Cienka niebieska linia
Do 11 maja w Miejskiej Galerii Sztuki Dariusz Pala prezentuje swoją wystawę „Ogród za domem”. Z Częstochowy wyruszy ona do Warszawy, by mieć swój finał… w Rzymie.

Tytułowy dom i ogród istnieją. To pełne rodzinnych wspomnień miejsca, w których częstochowianin Dariusz Pala dorastał. Życie zawodowe pokierowało go jednak dalej. Najpierw studiował w Krakowie, po „dyplomie” zamieszkał w Warszawie, by pod koniec XX w. wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Do Polski powrócił w 2009 r., a w rodzinne strony całkiem niedawno. Powód nie łączył się jednak z pracą, a był bardzo osobisty.
- I taki charakter ma ta wystawa, bo Darek wrócił do Częstochowy ze względów rodzinnych. Rozstanie z rodzicami zainspirowało te prace, które możemy oglądać dziś w Sali Poplenerowej. To zapis tego, jak artysta radzi sobie z najtrudniejszymi życiowymi emocjami – mówiła, otwierając w marcu wystawę, Anna Paleczek-Szumlas, dyrektor Miejskiej Galerii Sztuki.
- Muszę przyznać, że również podchodzę do tej wystawy bardzo osobiście. Dlaczego? Towarzyszyłam artyście w cyklu tworzenia kolejnych dzieł, zapraszał mnie, żebym je zobaczyła. Myślę, że taki rodzaj prac, taki rodzaj wystawy, jest wyjątkowy – przyznaje Barbara Major, kuratorka ekspozycji. - Tylko w formie zmysłowej, obrazowej, można oddać pewnie doświadczenia, zwłaszcza te graniczne. Potem mogą one w nas, oglądających, rezonować. W tych dziełach możemy odnajdywać własne doświadczenia i sensy.

Wyzwolenie pamięci
W ciągu zaledwie roku artysta pochował oboje rodziców. Zostały wspomnienia, dom i ogród. - Potrzeba odnalezienia siebie w pozostawionej przestrzeni oraz metamorfoza jakiej zaczęła podlegać moja tożsamość, wymusiła wielkie sprzątanie. Proces trudny, polegający dla mnie na swojego rodzaju spakowaniu pamięci do magazynu i jednocześnie tę pamięć wyzwalający. Uruchomiły się mechanizmy łączące oczyszczenie fizyczne (dom i ogród) i swoiste składanie siebie na nowo – wyjaśnia Dariusz Pala.
„Ogród za domem” stał się symbolem tego procesu. Bo – jak zaznacza autor – ogród był tak naprawdę ogromną hałdą przykrywającą trawnik sprzed 30 lat. - Starałem się przywrócić mu pierwotną postać poprzez oczyszczenie i skopanie gruntu, a potem zasianie trawy i pierwsze koszenie – opowiada.
Niebieski i czerwony

Pełna refleksji wystawa składa się z dwóch części. – Są to obrazy, właściwie konstrukcje na deseczkach, oddające ludzkie rozdarcie, różne stany mentalne i różne stany ducha. A z drugiej strony mamy obrazy na płótnie, w których każdy może – jak to w twórczości abstrakcyjnej - odnaleźć inne znaczenia. Tu nie ma przypadkowości, wszystko jest przemyślane i bardzo spójne – zaznacza kuratorka ekspozycji.
Dominują dwa symboliczne kolory – niebieski i czerwony. - Ten proces, który odbył się w mojej głowie, zupełnie naturalnie podzieliłem na cykle prac. Te zaś same podzieliły się już na dwie części. Tę materialną, w której „czerwone” obrazy stały się taką sferą życia, dotyczącą relacji między rodzicami i dziećmi oraz metafizyczną, czyli część niebieską, która niesie w sobie zupełnie innego rodzaju pamięć emocjonalną – opowiada autor.
Między dwoma filarami

Całość dopełnia instalacja „Dojrzewanie”, która właściwie otwiera wystawę. – To dosłowna część mojego domu. Fragmenty płotu uznałem za taki symboliczny proces dojrzewania dziecka, które wspina się coraz wyżej – mów Pala. - Przyznam, że sam utożsamiam się z tą cienką niebieską linię, która symbolizuje moje dojrzewanie między dwoma filarami – rodzicami, które kształtują osobowość.
Takie wystawy zaplanowano trzy. Ta w Miejskiej Galerii Sztuki będzie dostępna do 11 maja. – Zaczynam od Częstochowy, bo to najważniejsze miejsce, które mnie stworzyło. Potem będzie Warszawa i na koniec chciałbym pokazać moje prace w Rzymie, jako mieście, które kojarzy się z życiem, tworzeniem, poczęciem. Dzięki Basi Major nabrałem pewności siebie, że ten pomysł jest godny zrealizowania w tym mieście – podkreśla malarz.
Fot. Robert Jodłowski/Miejska Galeria Sztuki
Dariusz Pala
Malarz, grafik, rzeźbiarz, twórca przestrzennych instalacji. Urodził się w Częstochowie w 1967 r. W rodzinnym mieście skończył liceum plastyczne. Studiował na krakowskiej ASP na Wydziale Grafiki – litografię u prof. Romana Żygulskiego. Dyplom uzyskał 1992 r. W 1993 r. zamieszkał w Warszawie, gdzie związał się Galerią ART. W 1998 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych, skąd powrócił w 2009 r.
W 2015 r. uzyskał stopień doktora sztuk plastycznych w dyscyplinie artystycznej – sztuki piękne na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu.
Maluje kompozycje figuralne, martwe natury, abstrakcje, a także tworzy formy przestrzenne z drewna, pleksi, metalu. Cechą rozpoznawczą jego sztuki są mocne kontrastowe kolory, najchętniej trzy podstawowe. Ostatnio pochłania go tworzenie form przestrzennych z pogranicza malarstwa i rzeźby.
