SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Maciej Mąka

„Z Łapanki” wstrzymuje bieg rzeki

13 lipca 2024
Udostępnij

Teatr „Z Łapanki” ma na koncie pięć premier. Ostatnia z nich miała miejsce pod koniec czerwca. Tuż przed wakacjami 14 pasjonatów pod wodzą Adama Hutyry zabrało widzów nad „Rzekę”. Być może tytuł ten doczeka się jesiennej powtórki, wtedy również zaplanowano nabór dla tych, którzy chcą spróbować swoich sił na scenie.

middle-zoom-Rzeka-int-1_668fd5afb5ff8.jpg

Koniec sezonu przyniósł mi małe teatralne zauroczenia. O zachwycie nad spektaklem „Kabaret. Próba” w reżyserii Marka Ślosarskiego już pisałam. Przypomnę tylko, że Grupę Łilkomen stworzyli uczestnicy czteromiesięcznych warsztatów dla dorosłych (takie zajęcia Teatr im. Adama Mickiewicza zaproponował już po raz piąty). Należy do niej również Bartłomiej Modrof. Przyznam, że za jego sprawą (przyłożył się do promocji), usłyszałam o innej ekipie pasjonatów teatru. Mowa o Teatrze „Z Łapanki”, który od 2017 r. prowadzi aktor częstochowskiego teatru – Adam Hutyra.

To od niego dowiaduję się, że powstanie grupy zainicjowały władze Politechniki Częstochowskiej, a pasjonaci zadomowili się w „Klubie Politechnik”. Założeniem było to, by zespół tworzyli studenci, absolwenci i pracownicy częstochowskiej uczelni. Jeśli wymaga tego obsadowo dany spektakl, „Z Łapanki” pojawią się również np. licealiści czy zaprzyjaźnieni wielbiciele teatru. Pracę nad przedstawieniem zaczynają zazwyczaj z początkiem roku akademickiego, a efekty prezentują w czerwcu, czyli na jego finał.

middle-zoom-Rzeka-int-20_668fd6d6c4f5a.jpgPierwszym zrealizowanym przez pasjonatów tytułem był „Pustostan” Maliny Prześlugi. Potem wzięto na warsztat: „Szynel” Nikołaja Gogola, „Na pełnym morzu” Sławomira Mrożka oraz „Balkon Ordona” Pawła Wolaka i Katarzyny Dworak-Wolak. W planach była także realizacja innego dramatu Mrożka – „Domu na granicy”, ale prace te zniweczyła pandemia koronowirusa. Gdy obostrzenia minęły, „Z Łapanki” nie powróciło już w dawnym składzie.

„Rzeka” jest pierwszą nowością od czasów epidemii. Obecnie grupa liczy 14 osób. Najmłodsi mają 16 lat, a najstarszy w grupie jest właśnie Modrof (lat 46, który jako ostatni dał się „złapać”).

Premierowy tytuł (dwa spektakle zaprezentowano pod koniec czerwca) zrealizowano na podstawie tekstu Michała Walczaka (lokalni teatromani znają dobrze jego twórczość, na scenie częstochowskiego teatru wystawiano bowiem m.in. „Piaskownicę” czy „Polowanie na łosia”).

middle-zoom-Rzeka-int-4_668fd5b1ea5bc.jpg

Głównym bohaterem jest pisarz Izydor (gra go Michał Hupa), który wraca w rodzinne strony. Wizyta w miasteczku przywołuje wspomnienia o dawnych czasach oraz ludziach, z którymi dorastał. Powracają, ci najbliżsi jak Babcia (Weronika Knaś) czy ukochana (? – bo to relacja pełna niedopowiedzenia) Wierzba (Joanna Bauer), jak i kumple. Wiele z tym wspomnień związanych jest z rzeką, stanowiącą serce tej społeczności. Rozleniwiony stan wakacyjnych upałów zaburza kwestia niecodzienna: rzeka się zatrzymuje.

Nikt zastoju wytłumaczyć nie potrafi. Nikt też nie wie, co będzie dalej. Ratunkiem wydaje się msza święta odprawiona przez Prałata (granego przez Modrofa) nad brzegiem rzeki. Czy to wystarczy? Ile w tym prawdy, ile fikcji literackiej? Czy dzieje się to tu i teraz, czy wszystko rozgrywa się w fantazji pisarza?

middle-zoom-Rzeka-int-34_668fd70290cf6.jpg

„Rzeka” to plejada charakterystycznych postaci. Mnie rozśmieszyły zwłaszcza duety, które stworzyli odpowiednio: Mama (Marta Alpińska) i Jacuś (Maciej Waligórski) oraz Ksiądz (Szymon Ujma) i pani Burmistrz (Weronika Palmowska). Na osobną uwagę zasługuje z pewnością scena z udziałem ślepego Fryzjera (Mateusz Czaja), a smaku (oczywiście „Coca-coli”) dodają wtrącenia nastoletniego sprzedawcy napojów (Kornel Zwoliński).

Opowieść wciąga, czas biegnie szybko, a ta godzina (bo w niej zamknięto historię), upływa nie wiem nawet kiedy. Na scenie rządzi pasja. Widać, że praca nad tym spektaklem, dostarczyła grupie mnóstwo radości (tej nie trzeba grać, bo ją czuć i z ostatniego rzędu). Bardzo spodobały mi się rozwiązania scenograficzne. Świat ograniczony do trzech szaf, które odpowiednio są i zakładem fryzjerskim, i knajpą, przebieralnią nad rzeką, konfesjonałem.

W przypadku dotychczasowych spektakli Teatru „Z Łapanki”, praktykowano, że tytuł przypominano z początkiem nowego roku akademickiego. Jeśli tak będzie z „Rzeką”, poświęćcie tym pasjonatom godzinę. Myślę, że nie będziecie żałowali. A jeśli w Was również drzemie sceniczne zwierzę, to wypatrujcie informacji dotyczących naboru do grupy. Ten odbywa się tradycyjnie jesienią.

middle-zoom-Rzeka-int-47_668fd72f4d5ad.jpg

Twórcy spektaklu "Rzeka"

Autor tekstu: Michał Walczak
Reżyseria: Adam Hutyra
Charakteryzacja: Ewa Michalak

Obsada:

Izydor - Michał Hupa
Jacuś - Maciej Waligórski
Mama - Marta Alpińska
Babcia - Weronika Knaś
Wierzba - Joanna Bauer
Bocian - Kacper Krakowiak
Arletta - Gabrysia Kozak
Bałwan - Tymon Kowalczyk
Pani Burmistrz - Weronika Palmowska
Ksiądz - Szymon Ujma
Prałat - Bartek Modrof
Fryzjer - Mateusz Czaja
Poeta - Blanka Krakowian
Sprzedawca napojów - Kornel Zwoliński

Fot. Maciej Mąka


Galeria zdjęć

11 lipca 2024
Maciej Mąka
Pod koniec czerwca na scenie Klubu Politechnik odbyła się premiera piątego spektaklu Teatru "Z Łapanki". To "Rzeka" Michała Walczaka w reżyserii Adama Hutyry. Na scenie wystąpiło 14 pasjonatów sztuki teatralnej.

Zuzanna Suliga - czytaj więcej