dni zdjęciowych była bardzo zła. Pierwsza scena to ta, kiedy niosła na polu walki rannego mężczyznę - była w mundurze i akurat tego dnia było bardzo gorąco, i druga, z Nicolasem Przygodą, kręcona w Chorwacji, kiedy zerwał się potężny wiatr i trzeba było trzymać namiot i lampę, żeby ich nie porwało, a nawet uciekać co jakiś czas.

Młoda aktorka po raz pierwszy zagrała w filmie wojennym, widowiskowym, zupełnie innym od produkcji, w których brała udział wcześniej (takich jak dramat „Cicha noc”). Wyzwaniem były sceny batalistyczne. – Wybuchy faktycznie były bardzo głośne – opowiadała. – Najpierw kazali mi nosić zatyczki do uszu, ale je zdjęłam, żeby być bardziej wiarygodną.

middle-OKF_Magdalena_Zak_06042024_0031.jpg

18 maja 1944 roku 12. Pułk Ułanów Podolskich zatknął biało-czerwoną flagę na ruinach klasztoru Benedyktynów na Monte Cassino. Żołnierze 2. Korpusu Polskiego zdobyli wzgórze, o które alianci toczyli walki z Niemcami przez wiele miesięcy. Otworzyli dzięki temu drogę na Rzym, choć to otwarcie miało wysoką cenę - w bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2 931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

- Myślę, że ten film pokazuje jakie skutki niesie ze sobą wojna – mówi Magdalena Żak, zwracając uwagę na dzisiejszy kontekst wojny w Ukrainie. Przyznaje, że to bardzo osobiste, ale jej bliższa jest postać filmowego Jędrka, deklarującego na początku jedynie chęć przeżycia niż jej bohaterki, Poli, która od razu jest gotowa walczyć, a nawet oddać życie za wolność swojej ojczyzny.

„Czerwone maki” mają też wartość edukacyjną, choć moim zdaniem twórcy filmu mogli tu pójść o krok dalej i uzupełnić obraz o fakty, które 70 lat po tych wydarzeniach nie są już znane ogółowi. Dla wielu nieznana, a na pewno godna przypomnienia jest historia niedźwiedzia Wojtka, autentycznego bohatera nie tylko bitwy pod Monte Cassino, którego pomniki można znaleźć w Polsce (m.in. w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Szczecinie), Wielkiej Brytanii (m.in. Londynie i Edynburgu gdzie zmarł) i we Włoszech (m.in. Monte Cassino). Wiele osób może też zainspirować rola kobiet, które w czasie wojny pełniły różne funkcje - były sanitariuszkami, zajmowały się administracją, jeździły samochodami i naprawiały je. I być może nie każdy wie, że znana pieśń „Czerwone maki” powstała właśnie w 1944 roku, tuż przed decydująca bitwą.

middle-OKF_Magdalena_Zak_06042024_0047.jpgZdjęcia do filmu powstawały w Chorwacji (Zadar, Nekić, Marasović, Tulove Grede), Bułgarii (Sofia, Varvara), Włoszech (Monte Cassino) oraz w Polsce. Film miał oficjalną kinową premierę 5 kwietnia. Dzień później gościem OKF „Iluzja” była Magdalena Żak. Spotkanie prowadziła Iwona Kwincińska, kierowniczka częstochowskiej "Iluzji".

Przypomnijmy, że częstochowianka jest absolwentką IV LO im. Henryka Sienkiewicza i córką Agnieszki Łopackiej, aktorki od lat związanej z Teatrem im. Adama Mickiewicza. Magdalena Żak podczas spotkania dziękowała rodzicom, którzy bardzo pomogli jej w organizacji – w pogodzeniu studiów w szkole teatralnej w Krakowie z grą na planie. Telewidzowie poznali Magdalenę Żak w 2015 r. za sprawą serialu „Mąż czy nie mąż” - zagrała w nim „córkę” Magdaleny Schejbal i Marcina Perchucia. Rok później wystąpiła w „Powidokach” Andrzeja Wajdy. Potem na srebrnym i szklanym ekranie pojawiała się coraz częściej. Wystąpiła w „Najlepszym”, „Cichej nocy”, „Znakach”, „Osaczonym”, „Lipowo. Zmowa milczenia”. Aktualnie można ją zobaczyć w nowej propozycji Canal+ - „Kiedy ślub?”.

Swoją przyszłość chce związać zarówno z filmem, jak i z teatrem. „Czerwone maki” można obejrzeć w OKF-ie w czwartek, 18 kwietnia o godz. 20.30. Film w swoim repertuarze mają zaś nadal Cinema City Galeria Jurajska i Cinema City Wolność.

Fot. Adam Rygalik/OKF

Cykle CGK - Autorzy