SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Sztuki wizualne

  • Miasto, maszyna, robaki

    W piątkowy wieczór 22 kwietnia, w gościnnych progach Ośrodka Promocji Kultury „Gaude Mater”, rozpętał się wernisaż wystawy Bartłomieja Stypki. Zwiedzających przywitał artysta oraz dyrektor OPK - Robert Jasiak, po czym uroczyście zerwano plomby założone na salę wystawową. Goście rozeszli się, by obcować ze sztuką, pomiędzy suto zastawionymi stołami z poczęstunkiem i wszelakimi napojami, które najlepiej nadają się do wernisaży w Polsce - bo są białe (zwykle trochę słomkowe) albo czerwone.

  • Szczerość artystycznego przeżycia

    Czy jest taka nić, którą można by połączyć opowieść o częstochowskich artystkach? Czy, gdyby ktoś zechciał pokazać pełnię plastycznych dokonań wszystkich kobiet związanych z naszym miastem, to wystarczyłoby oddziałów Muzeum Częstochowskiego, by powiesić obrazy, gobeliny, ustawić rzeźby, ceramikę itp.? Już twórczość malarki, którą chcę dziś przybliżyć, a niektórym przypomnieć, mogłaby w tym względzie sprawić „kłopot”.

  • „Czyn-iąc piękno”. Nie kicz, a sztuka

    ​Najnowsza wystawa przygotowana przez Muzeum Częstochowskie udowadnia, że z kojarzonymi z naszym miastem dewocjonaliami nie musi się wiązać kicz. Tworząc je w latach 40. i 50. XX w., „Czyn-iło” się piękno.

  • Malarstwo w sercu MGS

    Częstochowska Miejska Galeria Sztuki zafundowała zwiedzającym prawdziwy malarski boom, w jeden wieczór zorganizowała bowiem aż cztery wernisaże. Wszystkie wystawy pozostaną w gmachu przy Al. NMP 64 do 12 czerwca.

  • W pracowni malarskiej Marka Rachwalika

    Kontrast pomiędzy malarstwem Marka Rachwalika, a jego pracownią i trybem pracy jest niesamowity. Jego obrazy są pełne kolorów, szczegółów i dzikości. Czasem jest to psychodeliczna podróż w kosmos inspirowana kadrami komiksów Moebiusa, czasem - fascynująca mieszanka świata wiejskich samoróbek i heavymetalowej ikonografii, podana w formie kojarzącej się z komputerowymi clipartami zaprojektowanymi na halucynogennym wspomaganiu. Rachwalik estetyzuje to, co niekoniecznie jest w dobrym guście, przepracowuje młodzieńcze, kulturowe miłostki i flirtuje z kampem.

  • Inna perspektywa

    Gdy jakaś kapela muzyczna osiągnie pewien poziom sławy i sytości, a na koncertach z łatwością zapełnia stadiony, jej fani zaczynają marzyć o tym, by znów mieć okazję usłyszeć ją w małym klubie. W kameralnych, intymnych okolicznościach. Zrobić sobie małą podróż w czasie i w ten sposób zyskać inną perspektywę. Mam wrażenie, że z artystami wizualnymi i ich miłośnikami jest podobnie.

  • Odejmowanie

    Erna Rosenstein była surrealistką. Dlaczego to ważne? Bowiem w polskiej sztuce rzadko mówi się o tej stylistyce. Choć artystka raczej nie lubiła, kiedy przypinano jej jakąkolwiek „łatkę”. Ta twórczość jest bardzo mocno naznaczona pamięcią i utratą, bo malarka w czasie wojny straciła bardzo wiele.

  • Być kobietą, być kobietą...

    8 marca to data, która w Częstochowie od wielu lat kojarzy się ze sztuką. I to sztuką bardzo konkretną, bo tworzoną przez kobiety. Zawsze w tym dniu odbywa się bowiem wernisaż cyklicznej wystawy „8 Kobiet”, której pomysłodawczynią jest częstochowska malarka, kuratorka i wiceprezeska Regionalnego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Częstochowie – Małgorzata Stępniak. W tym roku oglądamy jubileuszową, dziesiątą odsłonę ekspozycji.

  • W pracowni malarskiej Jacka Łydżby

    Malarstwo płonące kolorami - tak w skrócie można opisać twórczość Jacka Łydżby. To koktajl aniołów, balonów, samolotów, filigranowych postaci skąpanych w najczystszych i najświeższych barwach, jakie można sobie wyobrazić. Sam artysta mówi, że miesza farby tak, aby żółty był bardziej żółty, a niebieski prawdziwie niebieski, a kolor powoduje, że obraz zyskuje dźwięk. Zapraszamy w odwiedziny do pracowni malarskiej Jacka Łydżby.

  • Wspólna sala, dwa odmiennie spojrzenia na sztukę

    Do 3 kwietnia Salę Gobelinową Miejskiej Galerii Sztuki wypełniają ekspozycje Tomasza Pietrka i Marleny Promnej. Wernisaż obu wystaw odbył się 17 lutego.