SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Łukasz Stacherczak

Konkurując z AI

21 maja 2026
Udostępnij

Do 29 maja w Galerii Art Foto Regionalnego Ośrodka Kultury w Częstochowie można oglądać najlepsze prace 29. edycji Międzynarodowego Konkursu Cyfrowej Fotokreacji „Cyberfoto”.

middle-DSC_4022.JPG

Już tylko rok dzieli „Cyberfoto” od świętowania trzydziestki. W 1997 r., gdy narodziło się wydarzenie, nazywano je pionierskim. – Artystyczne kontrowersje od początku wpisane były w historię tego konkursu. Stawiał i stawia on na nowatorskie działania, dlatego każda jego edycja jest ciekawa. To nowatorstwo nadaje „Cyberfoto” wymiar ponadczasowy – wspomina Sławomir Jodłowski, pomysłodawca i komisarz konkursu.

Przed laty wszystkie cyfrowe działania, którym poddawano konkursowe fotografie, były zaskakujące. Lata mijają, obecnie częściej niż aparatem zdjęcia robimy telefonami (często nie tracąc na jakości), obróbka i ingerencja w kadr staje się czymś codziennym, nie mówiąc już o możliwościach, które stwarza AI. Stąd tegoroczna edycja częstochowskiego konkursu stała się okazją do rozważań o kierunku, w którym zmierza ta dziedzina sztuki.

- Czy da się przewidzieć, jak będzie wyglądała fotografia cyfrowa za lat pięć, czy dziesięć? Problemem będzie wiarygodność, mimetyczność, balansowanie na granicy światów rzeczywistych i tych wirtualnych - zastanawia się Krzysztof Jurecki, który od lat przewodniczy obradom jury. - Będzie to bardzo trudne - głównie dla jurorów,i to nie tylko konkursów fotograficznych, ale też literackich, filmowych - żeby odróżnić to, co produkuje sztuczna inteligencja od tego, co produkuje człowiek. To, co było przedmiotem wyobraźni na przykład Stanisława Lema kilkadziesiąt lat temu, staje się rzeczywistością. To również wyzwanie dla artystów, którzy muszą konkurować - w sensie ideowym - ze sztuczną inteligencją.

middle-zoom-DSC_4063.JPG_6a01a9eb0ea5c.jpg

Kondycja współczesnego społeczeństwa

Czy przy 29. edycji autorzy też wspomagali się AI? Jurorzy przypuszczają, że w wielu przypadkach mogło mieć to miejsce. Tematy, które tym razem wzięto na warsztat, jak zwykle były różnorodne. Wiele było refleksji o kondycji współczesnego społeczeństwa, sporo o cywilizacyjnych zagrożeniach, ale też o wolności i jej ograniczeniu. Komentowano bieżące wydarzenia i sprawy, które się nie przedawniają. Postawiono na kadry mówiące o cielesności, wartościach (lub ich braku), zagubieniu, samotności… Ale oczywiście nie tylko, bo jak przystało na „Cyberfoto”, raz nadesłanym pracom bliżej jest do martwej natury, raz do reklamy czy plakatu.

W sumie na konkurs dotarło 125 prac 29 autorów. Do otwartej w maju w Regionalnym Ośrodku Kultury wystawy zakwalifikowano ich aż 90. – Po raz pierwszy w historii konkursu zaprezentowaliśmy fotografie wszystkich autorów. Poziom był tak wysoki, że nie mogło być inaczej – podkreśla Sławomir Jodłowski.

Fotograficzne podium

Obok Jureckiego i Jodłowskiego werdykt wydali również Małgorzata Dołowska (prezydent Kapituły Fotoklubu RP) oraz Krzysztof Muskalski (artysta fotografik i ceniony okulista, propagujący tę sztukę w kręgach medycznych). Jaką decyzję podjęli?

middle-zoom-DSC_4104.JPG_6a01a9feb3309.jpg

Pierwszą nagrodę otrzymał Jacek Szczerbaniewicz z Jeleniej Góry. Triumf ten zapewnił mu zestaw trzech zdjęć „Entropia”. – To autor, który startował w tym konkursie przynajmniej kilkanaście razy i w tym roku nie mieliśmy wątpliwości, że powinien wygrać – powiedział przewodniczący jury.

Jurecki dodaje, że oceniając prace, stara się „wejść głęboko w strukturę psychiczną twórców”. – Na tym – między innymi – polega krytyka artystyczna. Oczywiście mogę się mylić, nie ma interpretacji literackiej, filmowej, fotograficznej bez pomyłek – wyjaśnia.

Druga nagroda zostanie wysłana do Izraela. Przyznano ją bowiem tryptykowi „Soft Space” autorstwa Valerii Baibaratskiej. – Całość najprawdopodobniej powstała przy pomocy AI o czym świadczą niedoskonałości anatomiczne rąk i innych części ciała. Ale ten typ obrazowania, korzystający z AI, jest obecny w sztuce wizualnej przy założeniu, że artystka nie tylko wymyśla i projektuje wirtualne światy, lecz potrafi nadać im własne przesłanie – dodaje przewodniczący komisji.

Trójkę nagrodzonych zamyka dobrze znana jurorom i odbiorcom „Cyberfoto” Magdalena Samborska z Pabianic. To kolejna już trzecia nagroda, którą artystka ma na swoim koncie, ale dodajmy, że dotychczas zajmowała już wszystkie miejsca przewidziane na podium (otrzymywała też wyróżnienia).

middle-zoom-DSC_4114.JPG_6a01aa00a9d29.jpg

Samborska przyzwyczaiła nas do tego, że jej prace nie pozostawiają nikogo obojętnym. Tym razem zaprezentowała „Inseminację obrazu”, przerażając formami biomorficznymi. Nietrudno o skojarzenia z ulegającymi podziałowi komórkami…

Wyróżnienia regulaminowe i specjalne

Jak co roku rozdano także wyróżnienia regulaminowe. Pierwsze z nich trafiło do Częstochowy, a konkretnie do Mateusza Kozery (autora prac „Anatomia dryftu” i „Marzenia ściętej głowy”). Przy okazji wernisażu pokonkursowej wystawy okazało się, że młody twórca spokrewniony jest z Ireneuszem Kozerą, zmarłym przed pięciu laty wieloletnim dyrektorem Filharmonii Częstochowskiej i naczelnikiem miejskiego wydziału kultury. Jurorzy „Cyberfoto” prognozują, że i on – jako artysta - w przyszłości ma szansę zapisać się mocno w lokalnej kulturze.

Drugą z wyróżnionych została Maryna Yauseyenka z Białorusi, obecnie mieszkająca we Wrocławiu. Uznanie przyniósł jej pełen drobnych detali portretowy dyptyk „Punkt zbliżenia”.

Z kolei Wojciecha Grzegorza Domagałę nagrodzono za „niebanalne interpretacje kolorystyczne” w pejzażu miejskim. Co ciekawe, reprezentujący Kielce autor przysłał na „Cyberfoto” fotografie… częstochowskiej Pani Kowalskiej oraz wnętrza Jasnej Góry.

middle-zoom-DSC_4120.JPG_6a01aa1cdc006.jpg

W każdym konkursie swoją nagrodę przyznaje również dyrektor ROK-u Małgorzata Majer-Sętowska. Tym razem doceniła cztery prace nadesłane przez Radosława Wróbla („#crackhEaD.1”, #crackhEaD.2”, „#Mc” „#tOuP”). Nazwisko pochodzącego z Wrocławia fotografa zapisało się na dobre w historii międzynarodowego konkursu, był on bowiem wielokrotnie już nagradzany. Wykładowca Politechniki Wrocławskiej specjalizuje się w pracach pełnych melancholii, emocji i egzystencjalnych pytań. Przyznam, że przedstawiony przez Wróbla poliptyk także na mnie zrobił największe wrażenie.

Kończąc temat wyróżnień, to te honorowe przyznali też jurorzy Jurecki, Dołowska i Muskalski. Przewodniczący obrad przekazał swoją Warszawiakowi Marcinowi Jankowskiemu, za postsurrealistyczne kompozycje z kotem w roli głównej („Fragmenty Życia #1 i #2”). Natomiast Dołowska doceniła nieoczywiste realizacje Michała Szczerka z Gdańska („Fish-Dish”), balansujące na granicy materiałów reklamowych. Wyróżnienie ostatniego z tej trójki trafiło do Andrzeja Hajdasza z Poznania za dyptyk „Czasowość” (jego lewa strona symbolizuje życie, prawa to znak śmierci).

middle-zoom-DSC_4093.JPG_6a01a9fbb7557.jpgDo 29 maja

Wszystkie fotografie można obejrzeć na wystawie, która do piątku, 29 maja prezentowana jest w Galerii Art Foto ROK-u. Warto dodać, że na ekspozycję trafiły też zdjęcia reprezentantów naszego miasta i regionu: Anny Tukajskiej-Drzazgi, Piotra Cieślaka, Małgorzaty Kozakowskiej i Wiktora Stasiaka. Wstęp dla zwiedzających jest wolny.

Szczegóły: rok.czestochowa.pl.

Fot. Łukasz Stacherczak (wernisaż wystawy "Cyberfoto 2026")


Galeria zdjęć

11 maja 2026
Łukasz Stacherczak
W piątek, 8 maja w Regionalnym Ośrodku Kultury podsumowano 29. Międzynarodowy Konkurs Cyfrowej Fotokreacji "Cyberfoto 2026".

Zuzanna Suliga - czytaj więcej