Zawodnicy Rakowa Częstochowy z Pucharem Polski, oświetleni mocnym czerwonym światłem, podczas fety
6/2021

Pobierz PDF

HISTORYCZNY SUKCES PIŁKARZY RAKOWA

Piłkarze Rakowa Częstochowa złotymi zgłoskami zapisali się w najnowszej historii polskiego futbolu. Podopieczni Marka Papszuna sięgnęli po upragniony Puchar Polski, wygrywając 2:1 w finałowym spotkaniu z Arką Gdynia. Udanie finiszowali również w rozgrywkach ligowych, w których co prawda nie udało się im doścignąć warszawskiej Legii, ale wyprzedzili inną rewelację sezonu, Pogoń Szczecin. W bezpośrednim pojedynku w Szczecinie, Raków ograł „portowców” 3:1. Tym samym zespół z Częstochowy wywalczył wicemistrzostwo kraju.


Na naszych oczach dzieje się historia – mówią zgodnym chórem sternicy Klubu, podobnie jak rzesze fanów czerwono-niebieskich podekscytowani sukcesami piłkarzy trenera Papszuna. Radość z osiągnięć jedenastki Rakowa jest całkowicie zrozumiała. Budowana przynajmniej od sześciu lat drużyna z Częstochowy z sezonu na sezon czyniła niewiarygodne postępy. W poprzednim, jako beniaminek
ekstraklasy, znalazła się na 10. pozycji. Już wtedy pojawiały się głosy, że Raków może spisywać się jeszcze lepiej. I w rzeczy samej, wzmocniona nowymi nazwiskami ekipa czerwono-niebieskich pokazała futbol nowoczesny, a co najważniejsze skuteczny. Hiszpan Ivi Lopez, Słoweniec David Tijanić, Chorwat Fran Tudor, czy były zawodnik Korony Kielce Marcin Cebula, w krótkim czasie stali się prawdziwymi gwiazdami ekstraklasy. Jeszcze dalej futbolowe ścieżki zaprowadziły młodego defensora Kamila Piątkowskiego, który nie dość, że trafił na zasadzie transferu definitywnego do austriackiego potentata FC Red Bulla Salzburg, to wywalczył sobie także miejsce w reprezentacji narodowej, wybierającej się na zbliżające się Mistrzostwa Europy.


Na 100-lecie klubu dokonaliśmy rzeczy, w które nie wszyscy, nawet my do końca wierzyliśmy – powtarza przewodniczący rady nadzorczej Rakowa, Maciej Kołodziejczyk. – A uważam, że to dopiero początek naszej drogi. Mamy ambitne cele, bo Raków musi się stale rozwijać.


Prawdziwym ojcem sukcesu Rakowa jest jego właściciel i główny sponsor, na co dzień szef firmy x-kom, Michał Świerczewski. To on postawił na wspomnianego Papszuna, choć nazwisko szkoleniowca ze stolicy było na futbolowym rynku wręcz anonimowe. Dziś PKO Ekstraklasa, spółka prowadząca z takim rozmachem rozgrywki ligowe w naszym kraju, wybrała go najlepszym szkoleniowcem sezonu 2020/2021. W tym samym plebiscycie wspomniany wcześniej Kamil Piątkowski został wyróżniony nagrodą dla najlepszego młodzieżowca ligi.


Częstochowianie już niebawem zaczną pisać kolejny rozdział swojej sportowej opowieści. Raków wystąpi bowiem w zupełnie nowej odsłonie europejskich pucharów. Będzie nią Liga Konferencji, nowatorski pomysł działaczy UEFA. Częstochowianie mają rozpocząć rywalizację od II rundy (zaplanowanej na 22 i 29 lipca), a ich potencjalnymi konkurentami mogą być tak uznane firmy, jak: PAOK Saloniki, FC Basel, Feyenoord Rotterdam czy Partizan Belgrad.

W kolejnym sezonie ligowym częstochowianie wszystkie spotkania powinni rozgrywać na własnym, modernizowanym stadionie. To jednak nie koniec inwestycji na obiekcie przy ulicy Limanowskiego. Samorządowcy z prezydentem miasta Krzysztofem Matyjaszczykiem na czele, w porozumieniu z władzami klubu, złożyli już w Ministerstwie Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu wniosek o realizację drugiego etapu przebudowy obiektu piłkarskiego na Rakowie. W ramach tej inwestycji zakłada się wykonanie zespołu boisk treningowych, rozbudowę budynku klubowego i zaplecza regeneracyjno-rehabilitacyjnego. Wszystko z myślą o prężnie działającej młodzieżowej akademii Rakowa.


Andrzej Zaguła