SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Nabieramy apetytu na festiwal smyczkowy

1 października 2025
Udostępnij

To Kubuś Puchatek wygłosił kiedyś wielką mądrość: w jedzeniu miodu najprzyjemniejsza jest pora PRZED zjedzeniem miodu. Właśnie w takim momencie się znajdujemy – melomani, bywalcy Filharmonii Częstochowskiej. Czekamy na Festiwal Wiolinistyczny im. Bronisława Hubermana.

middle-Geneva_Lewis_fot_FCz.jpg

16. edycja tej imprezy zostanie zainaugurowana w piątek, 3 października o godz. 19.00 koncertem, który właściwie można nazwać amerykańskim. To dlatego, że na scenie koncertowej stanie przed publicznością skrzypaczka z USA Geneva Lewis, a na program wieczoru złożą się utwory George’a Gershwina i Samuela Barbera.

Kim jest pierwszy z nich, wszyscy wiecie. A drugi? To ten sam, który skomponował Adagio for Strings – Adagio na smyczki op. 11, uważane za jego najpopularniejszy utwór. Znacie je, znacie doskonale – jeśli tylko pamiętacie film Olivera Stone’a „Pluton” i jego najbardziej dramatyczną scenę, śmierć sierżanta Eliasa.

Pozwólmy tu sobie na małą dygresję, skoro już wspomniany został ten utwór. Barber ukończył 10-minutowe Adagio w 1936 roku. Jego prawykonanie dwa lata później odbyło się w… radiowym studiu. Za to dyrygował sam Arturo Toscanini. W 1945 grano je na ceremonii pogrzebowej Franklina D. Roosvelta, w 55 – Alberta Einsteina, w 63 – Johna F. Kennedy’ego, potem na uroczystościach upamiętniających ofiary zamachów z 11 września 2001 r. i - w 2015 - ataku terrorystów na redakcję Charlie Hebdo. Przypadek? Niekoniecznie, bo kiedyś tam w ankiecie BBC Adagio for Strings uznane zostało za najsmutniejszy utwór w historii muzyki.

middle-Samuel_Barber_fot_IMdB.jpg

Koniec dygresji, wróćmy do Barbera. To tradycjonalista w muzyce amerykańskiej XX wieku, trwający przy starym, wzniosłym stylu. Komponował już jako siedmiolatek, a trzy lata później czuł się na tyle mocny w tej sztuce, że siadł do pisania opery (dał jej tytuł „Róża”). Studiował w Filadelfii i Rzymie. Umiał łączyć bez zgrzytów wiele gatunków muzyki. Ta umiejętność realizowała się także w inny sposób: on sam był nie tylko kompozytorem, ale też pianistą, dyrygentem, wykładowcą, a do tego śpiewał barytonem (ba, nagrywał!). Dwa razy zdobył nagrodę Pulitzera w dziedzinie muzyki – w 1958 za operę „Vanessa” i w 1963 za Koncert na fortepian i orkiestrę, op. 1.

A jaki jest Koncert skrzypcowy, którego słuchać będziemy na inauguracji częstochowskiego festiwalu? Na pewno spodoba się wszystkim, którzy słynnego Adagio słuchają z dreszczem emocji. Powstawał w latach 1939-40. Jego dwie pierwsze części kojarzą się z XIX-wiecznym romantyzmem, za to finał przechodzi gładko we współczesność. Ponoć Barber przerobił w którymś momencie całość utworu i to tak skutecznie, że właściwie napisał go na nowo. Tylko dlatego, że jakiś skrzypek uznał, iż Koncert jest zbyt prosty i zbyt mało efektowny.

Solistka częstochowskiego wykonania - Amerykanka, choć pochodząca z Nowej Zelandii - też zaczynała wcześnie, bo w wieku trzech lat. Geneva Lewis jest uczennicą samego Itzhaka Perlmana. Laureatka wielu prestiżowych konkursów, ma opinię wykonawczyni prezentującej głęboką muzykalność, techniczną precyzję i dojrzałość interpretacyjną. Cieszy się opinią jednej z najbardziej obiecujących skrzypaczek młodego pokolenia.

middle-George_Gershwin_fot_NAC.jpg

Część drugą koncertu inaugurującego 16. Festiwal im. Bronisława Hubermana wypełni muzyka George’a Gershwina. Dokładnie zaś – suita „Porgy and Bess”, czyli zbiór motywów z opery pod tym samym tytułem, na czele ze słynnym „Summertime”. Czeka nas zatem kolejne dzieło amerykańskie. O ile jednak Barber był WASP-em z dobrej rodziny, szanowanej w Pensylwanii, o tyle Gershwin – potomkiem mieszkańców biednej nowojorskiej dzielnicy Lower East Side, nie dość, że emigrantów z Rosji, to jeszcze Żydów. W tamtym czasie i miejscu kiepska to była pozycja startowa do kariery w branży kulturalnej. George rwał się co prawda do pianina starszego brata, ale ojciec widział jego przyszłość w księgowości i taką edukację zapewnił synowi. Dlatego w świat muzyki młody Gershwin wszedł na własny koszt, utrzymując się m.in. z akompaniowania w pomniejszych teatrzykach na Broadwayu. Ale marzyła mu się muzyka poważna…

„Porgy and Bess” realizuje to marzenie – tak jak wcześniej „Błękitna rapsodia” czy „Amerykanin w Paryżu”. I to realizuje w sposób odważny, Gershwin bowiem „miał czelność” wprowadzić czarną muzykę, pierwotny jazz do tej twierdzy klasyki, jaką pozostawała opera. Biali Amerykanie byli zniesmaczeni, zwłaszcza że kompozytor wymógł na impresariach teatralnych, by we wszystkich czarnoskórych bohaterów dzieła wcielali się czarnoskórzy śpiewacy i żeby na widownię wpuszczano także czarnoskórą publiczność.

Koncert 3 października stanowi jednocześnie inaugurację 81. sezonu artystycznego Filharmonii Częstochowskiej. Orkiestrę symfoniczną tego wieczoru poprowadzi dyrektor Filharmonii Adam Klocek.

Program pozostałych imprez 16. Festiwalu Wiolinistycznego im. Bronisława Hubermana

Filharmonia Częstochowska, ul. Wilsona 16

• 6 października, godz. 19.00, sala kameralna – koncert folkowy duetu skrzypcowo-wokalnego SEKUNDa w składzie: Dorota Błaszczyńska-Mogilska – skrzypce, Wiola Jakubiec – skrzypce. W programie „Wariacje Kolbergowskie” – improwizacje na temat polskich melodii ludowych, łączące folk, jazz i klasykę, czerpiące inspiracje z muzyki tradycyjnej i współczesnej w nowym brzmieniu.

• 8 października, godz. 19.00, sala kameralna – koncert „Smyczki i jazz”. Wykonawcy: Tomasz Kulisiewicz – skrzypce, Emilia Szłapa – skrzypce, Tomasz Ptak – altówka, Adam Klocek – wiolonczela, Łukasz Kluczniak – saksofon altowy, aranżacje, Robert Jarmużek – fortepian, Mikołaj Pospieszalski – kontrabas, Arek Skolik – perkusja. W programie spójna improwizacja kwartetów jazzowego i smyczkowego, zawierająca elementy chorału gregoriańskiego, indyjskiej ragi, polskiej pieśni ludowej, muzyki Afryki i kompozycje własne.

• 9 października, godz. 19.00, sala kameralna – kwartet kontrabasowy; wykonawcy: Klaudia Baca, Jakub Braun, Maksym Pistelok i Helena Bór; w programie: Bernhard Alt - Suita na kwartet kontrabasowy, Antonín Dvořák - Largo z IX Symfoni (opr. B. Paradzik), Bogusław Furtok - II Kwartet kontrabasowy, Detlev Glanert - 4 Kwartety na 4 kontrabasy, Astor Piazzola - Oblivion na 4 kontrabasy.

• 10 października, godz. 19.00, sala koncertowa – Koncert finałowy; wykonawcy: Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Częstochowskiej, Bartłomiej Nizioł – skrzypce, Adam Klocek – wiolonczela, Wojciech Pompka – dyrygent; w programie: Kwartet smyczkowy nr 19 KV465 (wersja na orkiestrę kameralną) Wolfganga Amadeusza Mozarta oraz Koncert podwójny na skrzypce i wiolonczelę a-moll op. 102 Johannesa Brahmsa.

Bilety na koncerty festiwalu kosztują 55 zł (normalne) i 45 zł (ulgowe).

O Bronisławie Hubermanie, patronie częstochowskiego festiwalu wiolinistycznego i Filharmonii Częstochowskiej czytaj TUTAJ

Fotografie:

Geneva Lewis - materiały Filharmonii Częstochowskiej

Samuel Barber - fot. IMdB

George Gershwin - fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe


Joanna Skiba - czytaj więcej