Kadry, które zostały
„Zagubione/Znalezione” - duże formaty zdjęć Adama Markowskiego można wciąż oglądać na „Foto Płoto” w Olsztynie. Pretekstem może być letnia aura - w sam raz na wędrówki i spacery po Jurze - albo data…
33 lata koloru, symbolu i wyobraźni
Ulice miast, damskie nogi, samochody, rowery i koty. Wszystko w ruchu. Kontrasty i odważne zestawienia barw. Dużo emocji. Energia aż wychodzi zza szyb chroniących akwarele. Redi Bo świętuje – okrągłe – 33-lecie swojej pracy artystycznej wystawą w OPK Gaude Mater. Musicie ją zobaczyć.
Credo w pamięciach ukryte. Egzystencjalnych powtórek nie będzie
Jednym z bohaterów projektu jest czas. Przemijanie. Miejsca, które znikają, albo których już nie ma i ludzie, którzy są wokół nas, aż… ich nie ma. Jacenty Dędek i jego credo. Jakie to jest dobre…
Eggspresje. Nie bardzo wielkanocne
Co było pierwsze jajko czy kura? To pytanie, które nurtuje ludzkość prawie od zarania. Kaja Kasprzyk w swoim cyklu dyplomowym postanowiła wziąć na warsztat to pierwsze. I to w wersji sadzonej. W akrylu. Mnie się podobało.
Spotkanie z tym, co nie omija. Joanna Ambroz
Wystawa Joanny Ambroz „Co ma przyjść do ciebie, nie przejdzie obok ciebie” w Muzeum Częstochowskim nie jest ekspozycją, którą ogląda się szybko. To raczej przestrzeń do zatrzymania się i do sprawdzenia, które obrazy czy plakaty „zaczepią” nas na dłużej.
Nazywa się Król. Marta Król. Jest dobra w Bonda
Jamesa Bonda uwielbiam od dzieciństwa. No może od podlotka. Brytyjski agent - w smokingu, wielbiciel szybkich samochodów i jeszcze szybszych ripost, pięknych kobiet, martini („wstrząśnięte, nie zmieszane”), wyposażony w niezliczone gadżety, które traktuje dość niefrasobliwie oraz licencję na zabijanie - od ponad 60 lat uwodzi widzów obu płci. Podobnie jak muzyka tworzona do filmów o 007. W piątkowy wieczór zabrzmiała w Filharmonii Częstochowskiej. Ale jak zabrzmiała!
„Pokolenie Y” - Marcin Januszkiewicz w piosenkach Jacka Cygana
To jest ten rodzaj projektu, na który wybierasz się z lekkim sceptycyzmem, bo już masz trochę dość kolejnych koncertów łączących pokolenia. Wychodzisz jednak stamtąd z poczuciem, że ktoś właśnie całkiem sprytnie opowiedział o tobie, niezależnie od daty twojego urodzenia.
Kto Panu to zrobił?
Szymon Majewski przyjechał do Częstochowy i zrobił dokładnie to, czego można się po nim spodziewać. Rozbroił publiczność. Śmiechem. Przy okazji - zupełnie niepostrzeżenie - rozbroił też samego siebie. Odrzucił pelerynę dworskiego błazna TVN-u i promter, pokazał dystans do świata, który sam prosi się o komentarz.
Fellini, Mazzini, czyli Włochy prawdziwe
Federico Fellini w "Osiem i pół" pozwala nam wejść do głowy reżysera Guido Anselmiego. Panuje tam odwieczny włoski chaos - trochę wspomnień, trochę marzeń, dużo a nawet bardzo kobiet i jeszcze więcej presji. Ta mieszanka - zbyt ciężka, by nią kierować, i zbyt fascynująca, by ją porzucić - staje się metaforą kraju, który sam nie wie, czym chce być i czy rola dzieła sztuki będzie na pewno wystarczająca.
Nie żyje Anna Migalska
Trudno zapomnieć jej wyjątkowy głos i energiczną sylwetkę, jej życzliwość i jakąś wewnętrzną pogodę. Z ekranu telewizorów przez wiele lat opowiadała o lokalnej historii, ludziach kultury i ważnych wydarzeniach.
