SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Pocztówki z ciężarówki z województwa częstochowskiego

23 maja 2025
Sylwia Bielecka
Udostępnij

Są wystawy, które starają się coś objaśnić, opowiedzieć. Są też takie, które, jakby od niechcenia prowokują, podrzucają pod drzwi paczkę bez nadawcy. Łukasz Gawron wysłał nam właśnie taką przesyłkę, z adresem: Województwo Częstochowskie. Nie jest to list polecony ani kartka z wakacji. To raczej pocztówka znaleziona w rękawie starej kurtki – trochę wyblakła, trochę dziwna, pachnąca wyidealizowanym dzieciństwem, kurzem z drogi i…

middle-DSC_9968.JPG

Uwaga! To nie jest wystawa historyczna.

Jeśli liczyliście na plansze z datami i stare zdjęcia włodarzy województwa częstochowskiego, zabytków i wydarzeń z tamtych lat – trafiliście pod zły adres. Łukasz Gawron nie rekonstruuje przeszłości – on ją miksuje z mitologią, zasłyszanymi opowieściami i wizją osiedlowych cudów. Taka wiwisekcja wspomnień z dzieciństwa. Światowid, słowiańskie bóstwo wojny i urodzaju krzyżuje się z Jezusem na bloku z Pajęczna. Jurajska odjeżdża z Fredem jaskiniowcem. A najważniejsze jest to, że Merkury – nie ten od planety, tylko od rzymskiego boga handlu, zysku i złodziei - którego imię nadano domowi towarowemu wraz z województwem, świętują rocznicę przyjścia na świat w 1975 roku. Byłoby 50 lat. Administracyjnego bytu i ważnego kiedyś sklepu w Alejach, symbolu socjalizmu, tego niby gierkowego dobrobytu. Ale jakoś żaden nie doczekał… Nie ma tu żalu, jest podróż do przeszłości, nie badacza dziejów, a bardziej turysty.

- Na tej wystawie możemy odnaleźć albo moje osobiste wspomnienia, albo to, co mnie w rzeczywistości urzeka – mówił podczas wernisażu ekspozycji "Pocztówki z województwa częstochowskiego" w Pawilonie Wystawowym Muzeum Częstochowskiego w Parku Staszica.

middle-DSC_9946.JPG

Nasza estetyka pamięci, przewieziona rydwanem czasu nie odróżnia, co było naprawdę, a co tylko opowiedziano nam na podwórku.

Ciężarówka jako wehikuł czasu?


- Cała koncepcja opierała się o to, by za pomocą wehikułu sztuki Łukasza, który jest nomen omen dosłownym wehikułem - bo to są auta - przetransportować wspomnienia z lat dziewięćdziesiątych, a także wcześniejszych do teraz – opowiadał o zamyśle ekspozycji jej kurator, Jan Sętowski. - Łukasz był 5 lat przede mną na tym świecie, więc on to województwo pamięta lepiej niż ja. Jego wspomnienia są wysublimowane, pokazuje nie zawsze najbardziej znane obszary byłego województwa. Często są to bardzo intymne obrazy, które stały za jego przeżyciami

Głównym bohaterem prac Łukasza Gawrona nie jest mitologiczny heros, ani celebryta sprzed transformacji, tylko… tył naczepy. Tak, dobrze czytacie – plandeka, brudny lakier (w PRL zawsze szary, nie pytajcie dlaczego, po prostu zawsze), przemieszczający się po kraju samochód do przewozu węgla, warzyw, napoi, mebli i wspomnień. W tym ujęciu ciężarówka staje się świętym obrazem, czymś w rodzaju mobilnego ołtarza rzeczywistości, który czasem wypieramy, a czasem usiłujemy idealizować.

middle-FSC_0011.JPG

Merkury jest bardziej dosłowny. Półwieczny napis, zdobiący kiedyś dumnie nieistniejący już, pokryty blachą falistą budynek w Alejach zainstalowano w muzealnym budynku na samej górze. Ci, którzy go pamiętają,z radością stają pomiędzy zniszczonymi literami i robią sobie selfie. Choć pewnie prawie nikt nie chciałby wrócić do 1975 roku, to jednak nostalgia zostaje. I tęsknota za tym, co było, a może bardziej co mogło być… DH Merkury nie zamienił się jednak w tętniącą życiem galerią handlową, a województwo częstochowskie przestało istnieć. Taka historia, takie niespełnione obietnice, a może po prostu takie życie…

Gawron to turysta rzeczywistości

– ale nie taki co pojechał pozwiedzać z biurem podróży. To bardziej backpacker duchowości osiedlowej, który robi zdjęcia temu, co z pozoru nieważne. Graffiti na baraku, porzucona reklama chipsów, wspomnieniu o torze wyścigowym w Wyrazowie, który być może nigdy nie istniał, ale i tak wszyscy go pamiętają. Albo restauracja Odlot – nie byle co, bo 24h - dzięki której kierowcy, nie tylko ciężarówek, widząc samolot, wiedzieli, że są… w Kruszynie.

middle-DSC_9932.JPG

Dysocjacja jako forma sztuki

Gdyby tę wystawę opisać jednym zdaniem, brzmiałoby ono: Nie wiem, czy to moje wspomnienie, czy twoje, ale i tak… tęsknię. Prace Gawrona są jednocześnie melancholijne i lekko absurdalne – jak stare logo Polmozbytu, które nagle wygląda jak ikona popkultury i jesteśmy prawie z niego dumni, podczas gdy przez lata raczej się go wstydziliśmy.

Podsumowanie? Nie będzie.

Niech ten krótki opis wystawy pozostanie bez puenty, z pytaniem zawieszonym gdzieś między estakadą a przystankiem PKS, z którego już prawie nic nie odjeżdża. Może ta ekspozycja nie opowiada wcale o województwie częstochowskim, tylko o tym, co dzieje się z miejscem, gdy zostaje tylko w głowie? A może to po prostu zbiór pocztówek od człowieka-artysty, który nie przestał się dziwić, że coś, co istniało, nagle zniknęło?

Jedno jest pewne: Łukasz Gawron nie tworzy w swoich pracach nostalgii – on ją zgrywa na kasetę magnetofonową i wypala na stalowej budzie. A potem zostawia pod drzwiami jak przesyłkę bez adresata. Tylko od nas zależy, czy ją odbierzemy.

middle-DSC_9999.JPG

Łukasz Gawron (ur. 1985), częstochowski artysta, absolwent wydziału malarstwa Uniwersytetu im. Jana Długosza w Częstochowie. Jest współzałożycielem grupy Monstfur, galerii sztuki współczesnej Iron Oxide oraz projektu Sętowski Gawron, obecnie pracujący indywidualnie pod własnym imieniem i nazwiskiem.

Głównym toposem twórczości Łukasza Gawrona jest poczucie dysocjacji, które definiuje jako bycie „Turystą w rzeczywistości”. W jego pracach motywy związane z przeszłością i teraźniejszością przenikają się do tego stopnia, że ciężko jest stwierdzić, czy dany fragment jest wspomnieniem czy wychwyconą wczoraj inspiracją. Przywołany turysta odnosi się do otoczenia, które nieświadomie kreowane tworzy przekaz na krawędzi nadmiaru i refleksji. Artysta bada także psychologiczny i emocjonalny wpływ tego, jakie miejsce w naszym umyśle zajmują marki i logotypy będące od dekad przedmiotem powszechnego kultu. Dominującym motywem w pracach Gawrona jest tył naczepy ciężarówki, która stanowi idealne podłoże do transportu wspomnień i uchwyconych w codziennym życiu fascynacji. Twórca korzysta z szerokiego spektrum środków wyrazu od malarstwa, fotografii, szablonu, przez rzeźbę współczesną, na instalacjach artystycznych kończąc.

middle-DSC_9983.JPG

Uczestnik kilkudziesięciu wystaw, m.in. w: Warszawie, Berlinie, Paryżu, Sztokholmie, Sydney, Bazylei oraz targów sztuki w Warszawie i Monachium. Prace współtworzone przez Łukasza Gawrona znajdują się w zbiorach Muzeum Śląskiego.

Wystawę w Pawilonie Wystawowym Muzeum Częstochowskiego można oglądać do 8 czerwca. Szczegóły: www.muzeumczestochowa.pl

Fot. Łukasz Stacherczak (wernisaż wystawy)


Galeria zdjęć

14 maja 2025
Łukasz Stacherczak
11 maja w Pawilonie Wystawowym Muzeum Częstochowskiego odbył się wernisaż wystawy Łukasza Gawrona "Pocztówki z województwa częstochowskiego". Na ekspozycję trafił - wzbudzając duże zainteresowanie zwiedzających - m.in. napis Merkury, który przez lata znajdował się na budynku tego domu handlowego. Wystawę można oglądać do 8 czerwca.

Sylwia Bielecka - czytaj więcej