Film
Chudy i inni z autorską audiodeskrypcją ARTURA ANDRUSA
Kino Studyjne OKF Iluzja (Aleja NMP 64)
Brygada robotników pracuje przy budowie
mostu. Pewnego dnia pojawia się dziennikarz, który zamierza opisać
zaangażowanie proletariuszy.
- Film z lektorem (autorską narrację czyta Artur Andrus) i napisami dla osób niesłyszących i niedosłyszących (SDH).
- Filmy z autorską narracją powstają w ramach wrocławskiego Festiwalu
Korelacje, który prezentuje sztukę filmową w nowatorskiej formule: filmy
wzbogacone są nieszablonową audiodeskrypcją – autorskim komentarzem
zaproszonych do projektu mistrzów słowa – pisarek, pisarzy, artystów i
artystki różnych dziedzin. To nowy sposób doświadczania kultury,
dostępny także dla osób ze szczególnymi potrzebami.
Więcej informacji: https://www.facebook.com/FestiwalKorelacje
- Narracja Artura Andrusa wydobywa na pierwszy plan refleksyjny humor „Chudego i innych”.
Połowa lat sześćdziesiątych. Trwa budowa zapory wodnej w Solinie.
Spartańskie warunki, trudności z zaopatrzeniem, błoto, pustka dookoła.
Grupa mężczyzn zatrudniona do pracy mimo początkowej niechęci zaczyna
nawiązywać przyjacielskie relacje. A gdy na budowie dochodzi do tragedii
– a przynajmniej oni są przekonani, że miał miejsce wypadek –
postanawiają ukryć sprawcę przed władzami. Debiut fabularny Henryka
Kluby był z jednej strony chwalony za realizm i świetne role, z drugiej –
wypominano mu zbytnie przywiązanie do tzw. „Produkcyjniaków” z
propagandowym przesłaniem. Kluba nie ukrywał swoich inspiracji, ale
twierdził przy tym, że „Chudy i inni” to produkcyjniak uszlachetniony.
Autorska narracja Artura Andrusa, choć często przypomina o realiach
życia i pracy na peerelowskiej prowincji, wydobywa jednak z filmu Kluby
to, co dziś wydaje się ważniejsze: szorstką, a zarazem dyskretnie
podszytą ironią balladę o męskiej przyjaźni i rywalizacji. Komentując
„Chudego…” Andrus bywa uszczypliwy, lecz nie ukrywa swojej fascynacji
światem pokazanym na ekranie. Jego spojrzenie na dawno minioną
rzeczywistość jest dowcipne a przy tym refleksyjne, chwilami nawet
smutne. Jakub Demiańczuk
źródło: https://tiny.pl/hkf8_m3y
