SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny
Uroczystość wręczenia nagród Regionalnej Rady Polskiego Komitetu Olimpijskiego
12/2020

Pobierz PDF

RADA NIE OD PARADY

To jedna z najbardziej zasłużonych organizacji sportowych w naszym mieście. I choć jej członkowie nie sięgają po medale mistrzostw krajowych i międzynarodowych, to rola Regionalnej Rady Polskiego Komitetu Olimpijskiego w krzewieniu idei olimpizmu w Częstochowie i okolicach jest niepodważalna. W tym roku Regionalna Rada PKOl świętuje 45-lecie swojej działalności.


Wszystko zaczęło się w roku 1975, gdy po powstaniu województwa częstochowskiego utworzono Wojewódzką Komisję PKOl. Na jej czele stanęli znani działacze sportowi i urzędnicy: Edward Bogatko, Bogdan Comer i Władysław Prochaska.


Ówczesne władze naszego kraju powołały podobne komisje praktycznie we wszystkich województwach. Sukcesy biało-czerwonych na igrzyskach olimpijskich były przecież niezmiernie cenione i - aby było ich coraz więcej - postanowiono skoordynować wszystkie działania – tłumaczy Jerzy Raganiewicz, obecny wiceprezes RR PKOl. – Pomysł okazał się całkiem sensowny i wpłynął na ogólne zainteresowanie sportem w wymiarze olimpijskim.


W Częstochowie, już w trakcie działalności organizacji olimpijskiej, idea igrzysk nabrała namacalnego charakteru za sprawą siatkarzy i lekkoatletki Małgorzaty Rydz. Na igrzyskach w Atlancie (1996 r.) w biało-czerwonych barwach pojawiło się aż sześciu zawodników częstochowskiego AZS-u: Damian Dacewicz, Piotr Gruszka, Marcin Nowak, Andrzej Stelmach, Robert Prygiel oraz Krzysztof Śmigiel. Kilkanaście lat wcześniej, w zbojkotowanych przez część sportowego świata igrzyskach w Moskwie (1980 r.), w ekipie naszego kraju znaleźli się dwaj „akademicy”: Władysław Kustra i Wiesław Czaja.


Małgorzata Rydz, utalentowana biegaczka Budowlanych zaliczyła dwa igrzyska olimpijskie – w Barcelonie (1982 r.) i we wspomnianej Atlancie. Zajęła w nich odpowiednio 7. i 8. miejsce w biegu na 1500 m.


Rok 1996 przyniósł zmianę w strukturze lokalnej organizacji PKOl. Odtąd działała ona jako stowarzyszenie. Pięć lat później przekształciła się w obecną Regionalną Radę Polskiego Komitetu Olimpijskiego, z prezesem Grzegorzem Lipowskim na czele.


W wymiarze sportowym mieliśmy sporo nazwisk z naszego miasta, które pojawiały się na igrzyskach, ale w wielu przypadkach już nie reprezentowały one klubów z Częstochowy. Za to triathlonistki - Ewa Dederko i Maria Cześnik jechały na igrzyska jako zawodniczki Kmicica Częstochowa. Ewa była w Pekinie (2008 r.), Marysia w Londynie (2012 r.). W Atlancie, jako kolarz Zibi Casio Kolejarza Częstochowa, pojawił się cyklista Sławomir Chrzanowski – wylicza Raganiewicz.


Od szeregu lat RR PKOl jest współorganizatorem plebiscytu na najlepszych sportowców i trenerów w Częstochowie. Te wybory są miernikiem popularności poszczególnych dyscyplin w naszym mieście. Przez ostatnie lata Rada propagowała także konkurs dla uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych pn. „Na olimpijskim szlaku”.


To wspaniała, umysłowa zabawa dla miłośników sportu. Były lata, że mieliśmy wśród uczestników nawet ponad 100 osób. Rywalizacja stała na naprawdę wysokim poziomie. Nie mogło być inaczej, skoro wśród jurorów mieliśmy tak wielkie postacie sportu, jak Irena Szewińska czy Jerzy Kulej. Przed takimi osobowościami wstyd było czegoś nie wiedzieć. W tym roku konkursu niestety nie było, bowiem pandemia „przegoniła” wszystkich ze szkół – przyznaje Raganiewicz.


az