Film
Trzy miłości
Kino Studyjne OKF Iluzja (Aleja NMP 64)
Tylko dla widzów 18+
Śmiało, zmysłowo i bezkompromisowo – oto „Trzy
miłości”, najnowszy film Łukasza Grzegorzka („Moje wspaniałe życie”,
„Kamper”) – reżysera, który wie, że życie nie składa się z prostych
równań. Bo co, jeśli jeden plus jeden równa się trzy?
Lena (Marta Nieradkiewicz), czterdziestoletnia aktorka, świeżo po
rozwodzie, chce ułożyć swoje życie na nowo. Gotowa na zmiany, szybko
wpada w objęcia tętniącej nocnym życiem Warszawy, a zaraz potem Kundla
(Mieszko Chomka) – młodego, charyzmatycznego studenta. Ich związek to
eksplozja namiętności, w której stopniowo rozmywają się granice między
bliskością i pożądaniem. Tymczasem Jan (Marcin Czarnik), były mąż Leny i
ceniony prawnik, nie potrafi pogodzić się z końcem ich małżeństwa.
Aplikacja szpiegowska zainstalowana na telefonie Leny oraz wynajęte
mieszkanie naprzeciw jej okien stają się narzędziami kontroli nad nią.
Czy to jeszcze nieszczęśliwa miłość, czy już niebezpieczna obsesja. Balansując między romansem a erotycznym thrillerem, Grzegorzek tworzy
zmysłowy, prowokujący – ale z charakterystyczną dla siebie szczyptą
humoru – portret relacji we współczesnym świecie. To opowieść o tym, że
miłość może być piękna, toksyczna, szalona i nieprzyzwoicie prawdziwa. A
niektóre pary potrzebują trzeciej szansy.
Na ekranie lśni aktorski trójkąt: znakomitym Marcie Nieradkiewicz („Przepiękne!”, „Zjednoczone stany miłości”) i Marcinowi Czarnikowi (serial „Aktorzy”, „Kler”) towarzyszy charyzmatyczny debiutant Mieszko Chomka, który doskonale ukazuje cienką linię dzielącą zagubionego człowieka pragnącego miłości od nieliczącego się z uczuciami innych niedojrzałego dzieciaka. Pulsujące kolorami zdjęcia Weroniki Bilskiej uwieczniły jedne z najpiękniejszych i najśmielszych scen erotycznych w polskim kinie. Jej kamera prowadzi widza przez intymny taniec trzech ciał tak, że czuć ich ciepło i wszechogarniające pożądanie. Całość dopełnia wyjątkowa ścieżka dźwiękowa, skomponowana na potrzeby filmu przez Steeza83, w tym utwór „Miłość!” w wykonaniu Ralpha Kaminskiego.
źródło: https://tiny.pl/10n_wrkb
