SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

materiały Metropolitan Opera

Bellini, Puccini, Strauss, Wagner, Czajkowski… Czego chcieć więcej?

13 października 2025
Udostępnij

Sporo czeka wielbicieli opery w nowym sezonie artystycznym, zaczynającym się właśnie w Ośrodku Kultury Filmowej - osiem transmisji na żywo z nowojorskiej Metropolitan Opera. W tym dwie nowiutkie inscenizacje i jedna premiera. No i aż trójka Polaków w obsadzie czterech spektakli.

middle-Lunatyczka_Materialy_Metropolitan_Opera.jpg

Szykuje się nam w Ośrodku Kultury Filmowej pewnego rodzaju rocznica: od 2015 roku OKF pokazuje na swoim ekranie spektakle z Metropolitan Opera. To znaczy pokazuje na żywo, bezpośrednio z Nowego Jorku; wcześniej też miał je w swoim programie, ale jako retransmisje. Od dziesięciu lat oglądamy z zapartym tchem Cho Cho San popełniającą samobójstwo, konającą Violettę, skaczącego przez okno Cherubina – dosłownie chwilę po tym, jak zrobili to na scenie po drugiej stronie Atlantyku. Sprecyzujmy jednak: teoretycznie jest to dziesięć lat. W praktyce mniej, bo trzeba odjąć przerwę spowodowaną przez pandemię Covid 19.

A sezon „Met Opera Live in HD” 2025-26 zaczyna się właśnie teraz, 18 października, spektaklem „Lunatyczki” Vincenzo Belliniego.

Czy zaśniemy? Skąd!

To nowa inscenizacja. Poprzednia, z 2009 roku (nie mieliśmy okazji obejrzeć jej w Częstochowie) była uwspółcześniona, wykorzystująca konwencję teatru w teatrze, z akcją przeniesioną do USA. Teraz wszystko dzieje się tak, jak chciał kompozytor, w szwajcarskiej wsi. Tamtejsza młynarka ma wychowanicę Aminę, ta zaś ma narzeczonego, zamożnego wieśniaka Elwina. Młodzi mają się pobrać, notariusz daje im do podpisu stosowne dokumenty, cała wieś zbiera się, by świadkować temu wydarzeniu. Zjawia się na nim także ktoś niespodziewany i nieproszony – hrabia Rudolf, syn właściciela dóbr ziemskich w sąsiedztwie. Gość nie kryje podziwu dla urody Aminy, zaś Elwin nie kryje zazdrości. Postanawia to wykorzystać lokalna oberżystka Liza, skrycie zakochana w Elwinie. Hrabia zatrzymuje się na nocleg w jej gospodzie. Ledwie zdąży przygotować się do snu, gdy do jego pokoju wchodzi… Amina – tyle że pogrążona w głębokim śnie. Rudolf rozumie, że dziewczyna cierpi na somnambulizm. Scenę tę widzi Liza. Natychmiast ściąga wieśniaków, by wmówić im, że Amina zdradziła narzeczonego.

middle-Lunatyczka_panorama_Materialy_Metropolitan_Opera.jpg

Reszta libretta polega na odkręceniu tego wszystkiego i doprowadzeniu akcji do szczęśliwego zakończenia.

Autorem inscenizacji jest sam Rolando Villazón, znakomity tenor, uwielbiany przez melomanów, który jednak musiał zarzucić śpiewanie, bo po usunięciu krwiaka z gardła nie wrócił do dawnej formy. Nie zostawił jednak opery: reżyseruje, produkuje, występuje okazjonalnie. Aminą będzie amerykańska sopranistka Nadine Sierra. Zazdrosnym Elwinem – tenor Xabier Anduaga, pierwszy raz obecny w cyklu „The Met: Live in HD”. Po kulisach opery oprowadzi widzów i porozmawia z twórcami spektaklu gospodyni wieczoru, Rhiannon Giddens, wokalistka nagrodzona Grammy i muzycznym Pulitzerem.

Początek o godz. 19. Gdzie jest OKF, doskonale wiecie – w Al. NMP 64.

Potem „Cyganeria”

Opery Giaccomo Pucciniego wysłuchamy 8 listopada. Tę inscenizację już znamy – realistyczną, w kostiumach z epoki i ze śniegiem wyglądającym jak prawdziwy. Stworzył ją sam Franco Zeffirelli. Ba, dostała ona nawet rolę w filmie i to nie byle jakim, bo w oscarowym „Wpływie księżyca” („Moonstruck”). To właśnie na tę operę, w dokładnie tej inscenizacji wybierają się Loretta (Cher) i Ronny (Nicolas Cage). Dodajmy, że film był z 1987 roku; wtedy „Cyganeria” Zeffirellego już od sześciu lat święciła triumfy na nowojorskiej scenie.

middle-Cyganeria_Materialy_Metropolitan_Opera.jpg„Arabella” Ryszarda Straussa

Termin - 22 listopada. Obowiązkowy punkt programu dla wszystkich, którzy lubią historie miłosne ze szczęśliwym zakończeniem albo dla tych, którzy z dumą słuchają Polaków na zagranicznych scenach. A tutaj znany nam doskonale Tomasz Konieczny wystąpi w partii Mandryki – młodego, przystojnego spadkobiercy fortuny, zakochanego w Arabelli Waldner, którą wcześniej swatano jego stryjowi. Stryj – na szczęście dla bratanka – właśnie zmarł, więc jego dziedzic może oficjalnie starać się o uczucia pięknej acz zubożałej panny, przy okazji wplątując się w intrygi snute przez jej młodszą siostrę. Żeby było jeszcze bardziej zawile, dodajmy, że owa siostra występuje w towarzystwie przebrana za… chłopca, Waldnerowie przedstawiają ją bowiem jako swego syna.

Czujecie się zaintrygowani? To jeszcze dodam, że scenografia jest olśniewająca, jakby wprost z wiedeńskiego salonu w czasach Franciszka Józefa. Podobnie zresztą jak kostiumy, z damskimi krynolinami na czele.

Andrea Chénier” Umberta Giordana

middle-Andrea_Chenier_Materialy_Metropolitan_Opera.jpg

13 grudnia. Tu już scena całkowicie należy do nas, partię tytułową bowiem wykonuje Piotr Beczała. Za ukochaną Maddalenę ma swoją sprawdzoną partnerkę Sonyę Yonchevą (śpiewali razem w „Fedorze” i znakomicie im to wyszło). Oprawa – jak wynika z zapowiedzi Met - też będzie z epoki: salony a la Ludwik XVI, damskie robrony, męskie fraczki, pudrowane peruki, a potem surowy minimalizm Rewolucji i czasów Terroru. W tych bowiem czasach dzieje się ten operowy dramat, historia poety rzuconego przez los pod koła Historii.

Purytanie” Vincenzo Belliniego

10 stycznia 2026 roku. Tu polski baryton Artur Ruciński zaprezentuje się jako pułkownik Ryszard Forth. Bywalcy MET słyszeli już tego śpiewaka, bo w 2016 r. był Sharplessem w operze „Madama Butterfly”. Miał też wystąpić w Nowym Jorku w ubiegłym sezonie, niestety, musiał swą obecność odwołać: powody zdrowotne. Teraz ma dużą rolę, kluczową dla dramatu toczącego się – dodajmy - w czasie angielskiej wojny domowej 1649 r., kiedy to parlament pozbawił króla Karola I Stuarta i tronu, i życia. Pułkownik Forth należy do purytanów, zwolenników parlamentu. Miał dostać rękę pięknej Elwiry, córki lorda Waltona, też purytanina. Na nieszczęście dla Ryszarda, ojciec panny zmienia zdanie i decyduje się wydać córkę za kochanego przez nią lorda Artura Talbota, rojalistę, zwolennika Stuartów. Głęboko zraniony w swych uczuciach pułkownik skorzysta z każdej okazji, by rozdzielić tych dwoje.

middle-Tristan_i_Izolda_Materialy_Metropolitan_Opera.jpg

„Tristan i Izolda” Ryszarda Wagnera

21 marca. Dzieło wielkiego kalibru. I ponowny popis Tomasza Koniecznego – jako Gorwenala, przyjaciela i wiernego sługi Tristana. To nowa inscenizacja, następczyni tej, którą dla Met przygotował Mariusz Treliński i której słuchaliśmy w 2016 roku, podczas transmisji w OKF-ie.

Eugeniusz Oniegin” Piotra Czajkowskiego

2 maja. To ta sama, klasyczna inscenizacja, w której zasłużone triumfy święcił Mariusz Konieczny (my oglądaliśmy ją w OKF-ie z udziałem Petera Mattei w partii tytułowej i Anny Netrebko jako Tatiany). Tym razem spektakl obywa się bez Polaków w obsadzie.

Podobnie jak premiera na zakończenie sezonu 2025/26 w Met - „Ostatni sen Fridy i Diega (tytuł oryginalny „El Último Sueño de Frida y Diego”) – 30 maja. To dzieło współczesne, skomponowane przez Amerykankę Gabrielę Lenę Frank (jest jej pierwszą operą), z librettem Nilo Cruza, zdobywcy Pulitzera. Opowiada o związku dwójki słynnych malarzy, połączonych skomplikowanym uczuciem – Fridy Kahlo i Diego Rivery.

Wszystkie szczegóły znajdziecie na stronie okf.czest.pl.

Fot. materiały Metropolitan Opera

Joanna Skiba - czytaj więcej