SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Robert Jodłowski

I Love You

4 grudnia 2024
Udostępnij

Bilety na ten koncert wyprzedały się do ostatniej sztuki. Klub Stacherczak wypełnił się fanami T.Love. Nic w tym dziwnego, „Kinga” czy „IV LO” śpiewają w Częstochowie kolejne już pokolenia.

middle-468284614_3827259724209109_1454123753385697151_n.jpg

T.Love znów mi to zrobiło! Występ w „Stacherczaku” wywołał rewolucję w mojej koncertowej rozpisce. Poprzedni raz zespół narobił mi takich kłopotów w 2017 roku. Wtedy też grali w klubie przy al. Kościuszki. Był 4 listopada, dzień później Muniek Staszczyk kończył 54 lata i chciał to uczcić w rodzinnym mieście. Grupa też miała urodziny, tyle że 35. I już było pewnym, że ten koncert musi nam starczyć na długo, bo w parze z jubileuszem szło zawieszenie działalności T.Love.

Rarytasem tamtego koncertu była „Polska” coverowana z okazji urodzin Kultu, zespoły są bowiem równolatkami, a ich liderzy – przyjaciółmi. Drugi z moich ulubionych bandów przywołuję dlatego, że koncert T.Love terminowo pokrzyżował mi kultowe plany. Pokrywał się bowiem z „Pomarańczową trasą” i wyczekiwanym przede mnie rok w rok koncertem w Spodku. Nie mogąc odpuścić T.Love w Częstochowie, przeplanowałam sobie wszystko, by na Kulcie poskakać we Wrocławiu, z samego rana wrócić do domu, a potem zająć dogodne miejsce pod sceną.

Jubileuszowe preteksty

Czas pokazał, że na powrót grupy do naszego miasta musieliśmy poczekać. Zadziało się to z różnych względów (także zdrowotnych, bo dwa lata później Muniek przeszedł wylew). Udało się dopiero w 2022 roku, gdy zespół fetował 40-lecie, wrócił do grania w składzie, w którym nagrał legendarnego „Kinga” i promował nowy materiał „Hau, Hau”. Koncert był szczególny, bo zespół był gwiazdą 30. (znów jubileusz) Dni Częstochowy, a na placu za pętla tramwajową na Północy bawiły się tysiące osób.

middle-468323608_3827259114209170_8086524587738973108_n.jpg

By grupa znów stanęła na scenie klubu Stacherczak, musiały upłynąć kolejne dwa lata. Pretekst znów miał jubileuszowy charakter, bo 30 lat temu światło dzienne ujrzał pierwszy koncertowy album „nowego” T.Love. Krążek „I Love You” do dziś jest hitem. Przed laty nagrywali go wspólnie Muniek Staszczyk, Jan Benedek, Jacek Perkowski, Paweł Nazimek oraz Sidney Polak - i w takim składzie grają jak reaktywowany T.Love (a podczas koncertów na klawiszach towarzyszy im Mariusz Nejman – najmłodszy stażem i wiekiem).

Na rocznicę wejścia na rynek „koncertówki” wypuszczono limitowaną winylową edycję i zorganizowano specjalną trasę. I tu przechodzimy do pokrzyżowania planów. T.Love na powrót do Częstochowy wyznaczył sobie datę 23 listopada. Nie będzie chyba zaskoczeniem, gdy napiszę, że to dokładnie ten termin, w którym „Pomarańczowa trasa” miała dotrzeć… do Spodka. W efekcie za Kultem jechałam specjalnie do warszawskiej Stodoły. Oczywiście najłatwiej byłoby odpuścić, ale dotychczas do takiej przerwy w tradycji zmusiła mnie jedynie pandemia. Marudząc sobie po raz ostatni, wspomnę tylko, że także 23 listopada (panowie, już nie ma innych terminów!?) swój urodzinowy koncert w Krakowie grała Pidżama Porno i też kusiło…

Wyprzedane bilety

Finalnie w sobotni wieczór ustawiłam się w długiej kolejce do „Stacherczaka”. Nie była zaskoczeniem, bilety wyprzedały się na długo przed terminem (w dniu koncertu dołożono dosłownie 20 sztuk, które również rozeszły się szybciutko). Ta frekwencja pokazuje, że choć zmienia się wiele, to dla Częstochowy T.Love nadal jest ważny.

middle-468333988_3827259594209122_6628155417288802245_n.jpg

Kiedyś mówiłam, że w żadnym mieście „King” nie brzmi tak dobrze, jak u nas. Nadal się tego trzymam i w listopadzie to udowodniliśmy, jednak przyznam, że o sile tej piosenki przekonałam się tak naprawdę dziesięć lat temu na Woodstocku (jeszcze tym w Kostrzynie nad Odrą). Trudno z jakimkolwiek innym wykonaniem porównać to, gdy wielotysięczny tłum śpiewał z Muńkiem nasz częstochowski kawałek.

W „Stacherczaku” było fanów było oczywiście mniej, bo kilkaset, ale energię mieliśmy podobną. - Cześć przyjaciele, dawno nas tu nie było, cieszę się na ten powrót – nie krył Staszczyk.

Hity z setlisty

Setlista tylko podgrzewała atmosferę. Od czasów „I Love You” dyskografia mocno się rozrosła, wpleciono więc sporo nowszych kawałków. Koncert otworzył więc „Pielgrzym” z przedostatniej płyty kapeli. Ostatnią, czyli wspomniane „Hau, hau” - obok tytułowego singla- reprezentowała również „Pochodnia”.

Tańczyliśmy przy „Na bruku”, „1996”, „Stokrotce”, „Potrzebuję wczoraj”, „Ajrisz” czy „Nie, nie, nie” – bo przy nich nie da się inaczej. Sama czekałam na zupełnie inny kawałek. Ten, dzięki któremu zaczęłam słuchać Lou Reeda i płyty „New York”. Na szczęście (dla mnie) zespół nie pominął „Banalnego”, choć przy takiej liście hitów (a T.Love ma do nich rękę), trudno wybrać tylko 20 koncertowych kawałków.

middle-468160397_3827259180875830_2918632397640941638_n.jpg

Ciekawostką koncertu był z kolei cover „Dni, których nie znamy”. – Marek Grechuta to mój idol już od dzieciaka. Trwa to do dziś. Żałuję, że nigdy nie udało nam się wystąpić w duecie – przyznał Muniek.

Kiedy powrót?

W Częstochowie poza „Kingiem” musiały obligatoryjnie zabrzmieć „Wychowanie”, „Autobusy i tramwaje” i oczywiście „IV LO” (w klubie roiło się przecież od „Sienkiewiczaków”). Ostatni kawałek wpisał się w granie na bis, stanowiąc odstępstwo od obowiązującej setlisty trasy. Był to taki zespołowy ukłon dla miasta, w którym cztery dekady temu T.Love (wtedy Alternative) rozpoczął swoją historię.- Ten kawałek ma dokładnie 42 lata. Dla tych bardzo młodych to epoka kamienia łupanego – żartował wokalista (tu dodajmy, że w wielopokoleniowej publiczności, młodzieży było sporo).

Bisowe kawałki były jeszcze dwa: „Gloria” i „Warszawa”. I z 23 utworami na liczniku zakończono koncert. Do pełni szczęścia brakowało mi przyznam jeszcze „Motorniczego” (na mojej liście tekstów Muńka, ten jest jednym z ulubionych).

Liczę, że posłucham go przy następnej okazji. Wiele wskazuje na to, że na powrót T.Love do Częstochowy nie będziemy musieli długo czekać. Zespół zapowiedział nową płytę. Premiera „Orajt” planowana jest na 2025 rok.

Fot. Robert Jodłowski

GALERIĘ ZDJĘĆ Z KONCERTU AUTORSTWA MAĆKA SKOWRONKA ZNAJDZIECIE TUTAJ.


Galeria zdjęć

4 grudnia 2024
Robert Jodłowski
Jednym z przystanków trasy "I Love You" był Pub Sportowy Stacherczak. T.Love wystąpił tam 23 listopada.

Zuzanna Suliga - czytaj więcej