SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Rozmowy

  • Siła kobiety, która kocha

    ​Tegoroczny Festiwal im. Piotra Machalicy zainaugurował spektakl „My Way” w wykonaniu Krystyny Jandy. Wybór tego tytułu i obecność wybitnej aktorki w Częstochowie nie są oczywiście kwestią przypadku. - Piotr był najdłużej moim partnerem scenicznym, z nim zagrałam właściwie najwięcej spektakli w życiu – wspomina artystka nie tylko ze sceny, ale i w rozmowie dla CGK.

  • Naszym obowiązkiem jest granie rock’n’rolla

    Zygmunt „Muniek” Staszczyk znów nagrywa w Częstochowie. Najpierw z kolegami z T.Love Alternative wypuścił utwór „Imperium”. Teraz razem z przyjacielem, z którym przed laty mieszkał blok w blok, Maciejem „Maciem” Maślikowskim, szykuje trzecią wspólną płytę. Stawiają na czytelny przekaz i kawałki, które mają komentować dzisiejsze czasy. Premierą chcą uczcić urodziny, które obaj świętują w listopadzie.

  • Ciągle idziemy do przodu

    - Za każdym razem, gdy na finał brzmi „Jeszcze w zielone gramy”, to widzę, że jesteśmy ludziom potrzebni. Choć na co dzień o tym zapominamy, poezja, mądre słowa, dobra muzyka, są ważne – mówi Aleksandra Sosnowska-Machalica, prezeska Zarządu Fundacji im. Piotra Machalicy, który jest organizatorem festiwalu jego imienia. Trzecia edycja rozpocznie się już 27 czerwca. Bezpłatne bilety na wszystkie wydarzenia można odbierać od 20 czerwca w kasach Teatru im. Adama Mickiewicza i Miejskiej Galerii Sztuki.

  • By odreagować zamknięcie w mikroskali

    „Genus Triplex” to tytuł wystawy częstochowskiego tatuatora, artysty sztuk plastycznych i - jak mówi o sobie - sybaryty- Szymona Maliszewskiego, znanego szerzej jako Saper. Zanim będzie ją można obejrzeć – wernisaż w piątek, 21 czerwca w Konduktorowni - spotkałem się z autorem w jego salonie tatuażu.

  • „Stacja Gnaszyn”. Mam nadzieję, że mój film mnie przeżyje

    Dwudziestoczteroletni Szymon Domański poświęcił cztery lata na realizację filmu „Stacja Gnaszyn”. Zaznacza, że praca ta pomogła mu poczuć, że naprawdę wie, skąd pochodzi. Premiera filmu odbyła się 24 maja. W rozmowie dla CGK częstochowianin opowiada o pracy nad tym szczególnym obrazem.

  • Właściwie mógłbym siedzieć i nie kończyć tych obrazów

    ​Adam Patrzyk pracuje nad obrazami miesiącami, żartuje, że nie oszczędza na farbach. Nie ukrywa, że cały czas się uczy i ciągle zastanawia jak np. malować zieleń (bo drzewa od liceum wychodzą mu jakieś czerwone). Jego prace (w tym te wielkoformatowe) do 11 lutego prezentowane są w Pawilonie Wystawowym Muzeum Częstochowskiego. O „Poza realnością” w rozmowie dla portalu CGK opowiadają autor i kuratorka ekspozycji Katarzyna Sucharkiewicz.

  • Przyjaźń liczona na tony piasku

    ​Tomasz Lubaszka i Waldemar J. Marszałek przyjaźnią się od kilkunastu lat. Łączą ich pasje i poglądy, choć malarstwo uprawiają zgoła inne (i nagość także odgrywa tu rolę). Wystawa w Konduktorowni, która właśnie dobiega końca, jest drugą wspólną w ich dorobku. W rozmowie dla portalu CGK, zapewniają, że przygotowali ją bez żadnej sprzeczki.

  • Hania Zbyryt nie tylko od (na) święta

    Rok 2023 jest dla tej aktorki Teatru im. Adama Mickiewicza wyjątkowy. Jej Kunegunda z „Kandyda…” była nominowana do Złotych Masek, dwie role w „Bumie” i w „Polowaniu” przyniosły świetne recenzje. Teraz przygotowuje się do sylwestrowej premiery „Zemsty”, ale w międzyczasie postanowiła zachwycić częstochowian świątecznym repertuarem, tym razem jako wokalistka. Nie wystarczył jej teatr, do swoich występów wykorzystała też filharmonię.

  • Nie chciałbym być na scenie człowiekiem rozżalonym

    - Wolę zagrać dla 50 czy 100 osób. Taka piosenka, jaką chcę grać, nie jest przeznaczona dla 500. Nie ciągnie mnie do tłumów – mówi Krzysztof Niedźwiecki, częstochowski gitarzysta, wokalista i producent muzyczny. Rok temu na bibliotecznym podwórku wystąpił z zespołem Małym, 27 lipca muzyk powrócił tu solo.

  • Obraz bez odbiorcy nie istnieje

    ​„Jest jak jest” Janusza Karbowniczka to wystawa, którą można oglądać w Miejskiej Galerii Sztuki. Jej wernisaż odbył się 29 czerwca i była to dobra okazja, by zapytać artystę nie tylko o to, dlaczego tak nie lubi tytułowania, ale również choćby o autorskie kalendarze, które zajmują jedną ze ścian instytucji.