Cyberfoto 2024. Kobiecość, nowatorstwo i sztuczna inteligencja
Kobiety zdominowały 27. odsłonę konkursu Cyberfoto. To w ręce fotografek trafiły dwie główne nagrody i trzy wyróżnienia. Rola kobiety w dzisiejszym świecie nadaje – zdaniem jury – kierunek również całej pokonkursowej wystawie. Możecie ją oglądać w Regionalnym Ośrodku Kultury do 31 maja.

Międzynarodowy Konkurs Cyfrowej Fotokreacji „Cyberfoto” poszukuje innowacyjnego spojrzenia na sztukę fotografii już od blisko trzech dekad. Tegoroczna edycja jest już 27. z kolei. Tym razem do Regionalnego Ośrodka Kultury w Częstochowie nadesłano 147 prac 32 autorów. Zgłoszenia napływały z rozmaitych zakątków kraju: od Gdańska, przez Poznań, Nowy Sącz, Wrocław, Kraków czy Kielce. Na pokonkursową wystawę zakwalifikowano 95 fotografii 30 twórców. – Jak co roku otrzymaliśmy prace bardzo różnorodne, wiele nas zaskoczyło, inne nie odbiegały od znanych już standardów. Jeśli chodzi o samą wystawę, wyeliminowaliśmy tylko dwie osoby, pozostała trzydziestka reprezentowała naprawdę wysoki poziom. Ta ekspozycja dobrze to oddaje – wyjaśnia Sławomir Jodłowski, artysta fotografik, komisarz i juror konkursu.
Kto stanął na podium?

Nad werdyktem wskazującym to, czyje prace otrzymają nagrody i wyróżnienia (wszystkie finansowe) obradowali również przewodniczący Krzysztof Jurecki (krytyk i historyk sztuki, a także dziekan Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi), Wojciech Sternak (artysta wizualny, doktor sztuk pięknych) oraz Małgorzata Dołowska (prezes Fotoklubu RP). Nazwiska triumfatorów konkursu poznaliśmy w piątek, 10 maja.
Na szczycie podium stanęły artystki, które doceniano już podczas minionych edycji „Cyberfoto”. Pierwszą nagrodę otrzymała Marzena Kolarz z Krakowa i cykl „O sobie”, drugą - Magdalena Samborska z Pabianic i jej „Przymierzalnia całunów”. Trzecim z nagrodzonych został Wojciech Jachyra z Kolbuszowej, który zaprezentował tryptyk „Filary stworzenia”.– Wytworzyła się pewna czołówka twórców, którym kolejne edycje przynosiły już nagrody czy wyróżnienia. Ale każdy konkurs to też nowe odkrycia. Takim jest w tym roku Wojciech Jachyra, który zaproponował zupełnie inną stylistykę, mocno intrygującą, która może kojarzyć się z plakatami propagandowymi. Doceniliśmy to odmienne myślenie o przekazie fotograficznym – tłumaczy komisarz „Cyberfoto 2024”.
W poszukiwaniu nowatorstwa

Przyznano też sześć wyróżnień. Te regulaminowe otrzymały Krystyna Andryszkiewicz z Gdańska (cykl „Vanitas vanitatum et omnia vanitas”), Alicja Przybyszowska z Nowego Sącza (prace: „Covid 19”, „Ewa” i „Unknow world”) i Jacek Szczerbaniewicz z Jeleniej Góry (cykl „Przemiany”). Tymi specjalnymi honorowani wybrane przez siebie prace Małgorzata Majer-Sętowska, dyrektor ROK-u oraz wspomniani już Jurecki i Jodłowski.
– Z roku na rok ten konkurs mocno się rozwija. Jak widać, mamy bardzo urozmaicone prace. Nie wdziera się tu żadna monotonia – przyznaje szefowa Ośrodka, która swoją nagrodą doceniła Jana Zycha z Krakowa (praca „Ben in memoria”). Z kolei pozostałe dwa wyróżnienia trafiły do reprezentantów Poznania. To przewodniczącego jury odebrał Andrzej Hajdasz (praca „Bestiariusz”), a komisarza konkursu - Aleksandra Surdziel (cykl „Hybrids”).
- Przyznam, że oceniając konkursowe prace, kieruję się ich nowatorstwem. Dla mnie najbardziej wartościowe spośród nich są te, które wnoszą jakiś nowy powiew do tej cyfrowej sztuki. Powiew, który jest na tyle oryginalny, że wyróżnia. I to stanowi siłę napędową konkursu, nowatorstwo w wyrażeniu filozoficznej głębi, które oferuje cyfrowa kreacja – mówił Jodłowski.

Zapytany o kierunek i tematykę, która przewodzi 27. edycji, związany z ROK-iem fotografik wskazuje kobiety. – Świadczą o tym nie tylko nagrody i wyróżnienia, mam wrażenie, że w ogóle dziś fotografię zdominowały kobiety. A na naszej wystawie szukamy odpowiedzi na pytanie, o ich rolę w dzisiejszym świecie, to jak się w nim odnajdują, z jakim problemami i dylematami się mierzą. Te zagadnienia pokazane są nie tylko w bezpośredni, ale i zakamuflowany sposób.
Sztuczna inteligencja
„Cyberfoto 2024” zdominowały również pewne nadzieje, ale i niepokoje związane ze sztuczną inteligencją. – Aktualnie to zagadnienie w sztuce jest bardzo istotne. Ma coraz większy wpływ na poziom obrazowania, zwłaszcza w fotografii, choć dotyczy to wszystkich dziedzin sztuk wizualnych. Sztuczna inteligencja nurtuje nie tylko artystów, ale i nas – jako komisję. Trudno określić granice, w których mieści się autentyczność. Nie wiadomo, ile jest w pracy inwencji autora, a ile - AI. Wydaje się to niemierzalne, choć liczę, że przyszłości zostanie usankcjonowanie. Czekamy na stosowne rozwiązania prawne, żebyśmy mogli uwzględnić je w regulaminie kolejnych edycji „Cyberfoto” – zaznacza Sławomir Jodłowski.

I to właśnie AI Krzysztof Jurecki poświęcił swój tegoroczny wykład, który jest już nieodłącznym elementem tego konkursu. Podczas wernisażu wysłuchaliśmy więc rozważań pod hasłem „Sztuczna inteligencja a fotografia. Najnowsze wyzwania”. – Sztuczna inteligencja dostępna dla wszystkich jest najnowszym narzędziem, ale zupełnie innego rodzaju i to dopiero w początkach swego rozwoju, który nie wiadomo gdzie nas zaprowadzi. Czy wizja z filmu Ridleya Scotta „Łowca androidów” stanie się niedaleką przyszłością? Czy inne wyobrażenia, jak z opowiadania „Test pilota Prixa” Stanisława Lema, nie tylko przenikliwego pisarza, ale i futurologa staną się codziennym koszmarem, jak np. w znanym filmie „I, Robot” (2004) opartym na książce z 1950 roku, ale z fabułą z roku 2035, a więc niedalekiej przyszłości – zastanawiał się przewodniczący konkursowej komisji.
Efekt 27. Międzynarodowego Konkursu Cyfrowej Fotokreacji „Cyberfoto” pozostanie w Galerii Art Foto ROK-u do 31 maja. Wstęp jest wolny. A na wystawie m.in. zdjęcia twórców z Częstochowy i regionu - Piotra Cieślaka, Wiktorii Rakocz, Mateusza Kozery, Anny Tukajskiej-Drzazgi, Małgorzaty Kozakowskiej, Ryszarda Dubiańskiego oraz Wiktora Stasiaka.
Fot. Grzegorz Skowronek
