„My Way” Krystyny Jandy na otwarcie Festiwalu
Za nami inauguracja III Festiwalu im. Piotra Machalicy. Najjaśniejszym jej punktem był monodram „My way” Krystyny Jandy, nagrodzonej pierwszą w historii nagrodą, której patronuje zmarły w 2020 r. aktor. Kolejne trzy dni imprezy aż zaroją się od gwiazd. Z publicznością spotkają się m.in. Magda Umer, André Hübner-Ochodlo, Katarzyna Żak i Artur Żmijewski.

W tym roku Festiwal im. Piotra Machalicy doczekał się trzeciej odsłony. Termin od początku jest niezmienny, bo powiązany z imieninami, które znakomity patron obchodził hucznie 29 czerwca. Niezmiennie za jego organizację odpowiada również Fundacja jego imienia. Zmienia się za to liczba wydarzeń wpisujących się w program imprezy.
W 2022 r. zaczynano od siedmiu punktów (centralnym było odsłonięcie ławeczki Machalicy w III Al. NMP) rozłożonych na trzy dni. Rok później dni były już cztery, tak samo jak lokalizacje (do Teatru im. Adama Mickiewicza i Miejskiej Galerii Sztuki dołączyły bowiem Konduktorownia i Klub Politechnik), a samych wydarzeń również było siedem (za to mocniej je rozbudowano, samo otwarcie składało się z wernisażu wystawy i dwóch koncertów). Tym razem organizatorzy poszli o krok dalej, proponując aż 11 punktów programu (w tym plenerowy „Campus zdrowia”, który odbędzie się w sobotę na terenie Politechniki Częstochowskiej). Na wszystkie obowiązują bezpłatne wejściówki, które można było odbierać 20 czerwca.
„Sztuka równowagi” Kamili Sitak

Inauguracja (tak jak rok temu) przypadła na czwartek. Najpierw w holu Klubu Politechnik – z udziałem władz miasta - otwarto wystawę „Sztuka równowagi” Kamili Sitak. Cykl wielkoformatowych obrazów dotyka kobiet w procesie zmiany. Ciekawostką jest to, że Sitak była członkinią Kadry Narodowej w Ujeżdżaniu zwanym „tańcem z koniem do muzyki”. W swojej artystycznej działalności wykorzystuje sukcesy i doświadczenia z zakresu profesjonalnego jeździectwa.
- Myślę, że te obrazy mówią same za siebie. Dla mnie to, co najpiękniejsze w życiu to taniec, energia, emocje i to, że możemy porozumiewać się ze sobą tańcząc, czy wymieniając właśnie emocje. Nie musimy nawet mówić w tym samym języku. Zachęcam do oglądania tego, co mnie fascynuje – mówiła autorka.
„My Way” jako puenta pewnej przyjaźni
Potem przenieśliśmy się do sali widowiskowej. Na scenie wystąpiła jedna z najbardziej oczekiwanych gwiazd tegorocznego festiwalu. Krystyna Janda, dla której Piotr Machalica był nie tylko przyjacielem, ale i wieloletnim partnerem scenicznym, zaprezentowała swój monodram „My way” (o nim na pewno napiszę osobny tekst, a dziś napiszę tylko, że było to jedno z najpiękniejszych teatralnych doświadczeń w moim życiu).

Blisko dwugodzinny występ zwieńczyły nie tylko kilkakrotne owacje na stojąco, ale i kolejne wydarzenie, które zapisze się w historii festiwalu. Krystyna Janda została bowiem pierwszą laureatką Nagrody im. Piotra Machalicy. Pracę autorstwa kolektywu Theseus (tworzonego przez Aleksandrę Cupiał i Szymona Parafiniaka) wręczyli artystce – Aleksandra Sosnowska-Machalica (żona Piotra i prezes Fundacji jego imienia) oraz Artur Żmijewski (który współtworzy Radę Fundacji i był inicjatorem ustanowienia tej nagrody).
– Po tej wspaniałej uczcie artystycznej, chcieliśmy wręczyć – po raz pierwszy podczas Festiwalu – nagrodę za całokształt twórczości. To się tak brzydko mówi, ja wiem, że ona zwykle oznacza dla większości ludzi, którzy ją dostają: panu już dziękujemy. Ale w naszym przypadku, zgodnie z ideą, która nam przyświeca, znaczy: dziękujemy i prosimy o więcej. Ta nagroda ma być takim podkreśleniem ważności relacji, jaka łączyła Piotra, naszego patrona z Krystyną Jandą. To była wieloletnia przyjaźń i na niwie artystycznej, i prywatnej. Piotr wiedział, że zawsze w tej przyjaźni może liczyć na pomoc i wsparcie, ale też na lojalność, co w dzisiejszych czasach nie jest tak oczywiste. Myślę, że dzisiejsze przedstawienie „My way” jest naprawdę fantastyczną puentą tej przyjaźni, bo dzięki takim przyjaźniom on mógł iść własną drogą. A tę piosenkę bardzo kochał – podkreślał Żmijewski, wręczając nagrodę (aktor wystąpi podczas Festiwalu m.in. z koncertem „Cohen rodzinnie”)

- Chcę tylko powiedzieć, że jestem szczęśliwa, mogąc dla państwa wystąpić. Cały czas myślę o Piotrze. Chciałam bardzo podziękować – przede wszystkim Oli i wszystkim przyjaciołom, że dzięki ich ogromnej pracy, wysiłkowi i przyjaźni z całym środowiskiem, budują legendę Piotra. Nie jesteśmy narodem, który kocha swoich artystów, naprawdę. Tylu odeszło i my o nich nie pamiętamy. A dzięki Oli, dzięki wam wszystkim, dzięki Fundacji, pamiętamy o Piotrze,ta pamięć rośnie, rośnie i miejmy nadzieję, że będzie zawsze – zaznaczała Janda.
Malarstwo Jana Wołka
Czwartkowy wieczór zakończył się w Konduktorowni. Tam historyczne słowa: III Festiwal imienia Piotra Machalicy uważam za otwarty – wygłosiła przyjaciółka Machalicy i samego Festiwalu – Magda Umer. Bohaterem wydarzenia był zaś Jan Wołek, którego malarstwo zawisło na ścianach siedziby Regionalnego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Częstochowie (można je podziwiać do 5 lipca, o czym również napiszę więcej).

Tu dodajmy, że oboje związani są z częstochowskim Festiwalem już od pierwszej edycji (oboje zasiadają też w Radzie Fundacji). On w 2022 r. wraz z Aleksandrą Sosnowską-Machalicą odsłaniał ławeczkę przyjaciela. Ona wraz z Cezarym Żakiem prowadziła pierwszą uroczystą galę kończącą festiwal. Rok później ona imprezę inaugurowała (także w Konduktorowni) i była gościem spotkania z cyklu „Nieśmiertelni”, a on wraz z Żakiem prowadził galę.
Z Magdą Umer spotkamy się jeszcze dwukrotnie, bo znów dołączy do grupy przyjaciół i rodziny Piotra Machalicy, którzy będą wspominać go w Miejskiej Galerii Sztuki. Na finał zaś – tym razem z Arturem Andrusem – poprowadzi niedzielną galę w Klubie Politechnik.
Podczas pozostałych trzech festiwalowych dni przed częstochowską publicznością wystąpią m.in. André Hübner-Ochodlo, Katarzyna Żak, Janusz Strobel. Nula Stankiewicz, Joanna Liszowska, Ewa Żmijewska i Shandrelica Casper. Swój udział zapowiedzieli także bracia Piotra Machalicy – Aleksander i Krzysztof oraz bratanek – Adam. Szczegółowy program można znaleźć w kalendarium CGK.
Fot. Łukasz Kolewiński
