Kadry, które zostały
„Zagubione/Znalezione” - duże formaty zdjęć Adama Markowskiego można wciąż oglądać na „Foto Płoto” w Olsztynie. Pretekstem może być letnia aura - w sam raz na wędrówki i spacery po Jurze - albo data…

27 czerwca mija rok odkąd nie ma z nami Adama Markowskiego. Odszedł niespodziewanie. Był fotografem, grafikiem, pedagogiem, animatorem i kreatorem kultury. Miał dar tworzenia rzeczy pięknych i prawdziwych – takich, które zostają w pamięci.
Przez blisko 20 lat był pracownikiem Urzędu Miasta Częstochowy. Miałam zaszczyt z nim współpracować. Współtworzył Festiwal Frytka Off, przez lata organizował konkursy „Klimaty Częstochowy” oraz międzynarodowy Fujifilm Moment Street Photo Awards. To on nadawał ton wielu miejskim projektom wizualnym i filmowym. Jako współtwórca CGK (najpierw jego wersji papierowej, a później portalu) wiele lat poświęcił na promowanie lokalnej kultury. Współpracował z częstochowskimi instytucjami kultury i stowarzyszeniami.
Był autorem logo Częstochowy i pomysłodawcą neonu, który świeci dla nas na Placu Biegańskiego, zza miejskiego ratusza.

Przy Olsztyńskiej Galerii Spacerowej „Foto Płoto” (od rynku w górę ul. Kühna) można oglądać portrety, montaże, zapisy podróży i sporo streetu. Pomysł ulicznej wystawy na pewno by się Adamowi spodobał, bo lubił nieoczywiste miejsca i nietypowe prezentacje. Dobrze jeśli z poczuciem humoru, dystansem, z przymrużonym okiem, ale nigdy pozbawionym wrażliwości.
Blisko setkę prac – w dużych formatach – powieszono w maju na płotach (a właściwie ogrodzeniach) wzdłuż ulicy. To świetne miejsce na spacer, albo rozpoczęcie wędrówki po jurajskich ostańcach i nieodległych lasach. Różnorodne fotografie Adama świetnie się z tym komponują.
- Najczęściej publikowane fotografie Adama to portrety. W centrum działań i zainteresowań zawsze był człowiek i jego historia, pasja. Jednak na wystawie można zobaczyć również ujęcia mniej znane, ale i bardziej osobiste. To zdjęcia miejsc - pamiętnik z bliskich i dalekich podróży, sytuacji zastanych, a czasem dopowiedzianych, dzięki montażom trochę zmyślonych… - mówi Beata Karaś-Markowska.

W doborze prac pomógł m.in. Tomasz Sieniawski z Urzędu Miasta i Gminy Olsztyn (który odpowiada za organizację wydarzenia).
Kto nie widział na pewno wrażenie na nim zrobi zdjęcie z Pałacem Kultury i Nauki z cyklu „Pictures from Tomorrow” z samolotem wbitym w trotuar, fotografie z cykli „Simplycity”, „Częstonsy” i „Sztuka Wielkiego Formatu”.
„Zagubione/Znalezione” pozostaną w jurajskim plenerze do października. I choć trudno uwierzyć, że już nie zobaczymy kolejnych pomysłów Adama, pozostawił po sobie ogrom inspiracji. Może ktoś znajdzie je na olszyńskim spacerze...
Fot. Grzegorz Skowronek (wernisaż wystawy w Olsztynie)
