Mąż zmarł, ale... już mu lepiej
Teatr „Z Łapanki” zaprasza na swoją siódmą premierę. Pod wodzą Adama Hutyry 13 pasjonatów długimi tygodniami pracowało nad spektaklem Izabeli Degórskiej „Mąż zmarł, ale już mu lepiej”. Pokazy zaplanowano 29 maja o godz. 19.00 oraz 30 maja o godz. 11.00 i 19.00.
Niewiarygodne! Dziś rano w małym miasteczku Goryczewo zmarł Leon Stachurski. Jednak po 10 godzinach przebywania w stanie absolutnej śmierci ożył! Czy w Goryczewie wydarzył się cud? Czy diagnoza była błędna? – czytamy w zapowiedzi premierowego tytułu.
Odpowiedzi na te pytania zaserwować ma widzom częstochowski Teatr „Z Łapanki”. Od 2017 r. prowadzi go aktor Teatru im. Adama Mickiewicza – Adam Hutyra. Powstanie grupy zainicjowały władze Politechniki Częstochowskiej, a pasjonaci na dobre zadomowili się w Akademickim Centrum Kultury, czyli Klubie Politechnik (to tu odbywają się cotygodniowe próby). Założeniem było to, by zespół tworzyli studenci, absolwenci i pracownicy częstochowskiej uczelni, jednak, jeśli wymaga tego obsadowo dany spektakl, do grupy dołączają również np. licealiści czy zaprzyjaźnieni wielbiciele teatru.
Pracę nad każdym kolejnym przedstawieniem zaczynają zazwyczaj z początkiem roku akademickiego, a efekty prezentują na jego finał. I tak „Z Łapanki” ma na swoim koncie już sześć realizacji. Pierwszym tytułem z tej listy był „Pustostan” Maliny Prześlugi. Potem wzięto na warsztat: „Szynel” Nikołaja Gogola, „Na pełnym morzu” Sławomira Mrożka oraz „Balkon Ordona” Pawła Wolaka i Katarzyny Dworak-Wolak. W planach pojawiła się także realizacja innego dramatu Mrożka – „Domu na granicy”, ale przez pandemię koronawirusa do premiery nie doszło. Teatr powrócił w sezonie 2023/2024, by zaprezentować „Rzekę” Michała Walczaka (i przyznam, że to było moje pierwsze spotkanie z tą grupą, o czym pisałam już na CGK).
a.jpg)
A skąd pomysł, by w nowym sezonie zabrać się za tekst Izabeli Degórskiej (w adaptacji Hutyry)? - W naszej grupie poniekąd panuje demokracja, zwykle przed tym, zanim zaczniemy próby do następnego spektaklu, przynoszę dwa albo trzy teksty, czytamy je i rozmawiamy sobie na ich temat. Decydujemy, czy nas interesują, czy nie. I zwykle interesują! Ale tym razem zdarzyła się rzecz niesłychana, ponieważ teksty, które przyniosłem, jakoś nieszczególnie spodobały się grupie. Na kolejnym spotkaniu zaproponowali tekst, który sami znaleźli. I tak pojawiła się czarna komedia „Mąż zmarł, ale już mu lepiej” – odpowiada Adam Hutyra.
Wyboru dokonano i rozpoczęły się próby opowiedzenia historii pewnego małżeństwa z dosyć dużym stażem.
– I ten związek zaczyna już bardzo małżonkę drażnić. Na tyle, że postanawia zmienić stan rzeczy. I pojawia się ktoś, kto może jej w tej zmianie pomóc. Dochodzi do próby ułożenia sobie życia w inny sposób, ale okazuje się, że pozbycie się męża, nie jest tak łatwe, jak się Zofii (bo tak ma na imię żona) wydaje. A więcej nie zdradzę! To trzeba zobaczyć – mówi reżyser.
Co z planów żony wynikło i czy zmarłemu mężowi naprawdę się polepszyło, będzie się można przekonać premierowo w czwartek, 29 maja o godz. 19.00. Na scenie Klubu Politechnik wystąpią: Mateusz Czaja, Weronika Palmowska, Bartłomiej Modrof, Marta Alpińska, Asia Bauer, Michał Hupa, Szymon Ujma, Kornel Zwoliński, Maciej Waligórski, Tymon Kowalczyk, Weronika Knaś, Kacper Krakowiak oraz Gabrysia Kozak.
a.jpg)
Kto nie załapie się w czwartek, może spektakl obejrzeć także dzień później, 30 maja o godz. 11.00 i 19.00. Wstęp na każdy z terminów jest wolny.
Po tych pokazach „Z Łapanki” uda się na zasłużony wakacyjny wypoczynek. Nabór uczestników na kolejny sezon ruszy we wrześniu.
– Kto chciałby do nas dołączyć, może po prostu przyjść we wrześniu do Akademickiego Centrum Kultury, zgłosić chęć udziału i poznać wszystkie szczegóły. Wtedy zaprosimy go na spotkanie z grupą, zastanowimy się, co tym razem robimy, ile osób w obsadzie potrzebujemy, no i dobierzemy skład. Może być więc tak, że ktoś, komu spodoba się – jako widzowi – „Mąż zmarł, ale już mu lepiej”, sam zamarzy o scenie – dodaje Hutyra.
Fot. archiwum twórców spektaklu
