SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Autoportret rozpisany na wiele dzieł

5 września 2025
Udostępnij

I choć wystawę zatytułował „Pejzaż z okiem”, absolutnie nie czuje się pejzażystą. Nie ukrywa za to inspiracji twórczością malarskich mistrzów z Tycjanem i van Goghiem na czele. Prace Wojciecha Szybista pozostaną w Miejskiej Galerii Sztuki już tylko do niedzieli, 7 września. Kto nie widział, ma ostatnią szansę. Zapewniamy, że warto.

middle-FB_IMG_1757094194201.jpgNie byłoby być może tej wystawy, gdyby nie siódma edycja Ogólnopolskiego Konkursu dla Młodych Artystów im. Mariana Michalika organizowanego przez Miejską Galerię Sztuki. Jury pierwszą nagrodę przyznało wówczas Paulinie Bobak (która później prezentowała w częstochowskiej instytucji swoją przepiękną ekspozycję „Nieobecni, obrazy utkane ze wspomnień” – opisywaną zresztą na CGK), a drugą – Mateuszowi Pawełczykowi, który dziś jest prodziekanem Wydziału Sztuki Uniwersytetu Jana Długosza (obecnie w galerii można oglądać jeszcze „Dyplomy” absolwentów uczelni - to on czuwał nad przygotowaniem tej prezentacji). Jednak członkowie jury mogli przyznać swoje honorowe wyróżnienia. Dyrektor MGS – Anna Paleczek-Szumlas - swoje postanowiła przyznać właśnie pracy „Pasterz” Wojciecha Szybista. Był to olej na płótnie mierzący 200 na 150 cm.

Obraz ten zachwycił szefową galerii na tyle, że po pewnym czasie zaproponowała autorowi (absolwentowi krakowskiej ASP) także wystawę indywidualną. Ta zatytułowana „Pejzaż z okiem” - przypadła na tegoroczne wakacje.

middle-FB_IMG_1757094898352.jpg

Przy przygotowywaniu tej wystawy zależało nam na tym, żeby miała charakter wystawy problemowej. Niosła ze sobą dodatkowe treści i znaczenia – nie poprzez pojedyncze dzieła, a właśnie dialog między nimi – zaznacza kuratorka wystawy z ramienia MGS – Joanna Matyja (kuratorem zewnętrznym został David Javorski).

Malarstwo i rysunki Wojciecha Szybista wypełniają Salę Śląską (a „Dyplomy” pozostałe trzy sale). Tytuł ekspozycji zaczerpnięto z jednego z obrazów urodzonego w Jaśle autora. Niewielkie formatem płótno (utrzymane w zupełnie innej gamie kolorystycznej) otwiera całą ekspozycję. Autor nie kryje, że to pewne przymrużenie oka, bo zapewnia, że nie czuje się pejzażystą. – Ten temat traktuję jako metaforyczny, pejzaż jako horyzont, jako szersze spojrzenie – zdradza

middle-FB_IMG_1757094198861(1).jpg

Jest tu jednak jeszcze jedna praca, która śmiało mogłaby stanowić rodzaj podtytułu wystawy. To „Rozmowy o malarstwie”. Świat artystyczny Wojciecha Szybista jest niezwykle poszerzony. To erudyta, który doskonale zna historię malarstwa i bardzo swobodnie się w tym zakresie porusza, wychodząc z założenia (które zresztą jest prawdą w świecie sztuki), że sztuka rodzi sztukę. Oglądając tę wystawę, można niejednokrotnie odnieść wrażenie, że znamy pewne motywy, wątki, że czujemy się w tym dobrze, bo jest to malarstwo znane. Jednocześnie jest ono bardzo indywidualne i na wskroś nowoczesne – opowiada Matyja

Szybist wylicza, że wśród autorów, których twórczością się inspiruje, znajdują się choćby Tycjan, van Gogh, Gauguin, Max Beckmann, Maria Jarema… - Wchodząc w przestrzeń tej wystawy, wchodzimy rzeczywiście w pejzaż wewnętrzny artysty. Jest to autoportret rozpisany na wiele jego dzieł – dodaje Joanna Matyja.

middle-FB_IMG_1757094212022.jpg

Prace zebrane w „Śląskiej” pochodzą z lat 2017-2025. - W tym przekroju można zobaczyć pewne zmiany, które zaszły w moim malarstwie. Tworząc te wcześniejsze obrazy, skupiałem się raczej na malowaniu bardziej wyważonym, uważnym, w którym ważny jest kolor, ale rozumiany w bardziej powściągliwy sposób. Jeżeli pojawia się kontrast, to na zasadzie walorowych zderzeń – opowiada Wojciech Szybist. - W następnych obrazach, trochę późniejszych, pojawia się więcej faktury, która była dla mnie najistotniejsza. Później z kolei odważnie operowałem kolorem. A te ostatnie, najnowsze obrazy malowane są już bardziej skrótowo, lapidarnie, czasem dosyć nerwowo. Występuje w nich mocna deformacja, a z drugiej strony są też jakieś epizodyczne powroty do widzenia realistycznego – wyjaśnia.

Doskonałą wystawę (podobnie jak „Dyplomy”) można oglądać do niedzieli, 7 września. Miejska Galeria Sztuki zaprasza od godz. 11.00 do 19.00. Bilety normalne kosztują 15 zł, ulgowe - 10 zł. Warto dodać, że wydarzeniu towarzyszy katalog (przygotowany przez żonę Szybista), który dostępny jest w kasie przy Al. NMP 64.

middle-FB_IMG_1757094209704.jpg

Zmianę ekspozycji galeria zaplanowała na 18 września. Wtedy otwarte zostaną aż trzy nowe ekspozycje. Salę Śląską i Poplenerową zajmą Paulina Domagalska i Szymon Motyl prezentujący rzeźby i obiekty w ramach "Toxic Trop", w Antresoli "Obrazy z tyłu głowy. Historię strzępów pamięci" pokaże Magdalena Weber, a w Sali Gobelinowej swoją retrospektywną wystawę '"Zatrzymane w czasie" miał będzie Jarosław Kweclich.

Szczegóły: galeria.czest.pl.

Fot. Robert Jodłowski/Miejska Galeria Sztuki (wernisaż wystawy)





Zuzanna Suliga - czytaj więcej