SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Łukasz Kolewiński

Akuszerki i położne

14 kwietnia 2026
Udostępnij

Było inspirująco i poruszająco. Zmieniło sposób myślenia. Spotkanie autorskie z Sabiną Jakubowską było właśnie takim doświadczeniem. Dobrze poprowadzone, pełne refleksji i uważności.

middle-ŁK-260410-OPK-SABINA-JAKUBOWSKA-013.jpg

Piątkowy wieczór nie zachęcał pogodą. Choć kalendarz wskazywał już wiosnę, chłód na zewnątrz mógł skutecznie zniechęcić do wyjścia z domu. Niemniej Ośrodek Promocji Kultury „Gaude Mater” wypełnił się. Co ważne, nie były to wyłącznie kobiety. W środku sali panowało ciepło. Takie, które nie wynika z temperatury.

Spotkanie poprowadziła Iwona Glińska, która przedstawiła bohaterkę wieczoru, czyli Sabinę Jakubowską: archeolożkę, badaczkę imion, doulę, nauczycielkę historii i pisarkę. Już ten zestaw ról zapowiadał, że będzie to wydarzenie wielowymiarowe.

Język oswaja, język kreuje, język nadaje znaczenie, ale może je też odbierać, może umniejszać

Rozmowa zaczęła się od fundamentu, czyli od języka. Od słów, których używamy często bezrefleksyjnie, a które mają ogromną moc kształtowania rzeczywistości.

Autorka „Akuszerek” i „Położnych” zwróciła uwagę na pozornie niewinne sformułowanie: „odbierać poród”. To właśnie ono stało się punktem wyjścia do głębszej refleksji. Bo czy rzeczywiście można „odbierać” coś, co jest aktem życia?

middle-ŁK-260410-OPK-SABINA-JAKUBOWSKA-012.jpg

- Nie – mówi Jakubowska. Porodu się nie odbiera. Poród się przyjmuje. Można przy nim być i można wspierać, ale nie odbierać. Odbierać można godność, sprawczość, wolność. Można odebrać telefon albo paczkę z paczkomatu. Ale nie narodziny.

Ta zmiana jednego słowa odsłania zupełnie inną perspektywę. „Przyjmowanie” zakłada obecność, otwartość, gotowość. „Odbieranie” zaś intymność, sprawczość i godność kobiety.

Sztuka dla zmiany społecznej

W swoich książkach Sabina Jakubowska nie tylko opowiada historie. Ona stawia pytania. I robi to w sposób, który zmusza do refleksji nad systemem, w którym funkcjonujemy.

„Położne” nie były planowaną kontynuacją „Akuszerek”. To czytelnicy się jej domagali. To oni chcieli wiedzieć więcej. Co się wydarzyło w latach 50., że porody zaczęły przenosić się do szpitali? Dlaczego zanikła praktyka porodów domowych? Skąd ta systemowa zmiana: od „przyjmowania” do „odbierania”? Autorka znała odpowiedzi i postanowiła je opisać.

middle-ŁK-260410-OPK-SABINA-JAKUBOWSKA-023.jpg

Zderza w swoich książkach dwa światy: świat akuszerek, czyli bliski naturze, wspólnotowy, oparty na doświadczeniu i intuicji oraz świat szpitalny: zhierarchizowany, podporządkowany procedurom.

„Pokój – szczęśliwość; ale bojowanie / Byt nasz podniebny”

Ten cytat Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, otwierający „Położne”, doskonale oddaje napięcie obecne w obu pozycjach.

Książka napisana jest dynamicznie, z dużą dbałością o szczegóły i rzetelność historyczną. Fikcja literacka splata się tu z prawdziwymi postaciami. Co ciekawe, okładka „Położnych” niesie ze sobą również autentyczność. Fotografia przedstawia prawdziwą położną ze Szpitala Uniwersyteckiego im. Mikołaja Kopernika w Krakowie.

Te wydawnictwa to nie tylko literatura. To także forma oddania głosu tym, których historia często pomija.

middle-ŁK-260410-OPK-SABINA-JAKUBOWSKA-056.jpg

Za książkami stoi człowiek - tak samo uważny jak jego słowa

Największą siłą obu powieści jest ich głęboki humanizm. Jakubowska honoruje zawód położnej, oddaje cześć akuszerkom i przypomina o ich roli w historii. Pokazuje świat, w którym system często stoi ponad człowiekiem, ale jednocześnie szuka przyczyn tego stanu rzeczy.

Po spotkaniu, które odbyło się 10 kwietnia, autorka została z czytelnikami. Dla każdego znalazła chwilę. Każdej osobie, która podeszła po dedykację, poświęciła uwagę, znalazła czas na rozmowę. Bez pośpiechu i dystansu.

To było poruszające… zobaczyć, że za książkami stoi człowiek - tak samo uważny jak jego słowa.

I może właśnie to jest najpiękniejsze domknięcie tego wieczoru. Bo skoro język ma moc nadawania znaczeń, to obecność ma moc ich potwierdzania.

A ja po tym spotkaniu zmieniam diametralnie spostrzeganie na moc słów. Nie będę odbierać już nic! Nawet telefonu ani paczki. Tylko przyjmować.

Fot. Łukasz Kolewiński


Galeria zdjęć

14 kwietnia 2026
Łukasz Kolewiński
W piątek, 10 kwietnia w Ośrodku Promocji Kultury "Gaude Mater" odbyło się spotkanie autorskie z Sabiną Jakubowską. Rozmowę poprowadziła Iwona Glińska.

Marta Klimczak - czytaj więcej