Z Bielska-Białej do Częstochowy
Gala wręczenia Złotych Masek okazała się szczęśliwa dla najmłodszego aktorskiego pokolenia częstochowskiego teatru. Podczas uroczystości w Bielsku-Białej nagrodzono bowiem Kamilę Bartkowiak i Aleksandrę Skrabę, które niedawno dołączyły do zespołu „Mickiewicza”.

Tegoroczny Międzynarodowy Dzień Teatru przyniósł częstochowskiej instytucji sporo powodów do radości. Za nami premiera „Medei” Eurypidesa w reżyserii Adama Nalepy, przygotowana specjalnie z myślą o tym święcie oraz uroczyste podsumowanie 58. edycji Złotych Masek.
Prestiżowe nagrody teatralne mają dosyć długą już tradycję. Przypomnijmy, że od 1967 r. Złotymi Maskami nagradzały artystów teatru regionalne media i wojewodowie czterech województw - katowickiego, bielskiego, częstochowskiego i opolskiego. Od 1999 r. opiekę nad nagrodą przejęło właśnie województwo śląskie. Złote Maski przyznaje dziś Zarząd Województwa Śląskiego na podstawie propozycji komisji złożonej z ekspertów w dziedzinie teatru (na jej czele, jako przewodnicząca, stoi dziennikarka Aneta Chwalba). Tym razem ocenie podlegały spektakle premierowe zrealizowane na terenie województwa w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 r.
Cztery złote nominacje

Spośród pięciu nowych tytułów, które w tym czasie zaproponował Teatr im. Adama Mickiewicza członkowie komisji dostrzegli trzy: dyplomowy spektakl Kaliny Jagody Dębskiej „Jeśli przecięto cię na pół”, „Tango” w reżyserii Jarosława Tumidajskiego oraz „Lekcje tańca” wyreżyserowane przez Anetę Groszyńską.
Pierwsza produkcja (oparta na powieści Łukasza Barysa) miała szansę na miano „spektaklu roku”. Co więcej, grająca w nim rolę m.in. Milenki Aleksandra Skraba, nominowana została za rolę kobiecą w spektaklach dramatycznych. W „Tangu” za drugoplanową rolę Ali dostrzeżono w ten sposób Kamilę Bartkowiak. Natomiast, jeśli chodzi o rozczulającą sztukę Marka St. Germaina, komisja postanowiła nominować do nagrody specjalnej aktorski duet, który w „Lekcjach tańca” stworzyli doskonali Hanna Zbyryt i Bartosz Kopeć.
- Ponad 60 spektakli zrealizowanych w jednym roku w teatrach województwa śląskiego pokazuje jak prężnie działa to środowisko. Poziom tych produkcji jest niezwykle wysoki, nie brakuje wśród premier ubiegłego roku wybitnych realizacji. Widać, że województwo śląskie stoi teatrem! A sam fakt, że komisja dostrzegła nasze produkcje jest już dla nas niezwykle istotny – mówi Magdalena Woch, dyrektorka częstochowskiej sceny.

Maska dla Bartkowiak
To, czy nadzieje na złoto się spełnią, rozstrzygnąć miała uroczysta gala, która odbyła się w poniedziałek, 30 marca w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. Dlaczego tam? Ta właśnie instytucja otrzymała w ubiegłym roku Złotą Maskę dla najlepszego spektaklu. Taki laur przypadł wówczas spektaklowi „Diabły” w reżyserii Mai Kleczewskiej (tu przypomnijmy, że w 2024 r. to Częstochowa była gospodarzem finału konkursu, sama „zgarniając” wtedy aż trzy statuetki).
Tym razem „Mickiewiczowi” przypadła jedna Maska. Otrzymała ją Kamila Bartkowiak, wygrywając tym samym z Aliną Chechelską i Wojciechem Leśniakiem, których również nominowano za role z drugiego planu.
Młoda aktorka zadebiutowała na częstochowskiej scenie jesienią 2025 r., grając gościnnie właśnie w „Tangu” (i zbierając bardzo dobre recenzje). Rok wcześniej wystąpiła w swoim spektaklu dyplomowym - „Midsummer night’s dream" według dramatu „Sen nocy letniej" Williama Szekspira w inscenizacji Pawła Miśkiewicza (wcieliła się w Hermię). Natomiast w styczniu oficjalnie dołączyła do zespołu miejskiego teatru przy ul. Kilińskiego.
Nagroda im. Grucy dla Skraby
Dokładnie rok wcześniej w Częstochowie pojawiła się wspomniana już Aleksandra Skraba. Absolwentkę łódzkiej „Filmówki” dobrze znali już telewidzowie, wystąpiła bowiem m.in. w „Sexify”, „1670”, „Wielkiej wodzie” czy „Szadzi”. Jej scenicznym debiutem była rola Rosie w czarnej komedii z wątkiem kryminalnym „Jak usunąć znajomego?” w reżyserii Radosława B. Maciąga. Pierwszy sezon w Częstochowie był dla niej niezwykle owocny, wkrótce zagrała Ninę w „Mewie” wyreżyserowanej przez Cezarego Ibera oraz wykreowała kilka postaci (obok Milenki choćby rolę Elżbiety Jaworowicz) we właśnie „Jeśli przecięto cię na pół” (dziś we wszystkich tych tytułach- ze względów osobistych - dubluje ją Kamila Bartkowiak).

I choć w wyścigu o Maskę Skrabę pokonała Anita Jancia, uhonorowana za tytułową rolę w „Iwonie, księżniczce Burgunda”, nie oznacza to, że aktorka „Mickiewicza” została w tym rozdaniu pominięta. Wręcz przeciwnie! To jej przypadła Nagroda Dziennika Teatralnego im. Zbigniewa Grucy dla najlepszego młodego aktora województwa śląskiego w sezonie 2024/2025 (tu wtrącę wątek częstochowski, bo gdy tę specjalną statuetkę wręczano w 2015 r. po raz pierwszy, otrzymał ją Maciej Półtorak kreujący Hamleta w głośnej realizacji Andre Hübnera-Ochodlo, dziś oboje występują w spektaklu Dębskiej).
Nagrodę, której patronuje ceniony lekarz i wielki znawca teatru, w imieniu Aleksandry Skraby, odebrała Magdalena Woch. – Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że nasze młode aktorki dostały docenione. To dowód na to, że warto dawać szansę młodości, która wnosi świeżość, talent i zupełnie nową jakość – mówi szefowa częstochowskiego teatru.
Pisząc o sukcesach młodego pokolenia, warto dodać, że częstochowska instytucja mocno stawia na świeżo upieczonych absolwentów szkół teatralnych. Przypomnijmy, że w ostatnich sezonach do zespołu dołączyli też Karol Czajkowski i Mariusz Urbaniec (obaj po warszawskiej Akademii Teatralnej).
Najbardziej żal
Niestety, w wyścigu o tytuł „spektaklu roku” spektakl Kaliny Jagody Dębskiej pokonał „Dracula” w reżyserii Jakuba Roszkowskiego zrealizowany w Teatrze Miejskim w Gliwicach (to tam powinna odbyć się więc przyszłoroczna gala). Ominęła nas również nagroda specjalna, którą zamiast Hanny Zbyryt i Bartosza Kopcia otrzymał Douglas de Oliveira Ferreira. Wyróżniono go za artystyczny kunszt, taneczną precyzję, doskonałe partnerowanie i za stworzenie niezapomnianych kreacji baletowych w „Spartakusie” i „Korsarzu” w Operze Śląskiej w Bytomiu (pełną listę nagrodzonych można znaleźć na stronie www.slaskie.pl/content/drakula-w-zlotej-ma...).

Tej ostatniej statuetki przyznam, że najbardziej mi żal. „Lekcje tańca” to mój ulubiony tytuł poprzedniego sezonu (a może i nawet kilku sezonów). Tę rozczulającą opowieść widziałam już trzy, czy cztery razy i na pewno zobaczę ją po raz kolejny (polecając innym bez wahania!). Takie duety aktorskie i takie tematy (ważne, trudne, niewygodne, a opowiedziane na „lekko”, z wielką czułością i wrażliwością) nie zdarzają się na scenie często. I choć sama nominacja cieszy, niezwykle mi szkoda, że komisja poprzestała tylko na niej. Zresztą przekonajcie się o tym sami, oglądając spektakl Anety Goszczyńskiej. Ten grany będzie już 9 i 10 kwietnia.
W tym miesiącu będzie można obejrzeć także „Jeśli przecięto cię na pół” – pokazy zaplanowano na 17, 19, 21 i 22 kwietnia. Co więcej, niebawem tytuł ten będzie prezentowany w różnych miastach kraju, ruszy on bowiem w trasę za sprawą 18. edycji programu „Teatr Polska 2026”.
Natomiast, by pójść na (lub w) „Tango” musicie chwilkę poczekać. Spektakl z nagrodzoną rolą Kamili Bartkowiak grany będzie 22, 23 i 24 maja. Szczegóły: www.teatr-mickiewicza.pl.
fot. archiwum UMWS Tomasz Żak, archiwum Magdaleny Woch
