SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Łukasz Kolewiński

Zachęta bez zachęcania. 20 lat sztuki z koleją w tle

6 czerwca 2025
Sylwia Bielecka
Udostępnij

Zaczęło się od niskiego stołu i wysokich ambicji. Dziś Regionalne Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych świętuje dwie dekady działalności – z koncertem legendy i wystawą, której nie powstydziłaby się żadna galeria. W Konduktorowni znów zapachniało kolorem, pasją i sztuką, którą – przyznaję – chętnie powiesiłabym u siebie.

middle-ŁK-250531-KONDUKTOROWNIA-13.jpg

Pamiętam niski stół i fotele, chyba gdzieś w przestrzeniach Miejskiej Galerii Sztuki. A przy nim artystów, którzy porzucili sztalugi (a jeden z nich gitarę i wokal) i zapamiętale dyskutowali o kolekcji sztuki współczesnej i stworzeniu stowarzyszenia, które działałoby w mieście inaczej niż dotychczasowe instytucje kultury. Tak 20 lat temu powstawało Regionalne Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych. Z okazji jubileuszu zorganizowało w sobotę znakomitą wystawę z jeszcze znakomitszym wernisażem, uświetnionym przez legendę muzyki – Józefa Skrzeka. Prace 42 artystów na dwóch piętrach Konduktorowi pozostaną do 7 czerwca.

Pretekstem powstania „Zachęty” był Narodowy Program Kultury „Znaki Czasu”, ogłoszony przez ówczesnego Ministra Kultury Waldemara Dąbrowskiego. Inicjatorem powołania częstochowskiego Towarzystwa oraz pierwszym jego prezesem był historyk sztuki Piotr Głowacki. Przypominam sobie te zapalczywe rozmowy, którym przewodził właśnie Piotr, a których byłam kilkakrotnie świadkiem jako dziennikarka, ale też orędowniczka tego pomysłu. To była inna rzeczywistość niż dzisiaj, „Znaki Czasu” miały dać napęd do tworzenia wartościowych kolekcji poza głównymi ośrodkami, takimi jak Warszawa czy Kraków. Miały umożliwić rozwój regionalnych instytucji - stowarzyszeń, fundacji - które miały kupować dzieła sztuki współczesnej i udostępniać je, tworząc m.in. interdyscyplinarne centra nowoczesności. Program zalecał też adaptację poprzemysłowych i zabytkowych, obiektów na instytucje upowszechniania kultury współczesnej. W Częstochowie takim obiektem stała się Konduktorownia.

middle-ŁK-250531-KONDUKTOROWNIA-34.jpg

- Ten budynek należał do PKP tak jak okoliczne tereny. Wszyscy, którzy zarządzają miastem, wiedzą, że nie jest to łatwy partner do dyskusji mówił podczas wernisażu Tadeusz Wrona, który te 20 lat temu był prezydentem Częstochowy. - Po długich negocjacjach udało się doprowadzić do tego, by PKP przekazało miastu Konduktorownię, która była ostatnim zabytkiem przepięknego dworca warszawsko-wiedeńskiego w Częstochowie, który ktoś „dzielny” w latach sześćdziesiątych wyburzył. Z jednej strony budynek był więc reliktem przeszłości, który chcieliśmy uchronić, a z drugiej elementem strategii rewitalizacji tej części miasta. Rewitalizacja to nie jest tylko lifting budynków, to nie tylko nowy tynk, ale to również rewitalizacja społeczna, a tereny, które leżą od dworca w tamtą stronę (na wschód), społecznie do łatwych nie należą. Konduktorownia była więc takim rozsadnikiem tej rewitalizacji. To się pięknie zbiegło z pomysłem założenia „Zachęty” przez grupę częstochowskich artystów. Podziękowania należą się wszystkim, którzy w te mury, w które miasto zainwestowało i przekazało, tchnęli ducha, bez którego tego miejsca by nie było.

middle-ŁK-250531-KONDUKTOROWNIA-16.jpg

I w sobotę, 31 maja właśnie w tym budynku odbył się uroczysty wernisaż wystawy „20 lat Zachęty w Częstochowie”, będący kulminacyjnym punktem obchodów jubileuszu Regionalnego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Przy Piłsudskiego nie zabrakło artystów, miłośników sztuki, sympatyków Towarzystwa, a także tych, którzy przez lata współtworzyli to wyjątkowe środowisko. Gości powitała obecna prezes Towarzystwa Anita Grobelak, a potem oddała głos Tadeuszowi Wronie i Piotrowi Głowackiemu. Jubilatom pogratulował naczelnik Wydziału Kultury i Sportu Robert Jasiak.

- Nie będę wchodził w gąszcz historii, bo się pogubię. Nie będę też nikogo dzisiaj wymieniał, bo wymienić kogoś, to jest trochę nietakt wobec tego, kogo się nie wymieniło. To miejsce powstało tylko dlatego, że się skrzyknęliśmy – mówił Piotr Głowacki, I prezes „Zachęty”. – Wszystkim, którzy się zaangażowali w tej projekt, serdecznie dziękuję. Szczególnie tym, którzy zaangażowali się od początku i trwają do dzisiaj. Dziękuję też wszystkim, którzy zaangażowali się później i działają, i dziękuję tym, którzy się dołączą w przyszłości. Oby to miejsce trwało, bo jest twórcze, artystyczne. Sztuka łączy ciało i ducha, i poszukuje dobra, piękna i prawdy.

middle-ŁK-250531-KONDUKTOROWNIA-06.jpg

Mam takie kryterium oceny dzieł, którym dzielę się tylko z dobrymi znajomymi - czy powiesiłabym sobie dany obraz w domu, czy nie. Jest oczywiście bardzo subiektywne, ale kto mi zabroni? Nie kieruję się w życiu nadużywaną, ale przede wszystkim nieprawdziwą łacińską sentencją De gustibus non est disputandum. Ja tam dyskutuję! Mój gust nie pozwoliłby mi na codzienne oglądanie wielu obrazów, które widziałam w galeriach (nawet tych za miliony). Ale te, które teraz wiszą na ścianach Konduktorowni, zabrałabym prawie wszystkie! No może z wyjątkiem rzeźby Jerzego Kędziory, bo przebiłaby mój sufit…

Nazwiska mówią same za siebie. Aż boję się wymieniać tylko niektóre. Katarzyna Banaś, Beata Bebel-Karankiewcz, Bartłomiej Frączek, Bartosz BEBE Frączek, Włodzimierz Karankiewicz, Izabela Kita, Tomasz Lubaszka, Jacek Łydżba, Adam Maruszczyk, Marek Mszyca, Darek Pala, Jacek Pałucha, Adam Patrzyk, Tomasz Sętowski, Alina Sibera, Magdalena Snarska, Małgorzata Stępniak, Theseus, czyli Aleksandra Cupiał i Szymon Parafiniak, Justyna Warwas, Leszek Żegalski. Biorę ich wszystkich, razem z ich opowieścią o świecie, moim mieście, o emocjach. Malowane kolorem (bardzo lubię) i te trochę bardziej monochromatyczne. Realne, przewrotne, symboliczne. Różne jak my wszyscy i jak artyści, którzy je stworzyli.

middle-ŁK-250531-KONDUKTOROWNIA-42.jpg

Ekspozycja, której kuratorem jest Małgorzata Stępniak (jednocześnie wiceprezes „Zachęty”, wywiad z nią można przeczytać tutaj), to nie tylko przekrój działalności Towarzystwa na przestrzeni dwóch dekad, pewnych artystycznych poszukiwań, ale także niemalże kompleksowy obraz częstochowskich twórców, z których bardzo wielu znalazło swoje miejsce w galeriach i prywatnych kolekcjach, nie tylko Polski, Europy i całego świata. To naprawdę dobra sztuka.

Wyjątkowym akcentem wieczoru był koncert Józefa Skrzeka – ikony polskiej sceny muzycznej. Zaproszony przez Marcina Pospieszalskiego (także od lat związanego z „Zachetą”), wyraźnie poruszył publiczność, przede wszystkim wirtuozerską grą, ale i tekstami piosenek. Momentami było aż transowo, co przy tego rodzaju muzyce wydaje się niemożliwe. Marcin Pospieszalski pośrednio obiecał, że jest szansa na powrót Józefa Skrzeka do Częstochowy, a może nawet na wspólny koncert obu panów. Jest więc na co czekać.

middle-ŁK-250531-KONDUKTOROWNIA-57.jpg

Ci, którzy nie widzieli wystawy „20 lat Zachęty w Częstochowie”, powinni koniecznie odwiedzić Konduktorownię w sobotę, 7 czerwca. Finisaż ekspozycji będzie połączony z koncertem zespołu MelesMeles. To jednak nie koniec obchodów – już jesienią planowana jest kolejna wystawa, poświęcona twórczości obecnych członków Towarzystwa.

Regionalne Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Częstochowie powstało w 2005 r. w ramach Narodowego Programu Kultury „Znaki Czasu”. Jest stowarzyszeniem skupiającym twórców różnych dziedzin sztuki, a jego celem jest stworzenie kolekcji sztuki współczesnej, jej popularyzacja, wspieranie aktywności twórczej i inicjatyw artystycznych. Wiodącym obszarem działalności są sztuki plastyczne.

Od 16 lipca 2007 r. siedzibą stowarzyszenia jest Konduktorownia. Co roku odbywa się tu wiele wydarzeń kulturalnych, wystaw, koncertów, aukcji sztuki, prelekcji.

Fot. Łukasz Kolewiński (wernisaż wystawy)


Galeria zdjęć

3 czerwca 2025
Łukasz Kolewiński

Regionalne Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Częstochowie świętuje w tym roku swoje 20. urodziny. Z tej okazji w Konduktorowni odsłonięto wystawę zbiorową artystów z całej Polski — „20 lat Zachęty w Częstochowie” — podsumowującą dwie dekady działalności tej instytucji.

Ekspozycja zawiera prace następujących artystek i artystów: Banaś Kasia, Bebel-Karankiewcz Beata, Dłubak Piotr, Frączek Bartłomiej, BEBE Frączek Bartosz, Gniazdowska Bogna, Grobelak Anita, Heczko Robert, Herc Ilona, Jabłońska Dorota, Karankiewicz Włodzimierz, Kędziora Jerzy, Kita Izabela, Kmiecik Magdalena, Kosiec Małgorzata, Kowalska Alicja, Lazarek Małgorzata, Lubaszka Tomasz, Łydżba Jacek, Maruszczyk Adam, Mszyca Marek, Pala Darek, Pałucha Jacek, Panek Marian, Patrzyk Adam, Powroźnik Ewa, Przebindowski Artur, Rabenda Klaudia, Redi Bo, Sętowski Tomasz, Sibera Alina, Snarska Magdalena, Staszczyk Piotr, Stępniak Magdalena, Stępniak Małgorzata, Theseus: Aleksandra Cupiał i Szymon Parafiniak, Ujma-Lubaszka Anna, Warwas Justyna, Wejcman Monika, Żegalski Leszek.

Kuratorką wystawy jest Małgorzata Stępniak. Wydarzenie uświetnił koncert Józefa Skrzeka.


Sylwia Bielecka - czytaj więcej