SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Kacper Staszczyk

Jesteśmy z jednego ogródka

17 września 2024
Udostępnij

Aktorzy Teatru Radwanek wystąpili dla aktorów Teatru Oczami Brata. Zaprezentowali w Częstochowie spektakl „Jesteśmy z jednego ogródka” w reżyserii i według scenariusza Anny Dymnej. Wybitna aktorka również zasiadła wśród publiczności, nagradzając artystów zasłużonymi oklaskami.

middle-DSCF0402-Poprawione-Szum.jpg

„Radwanek” po raz pierwszy odwiedził Dom Oczami Brata na Błesznie. Za sprawą Fundacji Oczami Brata od maja 2023 r. swoją siedzibę mają tu teatry: Nowy i Oczami Brata. Drugi z nich - podobnie jak teatr z podkrakowskich Radwanowic - skupia dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną.

Grupę tworzą podopieczni Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” oraz Fundacji im. Brata Alberta, którzy na co dzień uczestniczą w zajęciach ośrodka terapeutyczno-rehabilitacyjnego „Dolina Słońca”.

Teatr działa od ponad trzech dekad. Nazwa grupy pochodzi od rycerza Radwana, założyciela Radwanowic, który - według starych podań - odznaczył się imponującym męstwem w czasie wyprawy króla Bolesława Śmiałego na Ruś Kijowską. Od połowy lat 90. pracą z niepełnosprawnymi intelektualnie aktorami zajmują się Maria Krzystanek i Jolanta Toboła. Anna Dymna pomaga im w tym od 1999 r. Aktorka jest nie tylko reżyserką spektakli „Radwanka”, ale również autorką większości scenariuszy.

Spektakl, z którym liczna grupa odwiedziła Częstochowę, zatytułowano „Jesteśmy z jednego ogródka”. Premiera odbyła się w 2019 r. Scenariusz powstał na podstawie twórczości Jana Brzechwy, nie mogło więc zabraknąć słynnego „Na straganie”. Całość pięknie zilustrowała muzyka Andrzeja Zaryckiego, a autorem wykorzystanych piosenek jest Maciej Wojtyszko.

middle-DSCF0412-Poprawione-Szum.jpg

Głosów postaciom użyczyli (wcielając się w m.in. w rzepę pietruszkę, pomidora czy pora) krakowscy aktorzy (koledzy Dymnej z Teatru Starego): Przemysław Branny, Marta Grąziowska, Łukasz Szczepanowski, Beata Malczewska, Rafał Jędrzejczyk, Beata Paluch, Roman Gancarczyk i Agnieszka Kościelniak (oczywiście warzywne role przyjęła też sama reżyserka). Ten zabieg jest niezbędny, ponieważ artyści „Radwanka” miewają nie tylko problemy z zapamiętywaniem tekstu, ale też często po prostu z mówieniem. Stąd bardziej dopowiadają swoje kwestie (czasem jest w tym pewnie nutka improwizacji). Uwagę zwracają zaś przede wszystkim kostiumy, barwne, pomysłowe, w końcu przygotowane przez cenione kostiumografki Elżbietę Kwasek i nieżyjącą już Elżbietę Dyakowską.

Anna Dymna podkreśla, że „jej” aktorom przede wszystkim zależy na tym, żeby historia dobrze się kończyła. Stąd proponują opowieści ciepłe, barwne i wesołe (no i obowiązkowy happy end). Patrząc na to, co rozgrywa się na scenie, widać, że członkowie teatru czerpią z występu prawdziwą frajdę, nawet jeśli na początku zjada ich pokaźna trema. Ta jednak szybko mija, a potem już grają całym sobą. Mają w sobie tyle energii i uroku, że robi się to zaraźliwe. W efekcie, gdy przyszło do braw, zorientowałam się, że przez cały spektakl siedziałam uśmiechnięta. Co więcej, rozejrzałam się na boki i współwidzowie mieli tak samo. Bo „Radwanek” robi spektakle z radością i potem ta radość tak się jakoś udziela. Wchodzi się do tego świata z przyjemnością. To taki reset od mniej kolorowej codzienności.

middle-DSCF0409-Poprawione-Szum.jpg

Podkrakowska grupa aktorska jest bardzo różnorodna i to nie tylko wiekowo. Jedni wolą się więc trochę schować w cieniu, inni od razu skupiają na sobie całą uwagę. Wszystkich jednakowo cieszą zaś oklaski. Te były zaś zasłużone i naprawdę długie. Jak na gwiazdy przystało aktorzy „Radwanka” z przyjemnością przyjęli też prezenty i kwiaty przygotowane przez gospodarzy. Jednak najmocniej czekali nie na upominki, ale na to, co powie Anna Dymna, którą wielu z nich nazywa „,Mamą”. Tradycja każe bowiem omówić po spektaklu to, jak komu poszło, pochwalić poszczególne „warzywa” itd. Tym bardziej, że częstochowski występ był wyzwaniem, bo w kilku przypadkach konieczne były zastępstwa. Także przyjazd reżyserki był dla grupy niespodzianką.

- Okazało się, że dziś mam wolny dzień, dlatego przyjechałam i jestem szczęśliwa, że mogę tu być – wyjaśniała swoją obecność na spektaklu Dymna, która choć grafik zajęć ma mocno napięty, nie ukrywa, że po prostu stęskniła się za „swoimi” aktorami. - Wszyscy jesteśmy przecież z jednego ogródka, lubimy grać i buraki, i cebulę, i fasolę. A być fajnym burakiem to w dzisiejszych czasach sukces - śmiała się.

middle-DSCF0525-Poprawione-Szum.jpg

Z Częstochowy szefowa Fundacji „Mimo Wszystko” i aktorzy „Radwanka” wrócą ze szczególnym upominkiem. To obraz, który wykonali uczestnicy warsztatów terapii zajęciowej Fundacji Oczami Brata. Widnieje na nim motto „Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie”. I do takiego tworzenia, współdziałania i wzajemnego inspirowania Anna Dymna zachęcała. Zaprosiła więc społeczność Oczami Brata do Krakowa. Okazji dostarczyć ma listopadowe „Wierszobranie” (w kolejnych planach jest m.in. Festiwal Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną „Albertiana”).

Zostając jednak w Częstochowie, to niebawem w Domu Oczami Brata zagości więcej teatrów zrzeszających wyjątkowych aktorów. I tak na przykład już 18 listopada do Częstochowy przejedzie Stowarzyszenie De Facto z Płocka ze spektaklem „Motyle wolne”.

Fot. Kacper Staszczyk


Galeria zdjęć

17 września 2024
Kacper Staszczyk
16 września w Domu Oczami Brata gościł podkrakowski Teatr Radwanek. Grupę tworzą podopieczni Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” oraz Fundacji im. Brata Alberta, którzy na co dzień uczestniczą w zajęciach ośrodka terapeutyczno-rehabilitacyjnego „Dolina Słońca”.

Zuzanna Suliga - czytaj więcej