SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Piotr Dłubak

Gdy skandal sprzed stu lat cudownie ożył na scenie

5 czerwca 2024
Udostępnij

„Cudowne” to ostatnia premiera tego sezonu zrealizowana w Teatrze im. Adama Mickiewicza. Kto nie miał okazji zobaczyć tego tytułu w maju, ma również ostatnią – przed wakacjami – okazję. Spektakl stworzony przez Darię Sobik i Pamelę Leończyk grany będzie 8 i 9 czerwca.

middle-447648026_867347745429544_4860625097518168139_n.jpg

Choć każdą premierę w częstochowskim teatrze traktuję jako pewnego rodzaju święto i na każdą czekam, tej, która miała zwieńczyć sezon 2023/2024 wypatrywałam szczególnie. Zresztą nie ja jedna, bo przecież zawsze ciekawi nas to, co o nas. A spektakl o Częstochowie nie zdarza się przecież często. Takiego w tradycyjnej formie chyba raczej na tej scenie nie widziałam.

Po drugiej stronie

Przygotowania do premiery „Cudownie” podglądałam zresztą na długo nim przedstawienie oficjalnie trafiło na afisz (i na długo zanim jeszcze miało jakikolwiek tytuł). W styczniu bowiem wraz z innymi kolegami z CGK – Sylwią Bielecką i Adamem Markowskim - zostaliśmy zaproszeni na spotkanie z twórczyniami realizacji: reżyserką Pamelą Leończyk, dramaturżką Darią Sobik i scenografką Magdą Muchą. Ku zdziwieniu okazało się, że nie mamy dziennikarsko podglądać i dokumentować tego, jak spektakl się tworzy, zadawać pytań, czy ogólnie robić to, czym zajmujemy się zazwyczaj, a wręcz przeciwnie: zasiedliśmy po tej drugiej stronie i to nas przepytywano.

middle-442399832_855697583261227_434278570352720059_n.jpg

Pamela i Daria (rozmowę z nimi przeczytacie TUTAJ) założyły sobie, że treść spektaklu zbudują (podobnie jak w przypadku ich „Tęsknicy” opowiadającej o wysiedlonych mieszkańcach wsi Wigancice Żytawskie) na historiach częstochowianek i częstochowian. Na rozmowach spędziły długie godziny, a nasza trójka znalazła się w jednej z grup, z którymi się spotkały. Było to zupełnie nowe doświadczenie, bo - wiadomo - o Częstochowie mówimy w pracy, w domu, w życiu zawodowym i całkiem prywatnym, ale mam wrażenie, że jest to tak „mechaniczne”, tak normalne, że gdy pada pytanie o to, jakim jest miastem, stajemy się już mniej wygadani.

Na początku było jakoś sztampowo. Rozmawialiśmy o tym, że Jasna Góra, że Aleje, że wybitni artyści, że historia. Dziewczyny mają jednak dar „wyciągania” opowieści, dar, który sprawia, że można się przed nimi otworzyć. I tak pojawiły się przemyślenia o marszach równości przemierzających Częstochowę (i o tych, którzy przeciwko temu protestowali), o dewocjonaliach, wotach dziękczynnych (te słowa, które wypowiada na scenie Maria, czyli Agata Ochota-Hutyra o tym, jak Matkę Bożą wierni obwieszają w podzięce wotami w kształcie kończyn, mosiężnymi sercami czy modelami samochodów są nasze – choć pewnie nie tylko my o tym wspominaliśmy), a nawet… o tragicznych losach pewnego chomika i o tym, jak przyczyniło się do tego czerwone wiaderko (niestety, zwierzak „nie zagrał” w „Cudownych”).

middle-442439621_855698033261182_7196336922352278368_n.jpg

Gdy spotkanie dobiegło końca, współczułam twórczyniom, że będą musiały spisywać te nasze historie i zachodziłam w głowę, jak z takiej różnorodności nietrzymającej się przysłowiowej „kupy” można stworzyć tekst, nie mówiąc już o przełożeniu tego na język sceny.

Skandal sprzed stu lat

Słyszałam, że wersji dramatu było kilka, na początku autorki chciały uciec od kwestii religijności, ale każda kolejna rozmowa utwierdzała je tylko, że od tematu Jasnej Góry odejść się nie da. Znalazły więc nietypowy sposób na połączenie różnych wątków i gatunków. Postawiły na kryminał, choć bardzo nietypowy, z moralitetem w tle. Wyszperały - nieznaną mi przyznam - historię, która zbulwersowała całą Polskę przeszło sto lat temu.

I tak w 1912 roku wydarzył się proces sądowy, który przykrył głośną wówczas tragedię Titanica. Wszystko za sprawą Damazego Macocha, paulina, który dokonał zuchwałej profanacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. W toku śledztwa okazało się, że duchowny wyspowiadać powinien się ze znacznie większej liczby grzechów, regularnie okradał bowiem jasnogórski skarbiec, wdał się w romans z łódzką urzędniczką Heleną Krzyżanowską i dopuścił się nawet morderstwa na własnym kuzynie Wacławie (którego wcześniej ze wspomnianą Heleną ożenił).

Znikająca papuga i śpiewający pies

middle-436197227_856051889892463_6412242679907372936_n.jpg

Te wydarzenia (oczywiście nie 1:1) przeniesiono w czasy nam współczesne, czyniąc z tego skandalu oś historii, która dopełniona jest przeróżnymi opowieściami. Wiele z nich dołożyli sami aktorzy, dzięki temu w „Cudowne” zaistniali choćby jasnowidzka i papuga (grająca wyśmienicie tę bohaterkę Teresa Dzielska – brawa! - interesuje się bowiem tarotem i naprawdę ma papugę, która dała nogę… przepraszam skrzydła i zapragnęła poczuć nieco wolności), śpiewający pies, który wabił się Atom i Kirk Douglas (to już wpływ Michała Kuli, który był właścicielem takiego czworonoga, a aktorstwo filmowego Spartakusa bardzo ceni).

Premiera (a właściwie prapremiera) szósta i ostatnia w tym sezonie odbyła się 18 maja. Wybrałam się na nią z ogromnym zaciekawieniem. Zgodnie z ilością wątków na scenie dzieje się mnóstwo, w zmiany i zwroty akcji wprowadza nas z pewnym ciepłem, ale i nutą ironii, Narratorka, czyli Czesława Monczka.

Wątek kryminalny i miłosna intryga

middle-442407172_855697916594527_2085341222032832874_n.jpg

Mnie – jako wielbicielkę – kryminałów – oczywiście najbardziej kręci motyw śledztwa, kto sprofanował obraz, kto sprawił, że wierni muszą modlić się teraz do pustej ramy? Odpowiedzi szuka (uzbrojony w dyktafon) detektyw Majkel. W tej roli występuje doskonały Michał Kula, który po pewnej przerwie wrócił na scenę w imponującym stylu. „Cudowne” warto obejrzeć choćby wyłącznie dla wygłaszanego przez niego monologu (czapki z głów!).

Profanacja obrazu dotyka w pewien sposób każdego z bohaterów, nawet jeśli tak, jak Magdalena (w tej roli Agnieszka Łopacka) wierzą nie w Jezusa, a w Raków i w swoje drzewo. Równolegle ze śledztwem toczy się niezwykle ciekawa miłosna historia, w którą uwikłani są: paulin Damazy (Antoni Rot), Hanna (Sylwia Oksiuta-Warmus) i Wojciech (Waldemar Cudzik). Jest potajemny romans, jest wesele (bardzo interesują wymyślona scena) i jest morderstwo. I nad tym morderstwem wieńczącym pierwszą część spektaklu chciałabym się pochylić. Bo monolog z George’em Michaelem w tle, który wygłasza Waldemar Cudzik, jest elektryzujący. Nie zdradzę pewnych teatralnych rozwiązań, bądźcie zaskoczeni, ale dodam, że zadziwienie i pewne zafascynowanie tą sceną towarzyszy mi nadal.

Coś niesamowitego!

middle-447692804_867347978762854_7544023901932319102_n.jpg

Nie zapomnę również jednej z ostatnich scen z udziałem Agaty Ochoty-Hutyry, która jest w „Cudownych” i Marią, i Maryją. Uwierzcie mi, czegoś tak pięknego dawno w teatrze nie pokazywano. Nie mogę jednak napisać więcej, bo odbiorę Wam przyjemność oglądania (a i aktorce, i twórcom należą się słowa uznania, bo stworzyli coś naprawdę niesamowitego).

Całość dopełnia wizualnie piękna scenografia autorstwa wspomnianej Muchy (która przyznała, że nigdy nie sięgała na scenie po tyle plastiku, a w tym przypadku zrobiła z niego cudowny użytek) i intrygująca muzyka Magdaleny Sowul. Swoje cegiełki do stworzenia odpowiedniej oprawy dołożyli również reżyser światła Paweł Murlik i choreograf Daniel Leżoń.

W co wierzysz?

Wiele spraw zataiłam, żeby nie pozbawiać Was zaskoczeń, za to na koniec zdradzę coś innego, bo inaczej - być może - ominiecie możliwość współudziału w „Cudownych”: przed spektaklem widzowie proszeni są o to, by na karteczkach odpowiedzieli (najlepiej szczerze) na pytanie o to, w co wierzą. Na finał niektóre z tych tekstów (losowane i interpretowane przez aktorów) brzmią ze sceny. Niektóre bawią, niektóre poruszają, niektóre dziwią.

middle-447626868_866731462157839_1287206101330501331_n.jpg

I to jest dobre podsumowanie „Cudownych”, bo to nie spektakl o śledztwie, nie o skandalu, nie taki, który ma bulwersować, obrażać, wyśmiewać, mówić, co jest ważne, a co nie, nie taki, który dzieli, a ten, który chce łączyć. Bez względu na to, czy modlimy się w klasztorze, czy jak Magdalena pod drzewem, a może nie czynimy tego w ogóle.


Fot. Piotr Dłubak/Teatr im. Adama Mickiewicza


Galeria zdjęć

5 czerwca 2024
Piotr Dłubak
"Cudowne" Darii Sobik w reżyserii Pameli Leończyk to szósta i ostatnia premiera (a właściwie prapremiera) sezonu 2023/2024. Obsadę spektaklu tworzą: Czesława Monczka, Teresa Dzielska, Sylwia Warmus, Antoni Rot, Waldemar Cudzik, Michał Kula, Agata Ochota-Hutyra i Agnieszka Łopacka.

Cykle CGK - Autorzy