Dwa dni w podróży przez obrazy, dźwięki i słowa
W lipcu podwórko w bramie przy Al. NMP 29 tętni życiem. To tu zainaugurowano dwa nowe projekty: „Klimaty Kultury”i „Bramę do kultury”.
W czwartek, 17 lipca pub microKlimat zamienił się w miejsce wyjątkowego spotkania z twórczością dwojga artystów, którzy po latach emigracyjnej podróży wrócili do Polski nie tylko z bagażem osobistych doświadczeń, lecz przede wszystkim z dojrzałym głosem artystycznym. Kasia i Dariusz Adamczyk – małżeństwo, którego ścieżki przez kilkanaście lat splatały się z krajobrazem Irlandii – postanowili na nowo zdefiniować swoją obecność w polskim życiu kulturalnym. W ramach cyklu „Klimaty Kultury”, zainicjowanego przez Fundację Wspierania Kultury „A.S.K. Jabłczyńscy”, zaprezentowali swój artystyczny dialog z rzeczywistością, naturą, słowem i dźwiękiem.
Wieczór otworzyła wystawa prac Kasi Adamczyk – artystki operującej językiem malarstwa, ale nieograniczającej się do płótna i ram. Jej twórczość wyrasta z uważnej obserwacji świata i czerpie z jego form, struktur, nastrojów. Obrazy, w których farba współistnieje z „żywymi” materiałami –tymi, które daje nam natura – tworzą kompozycje o silnym ładunku kontemplacyjnym. Nie jest to jednak dekoracyjne odtwarzanie przyrody, lecz raczej osobista rozmowa z nią – próba uchwycenia jej przemijalności, intymności i wewnętrznego rytmu, a także odnalezienie własnego miejsca wśród tego, co pierwotne. Trwania w symbiozie, nieagresywnego czerpania z równoczesnym oddawaniem cząstki samego siebie. To dążenie do wewnętrznej, równowagi, zespolenia z naturą na zasadzie naczyń połączonych.
Prace prezentowane w microKlimacie nie są dziełami zamkniętymi. Wchodzą w relację z przestrzenią, angażują odbiorcę nie tylko wizualnie, lecz także dotykowo i emocjonalnie. Organiczność narracji Kasi Adamczyk, jej umiejętność tworzenia przestrzeni wyciszenia i skupienia – to wartości szczególnie cenne w świecie przesyconym bodźcami.
To nie przypadek, że artystka odwołuje się w swoich pracach do pojęć zakorzenienia, powrotu, cyklu natury – jej droga twórcza zdaje się równoległa do życiowej decyzji o powrocie z emigracji i odnalezieniu na nowo swojego miejsca w lokalnym pejzażu kultury.
Po otwarciu wystawy przestrzeń ogródka microKlimatu, za sprawą pochodzących z Ukrainy sióstr Oksany i Ołeny Soćko, wypełniła się nastrojowymi dźwiękami. Występ ten, mimo ich młodego wieku, wyróżniał się zaskakującą dojrzałością i muzycznym wyczuciem. Oksana zagrała krótką, ale sugestywną partię na flecie, która wprowadziła publiczność w refleksyjny nastrój. Następnie Ołena, przy akompaniamencie gitary, wykonała kilka piosenek, budując intymną i emocjonalną atmosferę. Występ sióstr był subtelnym, znaczącym wstępem, który zyskał autentyczne uznanie zgromadzonej publiczności, bo głównym punktem wieczoru był koncert Dariusza Adamczyka – artysty, dla którego istotę stanowi słowo, a gitara nie służy efektom, lecz pogłębianiu siły przekazu. To, co zaprezentował, można określić jako świadome, dojrzałe wejście w przestrzeń poezji śpiewanej. Bez patosu, bez nadmiernej emfazy, z poszanowaniem tekstu i jego naturalnego rytmu.
Repertuar koncertu był zróżnicowany, ale spójny pod względem nastroju. Usłyszeliśmy m.in. utwory Jaromira Nohavicy – czeskiego barda mającego w naszym kraju szerokie grono odbiorców, czy Leonarda Cohena, którego głęboka refleksyjność znajduje uznanie u tych, którzy szukają w muzyce nie tylko brzmienia, lecz także treści. Dariusz Adamczyk sięgnął również po teksty autorstwa swojego przyjaciela, Romana Kurzei – którego słowa wybrzmiewają w jego interpretacji z siłą osobistego wyznania.
Utwory takie jak „Wspólna sprawa”, „Schody” czy „Perła na dnie” niosły ze sobą ładunek emocjonalny, który poruszał publiczność nie przez wielkie gesty, lecz przez autentyczność i skupienie. To muzyka, która nie potrzebuje scenicznego rozmachu – istnieje w półcieniu, w niuansie, w przestrzeni pomiędzy dźwiękiem a ciszą. Zwieńczeniem koncertu była własna interpretacja utworu „Arahja” zespołu Kult. Adamczyk zrezygnował z oryginalnej dynamiki na rzecz stonowania, co pozwoliło słuchaczom zagłębić się w słowa na nowo, w nieco innej tonacji emocjonalnej, by poczuć uniwersalność i ponadczasowość piosenki.
Wieczór z cyklu „Klimaty Kultury” był nie tylko prezentacją dwóch form ekspresji – plastycznej i muzycznej – ale przede wszystkim próbą stworzenia przestrzeni, w której sztuka nie jest dodatkiem do codzienności, lecz jej integralnym, refleksyjnym przedłużeniem. Zarówno wystawa, jak i koncert pokazały, że autentyczność w sztuce nie potrzebuje widowiskowości. Potrzebuje uwagi, skupienia i żywego człowieka - odbiorcy.
Organizatorzy cyklu: Waldemar Jabłczyński oraz Wioleta Szymkiewicz, w ramach działalności Fundacji Wspierania Kultury „A.S.K. Jabłczyńscy” (rozmowę z nimi mogliście przeczytać na CGK) – już podczas wydarzenia inaugurującego cykl„Klimaty Kultury” udowodnili, że ich hasło przewodnie nie jest pustym sloganem, lecz realnym działaniem na rzecz wzmocnienia lokalnej tożsamości kulturowej.
Następnego dnia – w piątek, 18 lipca – to samo podwórze przy Alei Najświętszej Maryi Panny 29 tętniło już zupełnie inną, choć równie szlachetną energią. Wspólnymi siłami trzy sąsiadujące ze sobą lokale – Alchemik, microKLIMAT i Cartel wraz z Konradem Chęcińskim– zainaugurowały projekt „Brama do kultury”. Inicjatywa ta, mająca na celu aktywizację przestrzeni miejskiej poprzez sztukę, rozpoczęła się koncertem zespołu DoRaju – formacji wymykającej się prostym klasyfikacjom gatunkowym, a jednocześnie niezwykle spójnej stylistycznie.
Muzyka DoRaju to podróż – nie tyle w przestrzeni, co w głąb wyobraźni. Inspirowana folkiem, jazzem, muzyką świata, impresjonizmem i bluesem, przesycona jest poezją – zarówno własną, jak i tą zapożyczoną od Leśmiana, Tuwima, Brzechwy czy Norwida. Piątkowy był muzycznym spektaklem, gdzie dźwięki i słowa układały się w opowieść opartą na symbolice czterech żywiołów. Dialog głosów i instrumentów tworzył atmosferę zarazem intymną i żywiołową.
W ten sposób dwa wieczory – 17 i 18 lipca – złożyły się na jedną, spójną narrację o powrocie, otwartości i przenikaniu się sztuk.
A kolejne spotkania z cyklu „Klimaty Kultury”zaplanowano na czwartki 24 i 31 lipca na godz. 19.00. Pierwszego dnia z częstochowianami spotka się behawiorystka psów Magdalena Młodkowska-Kamińska, drugiego – dogoterapeutka Beata Kulisiewicz. Wstęp na te wydarzenia jest wolny.
Fot. Piotr Karoński
