Sztuki wizualne
Zachwyt wypowiedziany za pomocą kropki i kreski
W Sali Śląskiej czeka nas dużo abstrakcji, zabawa techniką i perspektywą, powiew dalekich podróży, i mnóstwo odżywczego koloru. To ta barwna energia zdominowała wystawę „AB-ORIGIN”, którą do 3 listopada prezentuje Miejska Galeria Sztuki.
Ta trzynastka na pewno nie jest pechowa
230 miniatury z 12 krajów. Największe mają 10 na 10 cm, najmniejsze centymetr z hakiem. Międzynarodowe Biennale Miniatury doczekało się 13 odsłony. Pierwsza nagroda w tym roku powędrowała do Australii.
Kieślowski, Wajda, Morgenstern na nowo i nie tylko
Autor blisko 2 tys. plakatów pokaże w Miejskiej Galerii Sztuki dokładnie 125 z nich. Powstały do filmów Krzysztofa Kieślowskiego, Andrzeja Wajdy i Janusza Morgensterna. Wernisaż już w czwartek, 12 września. Powodów, by zajrzeć do galerii jest jednak więcej, bo tego dnia otworzy ona nie tylko wystawę Andrzeja Pągowskiego, ale także Anny Bochenek.
PO-MOSTY łączące 184 twórców z 41 krajów
Piąta edycja, trzy miejsca wystawowe, pięć paneli tematycznych, cztery wernisaże, a na nich prace 184 twórców z 41 krajów. Tak w liczbach prezentuje się trwający Międzynarodowy Festiwal Sztuk Wizualnych PO-MOSTY Wielokulturowości.
Ani żadnej rzeczy…
W Klubokawiarni BANKnot można oglądać fotografie Kacpra Trzeciego. Część z nich oprawiona jest w solidne ramy, inne są od nich wolne. Każda owinięta jest jednak warstwą przezroczystej folii. Dlatego, by dojrzeć wszystkie szczegóły (a jest ich niemało!), musimy poświęcić im więcej niż chwilę.
49 plus
49 prac na ścianach Konduktorowni. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że stworzyły je różne osoby. Tymczasem to efekt różnych nastrojów i fascynacji jednej kobiety - Anity Grobelak. Poznajemy ją jako malarkę, ilustratorkę, rysowniczkę, instalatorkę, a ponadto - zawsze - animatorkę kultury.
Macanki. Można dotknąć
Wyjście sztuki poza ramy, zarówno te w jakich zamyka się klasyczny obraz, jak i te mentalne - określające to co znane i bezpieczne, wzbudza ciekawość, buduje więź z dziełem i jego autorem. Cieszy mnie, że ten oryginalny pomysł spotkał się z takim zainteresowaniem.
Śmiałe pytania nie tylko o „Klub wesołego szampana”
Mówi, że w jego pracach widać fascynację „Tytusem, Romkiem i A’Tomkiem”, malując, słucha audiobooków i nie ukrywa, że jest pracoholikiem. To tylko kilka faktów, które Jacek Pałucha zdradził podczas spotkania autorskiego w Muzeum Częstochowskim. Pretekstu dostarczyła jego jubileuszowa wystawa „Okrągła 31. rocznica pracy twórczej”.
Z naturą należy się ścigać
- Pejzaż jest permanentnym stawaniem się. On nie pozuje, tak jak martwa natura, czy jak model, którego się usadzi i co jakiś czas daje się mu herbaty i każe mu się wrócić do tej samej pozy – mówi Jan Wołek. Jego sposób na pejzaż można oglądać do 5 lipca na ścianach częstochowskiej Konduktorowni. Wystawę otwarto w ramach III Festiwalu im. Piotra Machalicy.
Podszepty diabła i Boska kara
Choć tytuł tak sugeruje, to nie diabeł, a redakcja CGK namawia, by na ostatnią chwilę zajrzeć jeszcze do Antresoli Miejskiej Galerii Sztuki i zobaczyć debiutancką wystawę częstochowianina Mateusza Dredy. Jeśli tego nie uczynimy, to może Boska kara na nas nie spadnie, ale po co ryzykować?
