Dwie kobiety z Jury, czyli Duo Women Mezozoic
Jeśli masz paskudny, szaro-bury nastrój, nic ci się nie chce, a życie chwilowo pozbawione jest jakiekolwiek sensu - nie czekaj! Zobacz wystawę w Konduktorowni! Agnieszka Jurczyk-Wojtak i Dorota Jabłońska-Gralak sprawią, że świat odzyska wszystkie kolory. A może zyska nawet zupełnie nowe.

Zróżnicowane, pełne ekspresji, barw i struktur obrazy dwóch częstochowianek wiszą na ścianach klimatycznego budynku, zajmowanego przez Regionalne Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych od piątku, 10 maja. Wiszą i dodają energii, o czym mogą świadczyć euforyczne reakcje wernisażowych gości, których w takiej ilości Konduktorownia chyba dawno nie widziała.
Panie, obie absolwentki częstochowskiego Plastyka, ze sztuką związały swoje życie, ale niekoniecznie tylko z malowaniem. Dorota Jabłońska-Gralak ma przede wszystkim bogate doświadczenie w projektowaniu graficznym, tworzy okładki płyt i czasopism, plakaty i layouty; pracuje przy tworzeniu videoklipów i live act. Znana jest także ze swojej działalności społeczno-artystycznej, przez 16 lat była prezesem Fundacji Wspierania Kultury „Jasnachmura”, a wcześniej była zaangażowana w realizację Narodowego Programu Ministra Kultury i Sztuki „ZNAKI CZASU”, dzięki któremu powstała Konduktorownia. Jej prace były prezentowane na wystawach indywidualnych i zbiorowych.

Agnieszka Jurczyk-Wojtak studiowała na wydziale artystycznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie (dziś Uniwersytet Jana Długosza), gdzie - z wyróżnieniem - obroniła dyplom w pracowni malarstwa prof. Wernera Lubosa. Od wielu lat zajmuje się projektowaniem wnętrz i designem, ale na szczęście – jak powiedziała Małgorzata Stępniak, kuratorka wystawy Duo Women Mezozoic – wróciła też do malarstwa.
- Te obrazy są bardzo energetyczne, bardzo ekspresyjne, świetnie ze sobą współgrają – mówiła podczas wernisażu Małgorzata Stępniak. I faktycznie tak jest. Pomimo tego, że obie artystki są różne, to akurat te ich obrazy tworzą spójną całość, uzupełniając się, a może nawet wzajemnie nakręcając.
Ciekawym doświadczeniem jest oglądanie ich i jednoczesne odgadywanie, która z pań jest autorką konkretnej pracy. Po kilku próbach wszystko jest jasne, choć bezwzględnie coś niewidzialnego łączy twórczość obu. Muszą się lubić i muszą mieć ze sobą flow. To też dodaje energii, nie tylko im, ale i tym, którzy patrzą na ich obrazy.

O nazwie wystawy podczas wernisażu opowiadała Dorota Jabłońska-Gralak, jednocześnie ciesząc się, że Agnieszka Jurczyk-Wojtak „chciała się z nią powiesić”, jakkolwiek by to nie zabrzmiało. – Agnieszka świetnie ją wymyśliła. Duo Women, czyli dwie kobiety. Myślę, że to widać, że to jest żeńskie malarstwo. Celowo nie mówię kobiece, bo mam nadzieję, że widać, że to jest coś bardziej uniwersalnego, odseksualnionego. I pomimo tego, że jest to malarstwo gestów, to widać energię żeńskiej ekspresji. A Mezozoic dlaczego? Jesteśmy dziewczynami z Jury i obydwie jesteśmy bardzo związane z przyrodą. To bardzo fajnie się zmiksowało. Nie tylko sztuka jest dla nas medium do pracy, korzystamy z różnych technik rozwoju, ale przyroda jest dla nas bazą, która nas łączy.
Energetyzujące obrazy, które błyskawicznie poprawiają nawet najbardziej podły nastrój pozostaną w Konduktorowni do 28 maja. W CGK można obejrzeć galerię zdjęć z wernisażu, których autorem jest Grzegorz Skowronek.
Fot. Grzegorz Skowronek
