SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Twarz Magdaleny Piekorz z otwartymi ustami i położoną dłonią na oparciu kanapy, a po prawej i lewej stronie twarze lalek z otwartymi ustami
8/2018

Pobierz PDF

KOBIECY KWESTIONARIUSZ: MAGDALENA PIEKORZ

1 września obejmie stanowisko Zastępcy Dyrektora ds. Artystycznych Teatru im. Adama Mickiewicza. Jest reżyserem teatralnym i filmowym. To jej film „Pręgi”, na podstawie scenariusza Wojciecha Kuczoka, otrzymał Złote Lwy na XXIX Festiwalu w Gdyni, był też polskim kandydatem do Oscara w 2005 r. Poznajcie bliżej Magdalenę Piekorz.

K- jak kobieta
Emanuje wewnętrzną siłą, chociaż jest krucha. Zna swoją wartość, co sprawia, że niczego nie musi udowadniać. Nie ściga się z mężczyznami, tylko idzie równoległą drogą. Jest ciekawa świata, życia i ludzi. Dba o innych, ale siebie również pozwala rozpieszczać. Czasem zakłada szpilki. Jest dumna z tego, że jest kobietą.

O – jak ocena
Już sama słowo brzmi fatalnie, bo wartościująco. Nie lubię ocen, chociaż w moim zawodzie ciągle jestem na nie wystawiana. Najważniejsze to umieć zachować dystans, czego ciągle się uczę. Ocenianie jest niebezpieczne, bo łatwo przychodzi, a niesie z sobą ryzyko błędu. Kiedy byłam młodsza, trudne i duże projekty zazwyczaj mnie omijały, bo producenci nie wierzyli, że będę potrafiła sobie z nimi poradzić. Na szczęście czasy się zmieniają i reżyseria nie jest już traktowana jak typowo męski zawód. Moim zdaniem nigdy zresztą taki nie był, bo koncepcja filmu czy spektaklu rodzi się w głowie, nie w mięśniach. Oczywiście plan filmowy to ciężka, fizyczna praca, ale każdy, kto ma prawdziwą pasję, potrafi znaleźć siłę, by pokonać własne ograniczenia.

B – jak bezpieczeństwo
Coś, czego potrzebuję, tak w życiu, jak i w pracy zawodowej. Jeśli jestem wśród ludzi, którym mogę zaufać, potrafię się w pełni poświęcić, oddać temu, co robię.W teatrze czy na planie filmowym staram się być podporą dla aktorów i zespołu, dać im to poczucie. Ale jeżeli czuję, że ktoś mnie oszukuje, jest nielojalny, tracę grunt pod nogami. W życiu prywatnym tak samo: kiedy zawodzi przyjaciel, ktoś bardzo mi bliski, zapadam się w sobie. Kiedy człowiek nie czuje się bezpiecznie, dopada go strach, a ten - jak pisał Frank Herbert w powieści „Diuna” - zabija duszę. Bez duszy człowiek jest martwy, nawet jeśli ma silne i zdrowe ciało.

I – jak ideały
Trzeba je mieć, bo dzięki nim do czegoś dążymy, a życie nabiera sensu. Niestety, żyjemy dzisiaj zbyt szybko, a prywatny interes, który często przedkładamy nad prawdziwe wartości, sprawia, że zatracamy je lub wypaczamy. Wystarczy spojrzeć z pewnej perspektywy na takie słowa, jak honor, godność czy miłość. Łatwo się na nie powołać, ale trudno oddać ich właściwy sens.

E – jak etos
Ważne, choć częstokroć pomijane słowo. Dla mnie w dalszym ciągu obowiązujące. Etos zawodowy to pewien zbiór zasad, niepisany kodeks honorowy. Zawiera się w nim poważne (co nie znaczy, że pozbawione nutki szaleństwa) podejście do pracy, szacunek dla siebie i widzów, nieuleganie modom, zaangażowanie i pasja – bez nich nie da się stworzyć niczego wartościowego. Wyznaję zasadę: buty i kanapki zostawiamy w garderobie.

T – jak twórczość
Coś, co jest mi potrzebne do życia jak tlen. Jest moim motorem, paliwem, czymś, co pozwala się cieszyć i dzielić radością z innymi. Kiedy choroba na trzy długie lata wyłączyła mnie z życia zawodowego, to twórczość była dla mnie motywacją do walki. Myśl o tym, co zrobię, kiedy stanę na nogi, trzymała mnie przy życiu i nie dawała podupaść na duchu. Kiedy tylko lepiej się czułam, pisałam wiersze, notowałam pomysły, snułam plany i nie miałam wrażenia, że jestem tak bardzo nieprzydatna.

A – jak ambicja
Słowo, które wzbudza we mnie ambiwalentne uczucia. Jest potrzebna, bo bez niej trudno dotrzeć do celu, ale gdy jest jej za dużo, potrafi zgubić i wyprowadzić na manowce. Przyznaję, że nieraz padałam jej ofiarą. Za duże oczekiwania przynosiły rozczarowanie i nie dawały satysfakcji z pracy. Ambicja to coś, co trzeba trzymać w bezpiecznej odległości. Wiedzieć, że się ją ma, ale za bardzo jej nie ulegać.

wysłuchała i spisała Magda Fijołek